Stuhralia
Co znaczy „ocalić od zapomnienia”?
Barbara Stuhr z Marcinem Mikosem i z resztą ekipy wiedzą to najlepiej.
Dzisiaj w Krakowie ruszają Stuhralia.
Ja dołączę do Was w weekend (ukłony z Torunia, z Tofifestu).
Jerzy Stuhr – aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... More, reżyser, postać.
I każdy z tych parametrów, każde z tych określeń, wydaje się w końcu niewystarczające.
To był jeden z unikatów w naszej przestrzeni kulturalnej, dla których trzeba by stworzyć etykietę własną, etykietę osobną, STUHRetykietę.
I dlatego Stuhralia.
Basia z Marcinem mądrze to wymyślili.
Jerzy Stuhr jest bardzo ważny, najważniejszy. Pokazy filmów, oczywiste (będę miał przyjemność poprowadzić rozmowy z twórcami), ale „Stuhralia” to także wydarzenia specjalne w rodzaju seansu „Kingsajzu” w kopalni w Wieliczce, „Obiad czwartkowy” z Pałacu Nieśmiertelności, w niedzielę „Bal z Jerzym Stuhrem” w Dworku Białoprądnickim, a wreszcie rozmowa o Jerzym Treli, kolejnym krakowskim gigancie aktorstwa.
Stuhralia – trochę bachanalia, trochę romantyzowanie pamięci. I tak powinno być. Żeby dobrze wspominać w mniej dobrym czasie. To powinno być credo takich imprez.
W paśmie filmowym pokażemy między innymi włoskie filmy Jerzego Stuhra, w reżyserii Nanniego Morettiego. Stuhr był w Italii gwiazdą. O włoskich dokonaniach Jerzego Stuhra będę rozmawiał z Mariną Fabbri – krytyczką teatralną i filmową, filmoznawczynią oraz tłumaczką, promotorką polskiej kultury we Włoszech (m.in. twórczości Jerzego Grotowskiego).
Stuhr przez przypadki, i kultura przez przypadki.
Kraków powinien pamiętać o postaciach tego formatu. Kraków pamięta. Ludzie.
I wdzięczność dla nich za to.
Łukasz Maciejewski
