Przejdź do treści
tinder polska

LAS TEN CO GROSZA BYŁ ZIELONY

Pod tym nieco tajemniczym a przewrotnym tytułem, zaczerpniętym z Ferdydurke, kryje się gawęda Tomasza Miłkowskiego o obecności Gombrowicza w teatrze jednego aktora.

Rok Gombrowicza aż kusi, aby postawić pytanie o to, jak istnieją teksty pisarza na scenie jednoosobowej, zwłaszcza że protagonista wielu festiwali Piotr Kondrat doprowadził niedawno do spotkania Szekspira z Gombrowiczem, a parę tygodni temu wszedł odważnie w buty Gombrowicza spektaklem Opehetka – którego jeszcze nie widzieliśmy, ale pewnie ciekawość sprawi, że zobaczymy na następnym festiwalu w Toruniu.

Tymczasem aktorzy uprawiający teatr jednoosobowy nie tak często, jak można by przypuszczać, sięgają po teksty autora Ślubu. Sam Dziennik mógłby być nieustannym źródłem inspiracji – zaowocował spektakularnymi osiągnięciami Andrzeja Seweryna i Mikołaja Grabowskiego. Zainteresowanie budzi wciąż sama osobowość pisarza konfrontowana z innym potężnymi umysłami i bywa źródłem osiągnięć scenicznych, jak w przypadku dramatów Macieja Wojtyszki (Deprawator, Dowód na istnienie innego). Co przyniesie rozpisany przez Muzeum Gombrowicza we Wsoli konkurs na monodram gombrowiczowski, przyszłość pokaże. Zdarzały się wielkie niespodzianki w teatrze uprawianym przez aktorów nieprofesjonalnych, jak pamiętny spektakl Bartosza Zaczykiewicza podszyty (1993). Wznowiony po dziesięcioletniej przerwie, na festiwalu we Wrocławiu (2009) grany był jako tysięczny spektakl tego festiwalu, a potem raz jeszcze podczas Toruńskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora (2013). Opowieść o walce polskich przeczystych orląt z brudasami rymowała się wówczas niebezpiecznie z falą ksenofobicznych manifestacji.

Leave a Reply