Autorzy tej książki zastrzegają się, że to nie jest leksykon, ale wybór ich ulubionych musicali i cenionych twórców, jak zawsze w takich wypadkach subiektywny i nieroszczący sobie pretensji do encyklopedycznego charakteru. A jednak dla wszystkich tych, którzy nie czują się znawcami gatunku, właśnie ta książka spełnia funkcję leksykonu, prezentując panoramę słynnych tytułów od „My Fair Lady” po „Hair” i „Chicago”, ale nie tylko tych najgłośniejszych, czasem o skromniejszej sławie, ale bardzo ciekawych i wartych poznania. Książka jest napisana lekko, co nie znaczy, że po wierzchu. Gwarancję kompetencji stanowią sami autorzy związani ze sceną muzyczną i mający na swoim koncie ważne osiągnięcia.
Na razie skromna część tego zbioru należy do polskich musicali – jest ich bodaj raptem omówionych pięć, podobna też liczba nadwiślańskich twórców z Wojciechem Kościelniakiem i Wojciechem Kępczyńskim na czele. Można jednak domniemywać, że następne wydania tego nie-leksykonu (a wierzę, że nastąpią) poszerzone zostaną o kolejne polskie musicale, których intensywnym wytwarzaniem zajęło się kilka polskich teatrów muzycznych i komediowych. Tak czy owak, zapotrzebowanie na premiery musicalowe, także domowego chowu, rośnie i to dobre tło dla ukazania się tej książki, która trafia w potrzebę czasu i wypełnia lukę wydawniczą.
Walorem osobnym takich książek jak ta, komponowanych z wielu samodzielnych fragmentów (omówień utworów, portretów twórców i wprowadzenia dającego profanom przepustkę w świat musicalu) jest to, że nadaje się do wielokrotnego użytku i czytania na wyrywki. Yorick radzi mniej zorientowanym zacząć od Wstępu, będącego skróconą historią musicalu, bo potem już trzeba postępować zgodnie z własnym gustem i potrzebą chwili. Tak czy owak, Yorick gorąco poleca lekturę i zatrzymanie książki w podręcznej domowej biblioteczce.
Yorick
Mateusz Borkowski, Jacek Mikołajczyk, Marcin Zawada, Ten cały musical, s. 374, PWM, Kraków 2023, ISBN 978-83-224-5023-9
