LAUDACJA na cześć Laureata Nagrody im. Stefana Treugutta’ 2020, IGORA GORZKOWSKIEGO

Grzegorz Mrówczyński o Laureacie i spektaklu wg powieści GUSTAWA HERLINGA-GRUDZIŃSKIEGO INNY ŚWIAT w adaptacji i reżyserii IGORA GORZKOWSKIEGO. Wystąpienie przed uroczystym wręczeniem Nagrody w dniu 22 września w Domu Dziennikarza w Warszawie:

Kapituła Nagrody im. Stefana Treugutta postanowiła przyznać GŁÓWNĄ NAGRODĘ za twórcze osiągnięcia w Teatrze Telewizji w sezonie 2019/20 – Panu Igorowi Gorzkowskiemu za spektakl „Inny Świat” wg Gustawa Herlinga – Grudzińskiego. Laureat dokonał adaptacji i reżyserii.

Gustawa Herlinga-Grudzińskiego można by (za naszą noblistką) określić „czułym narratorem” XX wieku. Był przecież świadkiem i uczestnikiem wojen, łagrów, emigracji, przemian politycznych i pokoleniowych. Jako pisarz narodził się w książce „Inny Świat”, a ukazanie istoty totalitaryzmu należy bez wątpienia do najwybitniejszych w literaturze.

Słowo o laureacie głównej nagrody. Igor Gorzkowski reżyser, dramaturg, pedagog jest współzałożycielem Studia Teatralnego KOŁO i jego szefem artystycznym od początku działalności w Warszawie, tj. od 1998 roku. Warto zaznaczyć, że pierwszą siedzibą były Polskie Zakłady Optyczne na Pradze, kolejnymi zaś Basen YMCA, Teatr Ochoty i wreszcie Teatr Soho.

W Studiu Teatralnym KOŁO Gorzkowski zrealizował większość swoich przedstawień i to na podstawie o własnych scenariuszy, m.in. „Absolutnie off show”, słynną „Taksówkę” (graną przez 17 lat!), „Ukryj mnie w gałęziach drzew”. Istotne dla tożsamości Teatru stały się także adaptacje sceniczne i reżyseria takich przedstawień jak: „Spacerowicz” wg Roberta Walsera, „Żółta strzała” wg Wiktora Pielewina, „Starucha” wg powieści Daniła Charmsa (nominacja do Feliksów Warszawskich), „Burza” Wiliama Szekspira (na otwarcie Teatru Soho) także z nominacją do Feliksów Warszawskich, „Idiota” Fiodora Dostojewskiego, „Kyś” na podstawie książki Tatiany Tołstoj.

Od 2011 roku Igor Gorzkowski pełni także funkcję z-cy dyrektora ds. artystycznych w Teatrze Ochoty w Warszawie. Coraz częściej reżyseruje poza stałą siedzibą Studia Teatralnego KOŁO, jaką jest Teatr Soho na Pradze, ul. Mińska 25 w unikatowej przestrzeni postindustrialnej Soho Factory; dotyczy to teatrów instytucjonalnych, m.in. Teatru Narodowego („Polowanie na łosia” Michała Walczaka), Teatru Powszechnego w Warszawie („Wariat i zakonnica” Witkacego, „Rewizor” Gogola), Teatru Zagłębia w Sosnowcu („Zaćmienie” wg Antona Czechowa i „Dobry wojak Szwejk” Jaroslava Haska, Teatru im. A. Mickiewicza w Częstochowie („W starych dekoracjach” wg Tadeusza Różewicza), Teatru im. Jaracza w Olsztynie („Lot nad kukułczym gniazdem” wg Kena Keseya), Teatru im. Osterwy w Lublinie („Psie serce” Michaiła Bułhakowa).

W roku 2010 Igor Gorzkowski debiutował na scenie operowej: „O Genowefie” Roberta Schumanna w Teatrze Wielkim w Poznaniu. W Poznańskim Teatrze Tańca wyreżyserował natomiast autorski spektakl „Żniwa”, który prezentowany był na wielu zagranicznych scenach, m.in. w Berlinie, Londynie czy Szanghaju.

Poza wspomnianymi już nominacjami do Feliksów Warszawskich – otrzymał Grand Prix Festiwalu Dwa Teatry za debiutanckie słuchowisko wg „Mewy” Borysa Akunina (2013r.) i Główną Nagrodę za reżyserię słuchowiska wg „Wampira” Wojciecha Tomczyka (2016r.).

Programową bazą pozostaje dla Igora Gorzkowskiego Studio Teatralne KOŁO. Z osobą reżysera i dramaturga związany jest od lat krąg artystów teatru, animatorów kultury, krąg otwarty dla twórców poszukujących i niezależnych. Niektórzy z nich współpracowali przy powstaniu prapremiery „Innego Świata” Gustawa Herlinga – Grudzińskiego w Teatrze Telewizji. Warto zaznaczyć, że powyższe dzieło telewizyjne jest debiutem Igora Gorzkowskiego w tej dziedzinie.

Powieść „Inny Świat” opisuje losy bohatera występującego pod imieniem i nazwiskiem autora. Oto Polak uwięziony przez NKWD i zesłany do sowieckich łagrów. Mamy zatem do czynienia z unikalnym zapisem przeżyć narratora, świadectwem bestialstwa ludzkiego, a także niezwykłego bohaterstwa w walce o zachowanie własnej godności. Cytując autora: „Przekonałem się wielokrotnie, że człowiek jest ludzki w nieludzkich warunkach”.

Kiedy w listopadzie 1941 roku z 200 Polaków zostało w łagrze już tylko sześciu, bohater – narrator wycieńczony chorobami podejmuje głodówkę jako ostatnią szansę na uzyskanie zwolnienia. Głodówka trwała 8 dni i była wielkim ryzykiem także dlatego, że taką postawę traktowano jako sabotaż przeciw władzy sowieckiej.

Igor Gorzkowski tworząc własne, autonomiczne widowisko teatralne wybrał do adaptacji pobyt Narratora w obozie w Jercewie, czyniąc głodówkę główną osią akcji. W każdym z poszczególnych dni poznajemy losy więźniów, starających się przeżyć często kosztem innych. Jesteśmy świadkami wstrząsających obrazów i zdarzeń. Powieściowa narracja Herlinga – Grudzińskiego zastąpiona została obozowym życiem. (W powieści nie ma przecież dialogów i scen). Poznajemy sowiecki łagier jako cyniczny system działający na wyniszczenie człowieka nie tylko fizyczne, ale moralne i etyczne. To przecież inny świat, do którego zesłaniec musi się dostosować, aby przestać być człowiekiem.

Następujące po sobie dni głodówki wyznaczają cały upiorny rytm spektaklu. Widzimy Dimkę jak dzieli między mieszkańców wrzątek do picia, ciemnozielony odwar z igieł sosnowych, zmniejszający awitaminozę. Podobno Dimka był popem z trójką dzieci. W łagrze odrąbał sobie nogę i stał się „dniewalnym” (dyżurnym). Ból dawno już się w nim wypalił. Trafi do trupiarni jak prawie wszyscy. Śledzimy los Marusi poszukującej miłości jak pada ofiarą zbiorowego gwałtu. Słuchamy pijanego monologu zabójcy Stalina. Trafił kiedyś z pistoletu w oko wodza rewolucji na portrecie. Grozą przejmuje codzienny czyn Kostylewa wkładającego rękę do ognia. Kiedyś żarliwy komunista, teraz chce trafić do szpitala, by uniknąć pracy w lesie w zaspach i mrozie, pracy ponad siły.

Jest też Natalia Lwowna – przechowująca nielegalne (nawet na wolności) „zapiski z domu umarłych” Dostojewskiego. Dzięki nim czuje się wolna. Gdy zrozumie, że życie jest jej własnością, podetnie sobie żyły. Widzimy współwięźniów znęcających się nad kolegami także psychicznie, w okrucieństwie dorównując oficerom NKWD (historia Gorcewa). Oto niektóre tylko losy skazańców wplecione w rytm głodówki bohatera – narratora.

Kolejnym ważnym zabiegiem dramaturgicznym Gorzkowskiego jest rozbicie postaci głównego bohatera na głodującego, słabnącego coraz bardziej więźnia i Alter ego. Dzięki temu zabiegowi dramaturg i reżyser powołuje do życia rzeczywistość na granicy realności i majaczenia. Alter ego zachowuje rodzaj zdziwienia tym innym światem, co jeszcze komplikuje szanse Narratora na przeżycie i boleśnie zniekształca jego świadomość.

Ponadto całemu scenariuszowi Gorzkowski nadał rodzaj dramaturgicznej retrospekcji. Wykorzystał tu Epilog powieści Herlinga – Grudzińskiego rozgrywający się po wojnie w Rzymie, w 1945 roku. Bohatera odwiedza po latach współwięzień z Witebska. Wyznaje, że przyczynił się do śmierci niewinnych ludzi, aby ratować swoje życie. Teraz żąda zrozumienia od byłego łagiernika. Nie może na nie liczyć. W finale wracamy do tej sceny.

Niezwykła jest forma samego przedstawienia „Innego Świata” w Teatrze Telewizji. Do realizacji reżyser wybrał przestrzeń w hali zabytkowej papierni w Konstancinie – Jeziornej, przestrzeń która staje się metaforyczną. (Któryż to już raz Igor Gorzkowski „oswaja” przestrzeń?) Pozwala to na uniknięcie naturalistycznej dekoracji. Zbudowano system kładek i podestów, z otwierającym się i zamykającym szlabanem na początku i na końcu spektaklu. Przestrzeń pokonują monotonnie przesuwające się postacie, wykonując morderczą pracę. Nad wszystkim góruje czerwona, pięcioramienna gwiazda. Taki pejzaż…

Reżyser utożsamiający się z ideą autora o „daniu świadectwa prawdzie” zrobił to w szczególny sposób – oddał głos ofiarom. (Mimo ogromnej obsady aktorskiej oprawców prawie nie widzimy). Większość scen rozegrana została w bliskich planach. Zło zorganizowane ludzką ręką staje się niemal dotykalne.

Oddajmy głos autorowi: „Nonsens naszych czasów próby sądzenia człowieka według uczynków, jakich dopuścił się w warunkach nieludzkich”. Zarówno dla autora jak i dla reżysera najważniejsi są ci, „którzy nie dali się złamać i upokorzyć, którzy do końca pozostali ludźmi”.

Wielką wartością przedstawienia telewizyjnego „Inny Świat” jest gra aktorska! Zupełnie wyjątkowa. Aktorzy od samego początku procesu twórczego potrafią wejść w głąb swoich postaci, ale nie tylko; wchodzą też w głąb siebie i dotykają każdego z nas. To musi być ogromna satysfakcja w pracy reżyserskiej, gdy osiąga się niecodzienne rezultaty. Igor Gorzkowski przyzwyczaił już do takiego poziomu swoich widzów w ciągu wielu lat pracy w Studiu Teatralnym KOŁO…

Podsumowując, uważam, że Igor Gorzkowski podjął udaną próbę opowiedzenia czegoś zgoła niemożliwego.

Dodajmy jeszcze, iż niezwykle trafnie dobrał współrealizatorów telewizyjnych: autora zdjęć, opracowania muzycznego (ze skrzypcami Jana Sebastiana Bacha) i montażystki.

Przedstawienie „Inny Świat” wg Gustawa Herlinga – Grudzińskiego w adaptacji i reżyserii Igora Gorzkowskiego podobnie jak w wymienionych na wstępie laudacji spektaklach teatralnych – potwierdza oryginalną, studyjną metodę pracy. Twórca inspirując się wielką literaturą nie zadowala się realizacją samego tekstu. Teatr Gorzkowskiego jest zjawiskiem autonomicznym i niezależnym. Liczą się przede wszystkim relacje ludzkie, konflikty, żywe obrazy, dzianie się. W tym znaczeniu „Inny Świat” nie stał się spektaklem rocznicowym o świecie, który szczęśliwie przeminął. Gorzkowski odwołuje się do odwiecznych fundamentów społeczeństwa, jakim jest człowieczeństwo i wywołuje niepokoje związane także z dniem bieżącym.

Ośmielam się stwierdzić, że teatr Igora Gorzkowskiego (nie tylko ten telewizyjny) wymaga osobnego opracowania. Jednakowoż powiało świeżością i nadzieją w nieco przygasłej epoce postdramaturgii i postreżyserii…

Grzegorz Mrówczyński

Warszawa, 22 września 2021

[Fot. Katarzyna Michalik-Jaworska]

Leave a Reply