USZEDŁEM TYLKO JA SAM

Ta rozmowa – jeśli to jest w ogóle rozmowa – zupełnie się nie klei. Jak u Czechowa, tylko jeszcze bardziej. Każda z czterech kobiet mieszkających w sąsiedztwie, w ogrodzie jednej z nich, mówi właściwie do siebie, przepowiada swoje lęki fobie, drobne obserwacje, nawet powidoki popularnych seriali. Uśmiechają się, pozorują zainteresowanie, czasem opowiadają kiepskie dowcipy, ale tak naprawdę trwają zatopione we własnych myślach.

Najpierw w ogródku siedzą trzy, potem dopraszają tę czwartą, która roztacza apokaliptyczne wizje końca świata. Pozostałe kobiety zachowują się tak, jakby jej nie słyszały, choć każda z nich przeżywa swoją małą apokalipsę. Koniec jest już blisko i wpatrują się w nadchodzący kres z mieszanina spokoju, obawy, żalu i poczucia nieuchronności.

Niepokojąca sztuka Caryl Churchill wybrzmiała na scenie Przodownik dzięki aktorskim kreacjom – zróżnicowanym, wyrazistym, podszytym trawiącym kobiety wirusem osamotnienia. Każda tkwi we własnym koszmarze. Jedna boi się kotów, zżerana niszczącą jej psychikę manią (Katarzyna Herman), druga wciąż wraca do chwili, kiedy zadźgała swego męża, a od tej chwili każda kuchnia w jej głowie tonie we krwi (Agnieszka Roszkowska), trzecia daremnie szuka nadziei w serialach i książkach (Agnieszka Wosińska), czwartą prześladują mroczne wizje katastrof (Anna Moskal). Z tym bagażem przesiadują na herbatkach i drobnych przekąskach w ogrodzie, przedstawionym niczym rewiowe schody wiodące do rzędu monitorów, które czekają, aby nadać ostatni komunikat.

USZEDŁEM TYLKO JA SAM Caryl Churchill, tłum. Małgorzata Semil, reż. Agnieszka Glińska, scenografia Monika Nyckowska, kostiumy Katarzyna Lewińska, muzyka Ygor Przebindowski, reżyseria świateł Jacqueline Sobiszewski, Scena Przodownik Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy, premiera 25 czerwca 2021.

Leave a Reply