CRAVATE CLUB w Polonii

Maska przyjaźni

Tomasz Miłkowski pisze po premierze na malej scenie Polonii w „Przeglądzie”:

Francuska czarna komedia z przymieszką thrillera psychologicznego, mająca za sobą udaną ekranizację (2002), aż prosiła się o realizację sceniczną. Niemal wszystko tutaj polega na inteligentnie napisanym dialogu, który na małej scenie Polonii prowadzą Wojciech Malajkat (Bernard) i Marcin Stępniak (Adrien) w rolach zaprzyjaźnionych wspólników firmy architektonicznej.

Właśnie zdobywają korzystny kontrakt, a Bernard obchodzi 50. urodziny, jest więc dubeltowa okazja do świętowania. Ale Adrien zamiast na wieczorne przyjęcie urodzinowe wybiera się na spotkanie swojego klubu. Co więcej, o istnieniu tego tajemniczego klubu Bernard nie miał do tej pory nawet pojęcia. Jego członkowie zbierają się w każdy pierwszy czwartek miesiąca na wspólnej kolacji, noszą klubowe krawaty i nazywają się „jeżami”. Bernard docieka, dlaczego Adrien woli spotkanie klubowe od jego urodzin, zaczyna zżerać go dziwna zazdrość. Koleżeńską harmonię niweczy ten drobny zgrzyt, który jak kula śniegowa uruchomi cała lawinę niechęci i wzajemnych podejrzeń.

Lekka z pozoru komedyjka okazuje się wnikliwym obrazem relacji, jakie wiążą długo współpracujących ze sobą ludzi, ich wzajemnych uzależnień, bliskości i obcości. Fabrice Roger-Lacan z biegłością psychologa maluje te relacje błyskotliwym dialogiem, w którym przeglądają się wszystkie nagromadzone urazy, które doprowadzą do zaskakującego finału. Aktorzy malują rosnące napięcie między bohaterami, którzy z coraz większym trudem znoszą wzajemną obecność. Wojciech Malajkat mistrzowsko portretuje zaborczego Bernarda. Partneruje mu jako broniący swojej prywatności Adrien jego niedawny student Marcin Stępniak, laureat nagrody rektora Malajkata. Godzina trzymającej w napięciu rozgrywki między ludźmi, którzy pod maską przyjaźni skrywają wrogość.

Tomasz Miłkowski

CRAVATE CLUB Fabrice Roger-Lacan, tłum. Katarzyna Skawina, reż. Wojciech Malajkat, scenografia Wojciech Stefaniak, Teatr Polonia, mała scena Fioletowe Pończochy, premiera 24 września 2020.

[Recenzja publikowana w „Przeglądzie” 2020 nr 41]

Leave a Reply