Przetrwajcie w ciężkich czasach

To zupełnie inny Międzynarodowy Dzień Teatru. Dzień teatru zamkniętego, żyjącego tylko wirtualnie albo w okładkach, czyli zamkniętego w książkach. Dobre i to, choć nic nie zastąpi wspólnictwa widzów i aktorów, bez którego teatr nie istnieje. Co najwyżej istnieje reportaż teatralny albo teatr telewizji – ale to inny gatunek.

Ciągle podświadomie ze stanem pandemii i towarzyszących jej ograniczeń kojarzy mi się debiutancka powieść Doctorowa „Witajcie w Ciężkich Czasach”. Wprawdzie modelowana na opowieść o Dzikim Zachodzie i gorączce złota powieść Doctorowa na pozór niewiele ma wspólnego z podstępnym atakiem wirusa, to jednak jakieś analogie można by odkryć. Zły Człowiek z Body, który sprowadza zagrożenie i nieszczęście na miasteczko Ciężkie Czasy. podobny jest do wirusa – różnica polega na tym, że go widać w przeciwieństwie do nosiciela epidemii. Tak czy owak, atmosfera zagrożenia, opresji, niepewności – tu znajduje podobieństwa, jak i w oporze stawianym złu przez ludzi. Modelowa sytuacja.

Świat po pandemii będzie zapewne inny. I teatr pewnie też się zmieni. Nie wiadomo jeszcze, jaka to będzie zmiana i jak głęboka, ale widz ją wymusi. Teatr, który nie interesuje się tym, co za oknem odchodzi bezpowrotnie.

Yorick

Leave a Reply