AKTORKI NA BIELANACH: MAGDALENA POPŁAWSKA

10 lutego w cyklu „Aktorki na Bielanach” na zaproszenie Łukasza Maciejewskiego gości Magdalena Popławska – spotkanie po projekcji filmu „53 wojny” Ewy Bukowskiej – odbędzie się w Bibliotece na warszawskich Bielanach, ul. Z. Romaszewskiego 19. Cyklowi patronuje polska sekcja AICT

MAGDALENA POPŁAWSKA

Talent nie do opisania… i tym oto krótkim wstępem moglibyśmy zakończyć rozważania na jej temat. O kim mowa? O Magdalenie Popławskiej, absolwentce krakowskiej PWST i stypendystce Institut del Teatre w Barcelonie.

Wrażliwa, diabelnie inteligentna i przede wszystkim wszechstronna!

W filmie zadebiutowała w 2005 roku rolą w obrazie Przemysława Wojcieszka „Doskonałe popołudnie”. Wystąpiła w filmach takich jak „Dwa ognie” (reż. Agnieszka Łukasiak), „Prosta historia o miłości” (reż. Arkadiusz Jakubik), „Lęk wysokości” (reż. Bartosz Konopka), „Dziewczyna z szafy” (reż. Bodo Kox), „Hiszpanka” (reż. Łukasz Barczyk). Została laureatką nagrody im. Cybulskiego za rolę w filmie „Prosta historia o miłości”.

Jeśli spróbujecie ją zaszufladkować na pewno Wam się to nie uda, jak ryba w wodzie czuje się na scenie oraz planie, za każdym razem mocno się angażuje i daje z siebie wszystko. Wystarczy spojrzeć na postać w którą się wcieliła w „Krótkiej historii o miłości“. Z jednej strony zahukana studentka, z drugiej pewna siebie kobieta uwikłana w związki z dwoma mężczyznami.

W 2012 roku była nominowana do szwedzkiej nagrody filmowej Guldbagge w kategorii Najlepsza Główna Rola Kobieca za rolę w filmie „Dwa ognie”.

Nie zabiega o sympatię tłumów, stroni od medialnego szumu. Niezwykle asertywna, ufa swojej intuicji i dużo wymaga od siebie. Wrażliwa na losy zwierząt i zawsze chętnie im pomaga. Od kilku lat jest wegetarianką.

W 2003 roku zdobyła wyróżnienie w konkursie na interpretacje piosenek Agnieszki Osieckiej „Pamiętajmy o Osieckiej” oraz drugie miejsce w XXIV Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Swoje możliwości taneczne zaprezentowała w spektaklach „Koniec” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego oraz „Nancy. Wywiad” w reżyserii francuskiego choreografa Claude’a Bardouila.

Magda przepięknie śpiewa, jej pasją jest jazda na nartach oraz taniec współczesny, oprócz tego tworzy także grafiki. Jej rysunki mają charakter symboliczny i są inspirowane światem, który ją otacza. Ostatnio przyznała: „Nie znoszę zasad, które mnie ograniczają, krępują moją wolność. Ubieram się, jak chcę, w co chcę, na bankiet idę w dżinsach, a jak mam ochotę, jem sushi palcami. Mam w nosie zasady savoir-vivre’u. Mogę sobie na to pozwolić, bo jestem dobrze wychowana“. Taka właśnie jest Magda Popławska, jedna z najzdolniejszych polskich aktorek.

CAŁE SZCZĘŚCIE

53 wojny. Spokój nie wszystkim jest pisany?

Recenzja Łukasza Maciejewskiego

Ewa Bukowska „53 wojnami” udowodniła, że talent i determinacja przenoszą góry. W Polsce, w przeciwieństwie na przykład do Hollywood, tylko od wielkiego dzwonu aktorzy stawali po drugiej stronie kariery. Zrobili to Marek Kondrat, Ignacy Gogolewski i Krystyna Janda, kilka reżyserskich prób podjął Bogusław Linda, a najciekawsze rezultaty artystyczne na tym polu uzyskał bez wątpienia Jerzy Stuhr.

Bukowska, przy całej sympatii, nie była aktorką formatu Jandy czy Lindy, mimo to udało się jej zebrać niemały budżet i nakręcić film oparty na bestsellerowej powieści „Miłość z kamienia” Grażyny Jagielskiej, żony jednego z najwybitniejszych reporterów, Wojciecha Jagielskiego, o życiu u boku męża, o trwaniu w chorobie – z zespołem stresu bojowego. W skrócie chodzi o przypadłość dotykającą osoby, których rodzina (najczęściej mężowie) są na wojnie. Można tę wojnę mieć w sobie, można codziennie wychodzić na front, nie opuszczając ciepłego i bezpiecznego mieszkania w centrum Warszawy. Taka była historia Jagielskiej i wielu innych kobiet, żon i partnerek mężczyzn pracujących na misjach w Afganistanie, w Iraku, w krajach afrykańskich.

Bukowska zrobiła bardzo dobrą adaptację dosyć mętnego tekstu Jagielskiej, skompletowała utalentowaną ekipę na czele z operatorem Tomaszem Naumiukiem i scenografką Anną Anosowicz. Największym wyzwaniem było jednak powierzenie roli Anny aktorce, która mogłaby uwiarygodnić wysoko ustawiony kaliber profilu psychologicznego. Wybór padł na Magdalenę Popławską, i nie można chyba wyobrazić sobie celniejszego strzału obsadowego. Popławska pokonała wszelkie literackie mielizny tekstu Jagielskiej. W autobiograficznej prozie autorki „Miłości z kamienia” zbyt wiele było egzaltacji, czarno-białych definicji, kto w tym układzie był ofiarą, a kto katem. Popławska siłą swojego talentu, a także wrażliwości, zniwelowała wszelkie kanty. Jej Anna jest postacią przykuwającą uwagę od pierwszej do ostatniej sceny. Nieufna, chwilami drażniąca, podejmująca niewłaściwe decyzje i sama sobie rzucające kłody pod nogi. Aktorka razem z reżyserką nie sentymentalizują postaci. Dostrzegają w Annie głęboko ludzką rysę, wskazują, że być może nie potrzeba było wcale aż wielokrotnych wyjazdów na wojnę Witka (porte parole Jagielskiego gra w filmie niezbyt niestety przekonujący w tej roli Michał Żurawski), żeby stało się to, co się wydarzyło.

Być może bohaterka musiała odbyć wszystkie 53 wojny, żeby ostatecznie zrozumieć siebie na czas pokoju? Zrozumieć, kim jest, co czuje, i jeszcze uświadomić sobie, że tak naprawdę całe życie szukała wytłumaczenia dla swoich depresji, histerii, niepokoju. Szukała usprawiedliwień. A pokój, święty spokój, po prostu nie wszystkim jest pisany. Na spokój trzeba sobie zapracować. Stoczyć 53 wojny i wygrać tę ostatnią. Ale niczego nie zapomnieć.

Łukasz Maciejewski – urodzony w Tarnowie dziennikarz, krytyk filmowy i krytyk teatralny. Absolwent filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, wykładowca na Wydziale Aktorskim PWSFiT im. Leona Schillera w Łodzi, a od 2016 roku ambasador projektu Kultura Dostępna realizowanego przez Narodowe Centrum Kultury. Autor takich książek jak Aktorki. Portrety, czy Flirtując z życiem. Danuta Stenka w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim.

Leave a Reply