TEATR – HITY 2019

Łukasz Maciejewski podsumowuje miniony rok teatralny w tygodniku „Wprost”:

WYSPA KRYSTIANA LUPY

Spektaklem „Capri – wyspa uciekinierów” Krystian Lupa (rocznik 1943) udowodnił że jest dzisiaj najmłodszym, najbardziej twórczym i poszukującym polskim artystą teatru. Nikt już chyba nie rozmawia z widzem na takim poziomie, nikt tak wiele nie wymaga od widza, ponieważ nie ma już chyba artystów którzy mieliby odwagę w swoich dziełach definiować kondycję świata i namysłu nad zmieniającymi ów świat mechanizmami. Wielki twórca i wielki teatr.

KATARZYNA KALWAT

W teatrze zaistniała od razu jako outsiderka. Jej nowe spektakle – w tym wybitny „Rechnitz” w TR Warszawa oraz radykalny „Staff only” – są zdumiewającymi próbami zderzania ze sobą linearnego języka teatru, opowieści teatralnej, z paradoksalnymi gatunkami: operą, performensem, muzyką współczesną. Teatr Kalwat jest przejmujący, odważny, migotliwy. I oryginalny: z niczym i z nikim się nie łączy.

ZJAWISKO MAREK MODZELEWSKI

Od lat narzekamy, najzupełniej słusznie, na brak mocnej rodzimej dramaturgii odbijającej socjologicznie ciekawą, a w zasadzie nieopisaną w nowej dramaturgii codzienność. I dlatego Marek Modzelewski, autor między innymi pamiętnej „Koronacji”, nie miał sobie w tym sezonie równych. Najpierw w Teatrze Śląskim w Katowicach na podstawie jego „Inteligentów” powstał ciekawy społeczny komediodramat, niedawno zaś w Teatrze Współczesnym odbyła się premiera znakomicie przyjętego „Wstydu”. Nowe teksty Modzelewskiego są mocne literacko, wnikliwe, dojmująco prawdziwe.

KITY 2019

TO NIE JEST BAGATELA

Sprawa oskarżenia przez kilkanaście kobiet wieloletniego dyrektora krakowskiego Teatru Bagatela – Henryka Jacka Shoena o mobbing i molestowanie seksualne, może stać się początkiem ponurej, przygnębiającej serii. O przemocowych zachowaniach w teatrach, zwłaszcza na prowincji, zakulisowo mówi się wszak od dawna.

KRYSYS TEATRU REPERTUAROWEGO

Jako wieloletni uważny obserwator życia teatralnego coraz dobitniej przekonuję się, że chroniony od dekad i obowiązujący właściwie już tylko w Polsce i w Rosji, model teatru repertuarowego z dużymi zespołami na etatach, staje się pomysłem coraz bardziej archaicznym i artystycznie jałowym, zupełnie nie przystającym do dzisiejszych czasów. Wymaga jeżeli nawet nie natychmiastowych zmian, to na pewno poważnej dyskusji.

KRAJOBRAZ PO BITWIE

W zasadzie wszystkie zmiany na stanowiskach dyrektorskich siłowo wprowadzane przez polityków, okazały się albo zupełną autokompromitacją, albo zdecydowaną zmianą na gorsze. Casus Teatru Polskiego we Wrocławiu jest najbardziej wymowny. Z jednej z najlepszych i najbardziej progresywnych scen w kraju, „Polski” stał się targaną wewnętrznymi konfliktami przeciętną placówką bez znaczenia.

[Na zdj scena ze spektaklu „Wstyd', fot. Magda Hueckel/Teatr Współczesny]

Leave a Reply