Kto ty jesteś?

Tomasz Miłkowski o HISTORII JAKUBA Tadeusza Słobodzianka w Teatrze Dramatycznym na łamach tygodnika „Przegląd”:

Okazuje się, że nie wystarczy odpowiedzieć na to pytanie: Jestem człowiekiem. Otoczenie żąda szczegółów. Pyta o rasę, narodowość, płeć, wyznanie, przynależność klasową, zawodową, ciągle oczekuje samookreślenia. W szczegółach. A jeśli ktoś dowiaduje się, że jest – z pochodzenia kimś innym, niż myślał? Jeśli wychodzi na jaw, że należy do innej nacji, choć losy sprawiły, że już nie należy do swej wynikającej z pochodzenia tradycji kulturalnej. Co wtedy? Ten właśnie dylemat, a nawet walkę wewnętrzną ukazuje Tadeusz Słobodzianek, w swoim nowym dramacie Historia Jakuba”, nawiązującym do losów księdza Romualda Jakuba Waszkinela-Wekslera. Żyd i ksiądz katolicki w jednej osobie? Ten paradoksalny zrost okazuje się nie tylko możliwy, ale przez bohatera pożądany. Tyle tylko, że nie znajduje nikogo, kto taki sposób istnienia by wsparł.

Podwójna „tożsamość” bohatera, polska i żydowska, stawia go wobec pytania, kim jest. Wciąż jest traktowany jak bliski-obcy. Dramatyzm opowieści splata się z żywiołowym humorem, łagodzącym przeżycia Jakuba, malowane przez Łukasza Lewandowskiego wyrazistą kreską. To on jest tutaj także narratorem, odsłaniającym świat pełen udręki – najpierw w tonacji zabarwionej burleską, potem w coraz poważniejszej tonacji serio. Rzecz toczy się prawie na pustej scenie, pośrodku stoi tylko długi stół i kilka krzeseł. W głębi sceny kilka starych szaf. Nikt do nich nie zagląda, ale może kryją trupy?

Nie stroni przy tym autor od wciąż trudnych związków polsko-żydowskich, od pełzającego jak zaraza antysemityzmu. Nikogo nie oszczędza. Może dlatego spektakl widzowie oglądają w coraz bardziej nasilającej się ciszy, a po ostatnich słowach Jakuba: „Scalić to wszystko. Naprawdę chcę. Było cicho. Było pusto. Nie było nikogo. Wyszedłem na ulicę i zamknąłem za sobą drzwi” aktorzy nie wychodzą do oklasków.

Ważne, poważne przedstawienie – teatr podstawowych pytań.

Tomasz Miłkowski

HISTORIA JAKUBA Tadeusza Słobodzianka, reż. Ondrej Spišak, scenografia Szilárd Boraros, współpraca kostiumograficzna Aneta Suskiewicz, muz. Piotr Łabonarski, ruch sceniczny Anna Iberszer, reż. świateł Andrzej Król, kier. produkcji Rafał Łukasz Renner, Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy, Scena na Woli im. Tadeusza Łomnickiego, prapremiera 17 marca 2017

[„Przegląd”, 27 marca 2017]

Leave a Reply