Stepując przez życie

Krystyna Janda wróciła do tej komedii po parunastu latach, kiedy reżyserowała „Lekcje stepowania” w łódzkim Teatrze Powszechnym. Widocznie jest coś w tej dość schematycznej komedii. Zapewne pociąga artystkę szczypta życiowej próby, której poddają się uczestnicy zajęć ze „stepu”, poszukujący samopotwierdzenia.

W życiu różnie im się układa, zwykle nie najlepiej, ich związki uczuciowe idą w rozsypkę, dotykają ich rozmaite kłopoty i prawdziwe nieszczęścia, ale wbrew temu szukają azylu i odrobiny sukcesu, który pozwoli zapomnieć na chwilę o smutkach. Proste to i bez pretensji do wielkich syntez, ale jeśli znajdzie przejętych swoim zadaniem wykonawców, przynosi także sukces sceniczny.

Tak się właśnie stało. Komedia Richarda Harrisa, wystawiona na scenie Och-teatru ukazała swój głębszy sens, a zawdzięcza to morderczej pracy całego zespołu, który na koniec wykonuje efektowny stepujący finał, ograco oklaskiwany przez publiczność. Że robi to niemal „od niechcenia” Kamil Maćkowiak (w roli Geoffreya w takim samym stopniu rozbawiający widzów, co wzruszający), nic dziwnego, to w końcu i aktor, i zawodowy tancerz wysokiej klasy. Jego partnerki miały drogę trudniejszą, ale zadaniu sprostały, budując przy okazji kilka sugestywnych portretów kobiet po przejściach, a wśród nich poruszające sylwetki cierpiącej na raka Rose (Izabela Dąbrowska), okpionej przez życie i męża Very (Maria Winiarska), czy też walczącej o swoją odrębność akompaniatorki Maxine (Krystyna Tkacz). Ogląda się tę historię z życzliwością dla bohaterek, które nie dają się stłamsić, odnajdując w tańcu kawałek prywatnej wolności.

Tomasz Miłkowski

LEKCJE STEPOWANIA Richarda Harrisa, tłum. Elżbieta Woźniak, reż. Krystyna Janda, scenografia Maciej Maria Putowski, kostiumy Krystyna Janda i Małgorzata Domańska, scenografia Katarzyna Łuszczyk, choreografia Anula Kołakowska, oprac. muz. Krzysztof Jaszczak, Och-teatr, premiera 20 grudnia 2016

{recenzja opublikowana w tygodniku „Przegląd”}

Leave a Reply