Jedna fotografia

Pomysł tego spektaklu, powstałego w ramach projektu „Muzeum Społeczne”, był przedni. Początek dała jedna fotografia z warszawskiej nadwiślańskiej plaży po praskiej stronie. Wykonana została 7 lipca 1927 roku przez fotoreportera IkaCa. Uwiecznione na niej cztery uśmiechnięte dziewczyny w kostiumach kąpielowych trzymają się za ręce, biegnąc po plaży w kierunku Wisły. Zdjęcie pełne uroku i tajemnicy, choć pozowane. Nie wiadomo, kto je zrobił (pracujących dla koncernu IkaCa było wielu), nie wiadomo, jak nazywają się bohaterki ze zdjęcia.

I tu właśnie zaczęło się poszukiwanie w wyobraźni: co je łączyło, jakie były, co przeżywały. Aktorki, scenarzystka i reżyserka razem poszukiwały odpowiedzi. Mogło z tego wyjść świetne przedstawienie, ale wyszło średnie, bo i materiał literacki, jaki powstał z tego poszukiwania razi banałem i schematem, czasem nieznośnym.

Znacznie lepiej przedstawia się warstwa muzyczna i wizualna spektaklu. Scenografka postawiła na scenie pomost nad wodą, zasugerowała piaszczystą plażę i brzeg Wisły, a w głębi umieściła altankę dla zespołu muzycznego. To drugi atut spektaklu|: wysmakowane wykonania starych warszawskich przebojów prezentowane na żywo przez Warszawską Orkiestrę Sentymentalną (aż zapierają dech instrumenty perkusyjne, a zwłaszcza pomysłowo wykorzystywana tarka).

Zdarzają się w tym przedstawieniu sceny i sytuacje świetne jak choćby zwariowany, w narastającym tempie taniec czterech dziewcząt, oparty na krokach charlestona i shimmy albo popisowy „balet” jednej z nich, sugestywnie oddającej majestatyczne ruchy i dźwięki wydawane przez łabędzia. Szkoda, że projekt ugrzązł na mieliźnie tekstu, ale i tak jest to sympatyczna próba zmierzenia się z czymś tak potocznym, jak dawna fotografia, z której czasem próbujemy odczytać zapach czasu.

Tomasz Miłkowski

„Żyjemy w najlepszym z możliwych światów”, reżyseria Karolina Kowlaczyk, scenariusz Alicja Kobielarz, scenografia Joanna Walisiak-Jankowska, ruch Magdalena Ptasznik, opieka artystyczna Igor Gorzkowski, muzyka na żywo Warszawska Orkiestra Sentymentalna, Scena Studia Teatralnego Koło, premiera 9 grudnia 2016

[Recenzja opublikowana w tygodniku „Przegląd”, 23 stycznia 2017]

Leave a Reply