W Lublinie bliżej Japonii

Czy pamiętacie ten moment, w którym zakiełkowało w nas ziarenko Empatii?

XXI lubelskie Konfrontacje Teatralne, 8 października 2016 – dzień czwarty (teatralny). Hasło – klucz: Tożsamość, swoje miejsce na Ziemi, Szczęście. Czyli lubelska krytyczka, Anna Rzaepa-Wertmann w starciu z „wsobnością” i głębią współczesnego dramatu japońskiego.

Fakty, czyli : kiedy, gdzie, z jakimi skutkami?

Piątek, 11 marca 2011 r., 14.46 czasu miejscowego, zachodnia strona Wysp Japońskich. Pojedyncze wstrząsy zapoczątkowały trzęsienie ziemi o sile 9 stopni*, epicentrum odnotowano 130 km od miasta Sendai (prefektura Miyagi)*. Podwójne wstrząsy o około 3 minuty każdorazowo odczuwalne były na całych Wyspach Japońskich, fala rezonacyjna dotarła aż w pobliże Ukrainy i Polski. Następnym skutkiem było tsunami, odczuwalne na terenie pomiędzy Kawaii a Wyspami Aleuckimi; zabrało ponad 19000 istnień. Najgorsze jednak miało nadejść. Skutkiem serii wstrząsów i kręgów tsunamicznych były awaria czterech bloków atomowych w elektrowniach: Fukushima Daiichi, Fukushima Daini, Tohoku’s Onagawa oraz Japco’s Tokai. Nastąpiło maksymalne siedmiostopniowe skażenie ekosystemu (w pełnym znaczeniu)*. O ironio, po trzęsieniu, przy narastającym skażeniu, groźbie katastrofy nuklearnej porównywanej z Czarnobylem oraz w obliczu potężnego ciosu ekologiczno–gospodarczego Japończycy przeszli przemianę, tyleż niecodzienną, co potrzebną. Przede wszystkim psychiczną, po drodze społeczną i mentalną.

Dramaturg kontra rzeczywistość, czyli Teatr Który Się Wtrąca w wersji japońskiej

Wobec tego, co stało i dzieje się z ludźmi, relacjami, stylem życia „po Fukushimie lub Czarnobylu” żaden twórca nie przechodzi obojętnie. Toshiki Okada – będąc pisarzem, dramaturgiem, reżyserem i dyrektorem cenionej offowej kompanii aktorskiej chelfitsch – tym bardziej. Urodzony 3 lipca 1973 roku w Yokohamie, gruntownie wykształcony, pisał na długo przed „etapem sceny”. W roku 1997 dwudziestoczteroletni uznany już stworzył teatr, który nazwał chelfitsch (od zniekształconej formy angielskiego selfisch). Szybko zdobyli markę liczącego się i cenionego zespołu offowego. Poruszającego trudne, ważkie i problematyczne tematy społeczne, gospodarcze, polityczne. Przedostatnią z premier było „Time’s Journey through the Room”, pierwszy raz pokazane publicznie na Kunstenfestivaldesarts w brukselskim Beursschouwburg 6 maja tego roku*.

Tym razem inspiracją było trzęsienie ziemi, katastrofa jądrowa oraz swoista transformacja społeczeństwa japońskiego.

(…)Jak dobrze, że zdarzyło nam się to trzęsienie i ta katastrofa? Nie sądzisz…?(…)”

Pozornie prosty i oczywisty tekst rozpisany na trójkę aktorów- mężczyznę (Izumi Aoyagi) oraz dwie kobiety (Mari Ando i Yo Yoshida). Dwie…? Prosty…? Hmmm… Kochani, nic tu nie jest tym, czym się zdaje. Niektórzy nie są tymi, za których rzeczywiście ich bierzemy. Nic nie jest łatwe, proste – Nade Wszystko Jednak Nie Wolno Nam Pojmować Dramatu Autorstwa Japończyka Europejską Miarą! Sam początek i prośba

Yō Yoshida (Arisy czyli Życia, Dnia, Światła) o zamknięcie oczu przez widzów, by wkroczyć mentalnie do tego pokoju w odpowiedniej chwili. Właściwej dla czasu i ludzi w nim zanurzonych. Chcemy czy nie, podoba nam się to lub nie – zawsze jesteśmy zanurzeni w swoistej i właściwej dla nas „zupie czasoprzestrzennej”. Mari Ando staje się tu Nocą, Snem, Pamięcią. No i jest On czyli Izumi Aoyagi; wręcz rozpaczliwie pragnący uciec od zmarłej żony, przeszłości, wszechogarniającej go shintoistycznej bieli żałoby. Wszyscy troje są „zawieszeni” pomiędzy 2011 (pomiędzy 11 a 15/ 16 marca) a kwietniem 2012, który staje się datą ważną głównie dla Arisy. Przeżyli najpierw trzęsienie Ziemi o maksymalnej sile, potem unikatowo podobną katastrofę jądrową, po drodze tsunami. W takiej sytuacji stają się sami z siebie „odporni na strach”, otwarci nażycie, innego Drugiego Człowieka ( pamiętajmy – mówimy o Japończykach, jednym z najbardziej hermetycznych i shierarchizwanych i zdyscyplinowanych społeczeństw świata!), bardziej pogodni i optymistyczni. Na nowo uczą się rozmawiać, wspierać, dzielić tym co mają, kochać, radośnie śmiać.. Instynktownie „idą do Światła”, chcą Być , nie Mieć – po prostu od nowa zwyczajnie Żyć.

Okada stworzył ciężki, trudny, skomplikowany spektakl – choć niesłychanie potrzebny. O wychodzeniu z traumy, powrocie do normalności, odkrywaniu życia i drugiego człowieka na nowo. Przecież nie można stale żyć bólem, a od siebie samych i rzeczywistości nas otaczającej uciec nie sposób. Trzeba żyć, bo tak już my ludzie mamy – jesteśmy społeczni, chce się nam do Ludzi, Światła, Ciepła…

TIME’S JOURNEY THROUGH A ROOM by Toshiki Okada / Chelfitsch, scenariusz i reżyseria Toshiki Okada, scenografia i dźwięk Tsuyoshi Hisakado; obsada: Izumi Aoyagi, Mari Ando, Yō Yoshida (Arisa), Kunstenfestivaldesarts Bruksela premiera 6 maja 2016r., Centrum Spotkania Kultur scena Kameralna prezentacja 9 października 2016 r. Spektakl zaprezentowany w ramach XXI Konfrontacji Teatralnych (nurt programu zagranicznego).

*http://www.geo.mtu.edu/UPSeis/magnitude.html; „(…)Great earthquake. Can totally destroy communities near the epicenter. One every 5 to 10 years (…)”

*https://www.britannica.com/event/Japan-earthquake-and-tsunami-of-2011

*http://fukushimaontheglobe.com/the-earthquake-and-the-nuclear-accident/whats-happened,

http://www.world-nuclear.org/information-library/safety-and-security/safety-of-plants/fukushima-accident.aspx

*http://www.kfda.be/en/program/times-journey-through-a-room

Leave a Reply