GAŁGAN z audiodeskrypcją we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Spektakl Wrocławskiego Teatru Współczesnego „Gałgan” w reżyserii Eweliny Marciniak to muzyczno-kryminalna opowieść o traumach dzieciństwa, którą snują młoda dziewczyna i jej niewidomy brat. Z czasem tracimy rozeznanie czy cała historia jest prawdziwa – czy też bohaterowie fantazjują, manipulując odbiorcą, aby przeforsować istotną dla siebie wersję przeszłości. Dwójka aktorów wciąga nas w środek przedstawienia o widzeniu i nie-widzeniu, ujawnianiu i pomijaniu, przywoływaniu i wypieraniu. O pamięci. I o sztuce zapominania.

W „Gałganie” grają Maria Kania, utalentowana aktorka najmłodszej generacji zespołu WTW oraz – gościnnie – debiutujący w teatrze niewidomy muzyk i performer Grzegorz Dowgiałło.

15 i 16 września odbędą się przedstawienia z audiodeskrypcją, co umożliwi odbiór spektaklu osobom niewidomym i słabo widzącym. Przedsięwzięcie zostało dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Kultura Dostępna. Publiczność przed spektaklem będzie miała okazję wejść na scenę, zapoznać się z przestrzenią, z postaciami. Do dyspozycji będzie także program przedstawienia wydrukowany alfabetem Braille’a.

Spektakl bez audio deskrypcji zagramy 14 września.

więcej o spektaklu:

http://www.wteatrw.pl/index.php/przedstawienia/80-wtw/przedstawienia/157-galgan-spektakl

KRYMINALNA OPOWIEŚĆ O PAMIĘCI
rozmowa z Eweliną Marciniak

Tatiana Drzycimska: Jak to się stało, że zapragnęłaś zająć się problemem pamiętania i zapominania? Co było pierwsze? Tekst Jarosława Murawskiego czy lektura książek Douwe Draaismy?

Ewelina Marciniak: Pierwsze było spotkanie z książkami Draaismy. Najpierw z Machiną metafor. To była książka o pamięci. A potem przeczytałam Fabrykę nostalgii o tym, jak w miarę upływu lat inaczej pamiętamy pewne rzeczy, jak na starość dokładnie pamiętamy nasze dzieciństwo, a zapominamy to, co zdarzyło się wczoraj. To mnie bardzo zainteresowało. Z Wrocławskiego Teatru Współczesnego otrzymałam propozycję pracy w ramach projektu „prosta historia”. Myślałam o pracy z osobami starszymi. Okazało się jednak, że taki projekt był już w teatrze realizowany, więc odcięłam się od tego, ale zdecydowałam, że zostaję z tym autorem. Zaczęłam czytać inne jego książki, trafiłam na Księgę zapominania, po której już wiedziałam, że chcę zajmować się pamięcią, pamięcią i jeszcze raz pamięcią w takiej perspektywie, jak Douwe Draaisma ją prezentuje. Postanowiłam zaprosić do tego projektu Jarka Murawskiego. Wiedziałam też, że chcę pracować z Grzegorzem Dowgiałło. Poznałam go podczas próby grupy Recycling Band, dla której miałam stworzyć teledysk. Już wtedy wiedziałam, że zaproszę go do współpracy w teatrze. Zaczęliśmy z Jarkiem wymieniać się inspiracjami. Bardzo tęskniłam za kryminałem. Zaczęłam pracę w teatrze Zbrodnią – kryminalną historią Gombrowiczowską. Zabawa w kryminał bardzo mi się podoba i teraz, po dwóch latach doświadczenia w teatrze, wracam do tego gatunku. Jednak dziś smakuje on już troszkę inaczej.

TD: Co dla Ciebie jako reżysera jest istotne w pracy w teatrze? Współpracujesz z Marią Kanią, aktorką Wrocławskiego Teatru Współczesnego świeżo po dyplomie, z Grzegorzem Dowgiałło, który jest kompozytorem, praktykującym muzykiem, a także osobą o rozszerzonym spektrum zmysłów: Grzegorz nie widzi, ale słyszy genialnie – o wiele lepiej, niż my wszyscy razem wzięci. I nie ma aktorskiego wykształcenia. Bardzo ciekawy mix.

EM: Dla mnie w teatrze ważne są wyzwania. I wydaje mi się, że taki zestaw – Marysia Kania, młoda aktorka gotowa na wszystko i Grzegorz, który jest muzykiem, ale przede wszystkim jest artystą gotowym na wszystko – jest to przestrzeń do spotkania.

TD: Kto nie powinien oglądać twojego przedstawienia?

EM: Nudziarze.

Jarosław Murawski GAŁGAN

spektakl inspirowany książkami Douwe Draaismy

reżyseria: Ewelina Marciniak

scenografia i kostiumy: Marzena Czaniecka

muzyka: Grzegorz Dowgiałło

asystent kompozytora: Marcin Nenko

reżyseria świateł: Tadeusz Perkowski

obsada:

Ona – Maria Kania

On – Grzegorz Dowgiałło [gościnnie]

prapremiera 27 czerwca 2014 roku, Mała Scena

[fot. Tomasz Żurek]

Leave a Reply