Nie tylko pamięć – Mapy nieobecności

Barbara Janiszewska pisze po prezentacji spektaklu KARTOGRAF podczas Festiwalu Singera:

Obejrzeć, wybrać, narysować… zapamiętać” – mówi stary żydowski kartograf do małej dziewczynki. I dodaje, że „mapy są po to, by zmylić wroga, ale potrafią też zabić”. To fragment rozmowy w przejmującym, wręcz ascetycznym spektaklu, który obejrzeliśmy podczas 16. edycji Festiwalu Kultury Żydowskiej Warszawa Singera, 25 sierpnia 2019 w teatrze Kwadrat.

Spektakl „Kartograf” przygotowano w Grupie Teatralnej Juana Mayorgi z Hiszpanii, który go również reżyserował. Wystąpili w nim Blanca Portilllo Martínez de Velasco i José Louis García-Pérez. Aktorzy grali po hiszpańsku, polskie tłumaczenie przygotowała Marta Jordan. Dramat o żydowskiej Warszawie napisał Juan Mayorga, a główną rolę „narysował” specjalnie dla Portillo (aktorka Almodovara i Formana).

Scenografia sterylnie czysta – scena prawie pusta, z wyrysowaną białą linią (granicą getta). Oszczędna gra słów, gesty aktorów jak z najlepszej pantomimy. W ten sposób widz może nagle, w dzisiejszym czasie, znaleźć się w tej przerażającej, tragicznej przestrzeni i zobaczyć oczami aktorów ginący świat. W piwnicy, na podstawie opowiadania wnuczki, kartograf tworzy mapę tego świata.

Wszystko zaczęło się w roku 2008, kiedy hiszpański dramaturg i reżyser podczas wizyty w Warszawie trafił do synagogi Nożyków i obejrzał wystawę zdjęć z warszawskiego getta. Chciał odnaleźć miejsca uwiecznione na tych zdjęciach, ale ich nie ma. I wtedy wpadł na pomysł napisania sztuki o warszawskiej zagładzie, wykorzystując… mapę getta.

Akcja dramatu rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych – w roku 1940 i współcześnie. W tej pierwszej stary kartograf wspólnie z wnuczką próbują poprzez mapę getta pokazać przerażające realia tamtejszego życia. Do końca nie wiemy, czy wnuczka przeżyła zagładę, czy mapa powstała, a jeżeli tak, czy ocalała?

Usiłuje to w czasach współczesnych odkryć właśnie Blanca, grająca żonę Raula, hiszpańskiego dyplomaty, z którym po samobójstwie córki przyjechała do Warszawy. Jej poszukiwania i wędrówka po śladach getta (na scenie białą linią narysowano jego granice) mają być receptą na uporanie się z osobistym dramatem. Warto podkreślić, że aktorka bardzo solidnie przygotowała się do napisanej specjalnie dla niej roli. Była w stolicy i wędrowała po żydowskiej Warszawie, a także po miejscach, w których ich zamknięto i zmuszono do egzystencji w nieludzkich warunkach.

Dzielnica dla Żydów powstała na terenie Muranowa i części Śródmieścia, gdzie była bardzo gęsta zabudowa, praktycznie bez zieleni. Getto zamknięto 15 listopada 1940 roku, wywózkę do komór gazowych rozpoczęto 22 lipca 1942 roku. Do pociągów ładowano Żydów na „placu przeładunkowym” (Umschlagplatz).

W przedwojennej Warszawie to w tej części (tzw. dzielnicy północnej) rozkwitała kultura w języku jidysz, były synagogi i domy modlitw, kilkadziesiąt szkół, tysiące sklepów, warsztatów, pracowni. Było to skupisko Żydów ortodoksyjnych i postępowych, działały partie. Wydawano wiele gazet żydowskich, kręcono filmy w jidysz, powstawały arcydzieła literackie. Była to prawdziwa stolica świata żydowskiego.

Wszystko to mogliśmy zobaczyć podczas spektaklu „Kartograf” w sierpniu 2019 roku.

Barbara Janiszewska

{Fot. Caferino López/ materiały oirganizatora]

Dodaj komentarz