KOBIETY BEZ ZNACZENIA

Prawie nikt ich nie dostrzega. Zabiegają więc o tę resztkę zainteresowania, wciąż zajęte sprawami, które same wynajdują, aby potwierdzić swoje istnienie. Dopóki są w ruchu, mogą nie zauważać, że zanikają. Ale to coraz trudniejsze. Samotne, starzejące się kobiety z cyklu monologów Alana Benetta „Gadające głowy” walczą o życie.

Świetne portrety kobiet, wycieniowane psychologicznie, pobudzające do myślenia. Halina Łabonarska buduje postać panny Schofield delikatnymi kreskami, sprawia, że widz się z nią zaprzyjaźnia, współczuje, razem z nią wzrusza i smuci. Małgorzata Niemirska rysuje ostrzejszą kreską, jej bohaterka bywa krzykliwa, nieznośna, nawet upiorna i budząca politowanie. A jednak na koniec ku swemu zawstydzeniu w jej odruchach obronnych dostrzeże widz kobietę usychającą w samotności, która dopiero wśród innych „wyrzutków” społecznych odnajdzie swoje miejsce.

tm

KOBIETY BEZ ZNACZENIA Alana Bennetta, tłum. Małgorzata Wrzesińska, reż. Grzegorz Chrapkiewicz, scenografia Jan Kozikowski, reż. Światła Monika Sidor, projekcje Emilia Sadowska, muz. Piotr Łabonarski, ruch sceniczny Wiktor Korszla, Teatr Dramatyczny, Scena im. Haliny Mikołajskiej, premiera 16 lutego 2016

Dodaj komentarz