Pieśń nawigacyjna w Starej Prochowni

Prologiem do tegorocznego, IX Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Tańca Zawirowania w Warszawie (23-30 czerwca) była premiera (11.05.13) spektaklu Navigation Song BD303 w choreografii Irada Mazliaha, stypendysty Polskiego Instytutu w Izraelu, współpracującego od dwóch lat z polskimi choreografami i tancerzami. Spektakl, zagrany w tradycyjnym miejscu Festiwalu – Starej Prochowni – był także zapowiedzią motywu przewodniego tegorocznego festiwalu, czyli teatru tańca w Izraelu.

Tytuł przedstawienia wskazuje, iż jest to spektakl o przemierzaniu świata w sposób pierwotny, właściwy dawnym wędrowcom, orientujących się w swoim położeniu na podstawie cech krajobrazu i kultury spotykanych plemion. Pieśni nawigacyjne, opisujące porty i szlaki wodne, służyły od wieków rybakom i żeglarzom jako narzędzie określania pozycji na morzu. Udokumentowane są m. in. w kulturze plemion Polinezji (u Aborygenów znane jako songlines – połączenie nawigacji z opowieściami mitologicznymi) i zapewne były używane w podobnej formie przez wszystkie ludy żeglujące.

Użycie tego archaicznego motywu do konstrukcji spektaklu ma, jak wynika z wypowiedzi choreografa, podłoże osobiste – Podróż przedstawiona w spektaklu jest wyrazem osobistych doświadczeń choreografa, urodzonego w Kanadzie, będącego jednak z pochodzenia Izraelczykiem, wreszcie – zamieszkałego w Polsce, gdzie postanowił stworzyć rodzinę i dom, stając się częścią nowej Europy. A zatem jest to podróż od źródeł do…? Tego nie wiadomo, choć sądząc z zakończenia spektaklu – do miejsca spokojnego, stabilnego (tancerze siedzą nieruchomo na skrzyni), co nie znaczy – ostatecznego celu podroży.

Ale gdyby nie posiłkować się wypowiedziami choreografa, odczytanie sensu tego spektaklu napotyka jednak spore trudności.

W maleńkiej przestrzeni teatralnej Starej Prochowni na scenę wychodzi troje tancerzy – kobieta i dwóch mężczyzn ubranych we współczesne t-shirty, leginsy, szorty i dżinsy. Dodatkowym kostiumem jest biała, ślubna (?), suknia, którą tancerka zakłada na krótko w trakcie przedstawienia. Za całą scenografię służą ułożone na prostokącie podłogi świetlówki (jarzeniówki) wytyczające pole sceny – łodzi, podwieszony u sufitu „żagiel” (dość bura płachta) oraz symboliczny żagielek przesuwany po linie tuż nad podłogą sceny przez jednego z tancerzy (w prologu spektaklu). Jest jeszcze czarny postument i deska, a także połać czerwonej tkaniny. Postument i deska służą do stawania, chodzenia, siedzenia, itp., a czerwona płachta (podobnie jak i ów żagiel) – do zasłaniania (owijania) tancerzy (ew. tancerki) w pozie pomnikowej. Z rekwizytów – gwizdki o dźwięku udającym przeraźliwy krzyk lub płacz dziecka, których używają tancerze rozpoczynając przedstawienie (świst trapowy? – w żeglarstwie gwizdków można używać tylko do wywołania wiatru).

Trudno się domyślić, jakie relacje łączą trójkę bohaterów. Na kanwach historii rybaków powracających na ląd w spektaklu poruszona zostaje tematyka klątwy Kaina i odwiecznej włóczęgi w poszukiwaniu miejsca na ziemi – pisze choreograf. Zatem tancerze na scenie być może odgrywają role Kaina i Abla z matką, a może – parę (Adam i Ewa?) z dzieckiem. Postacią dominującą (trudno tu mówić o pierwszoplanowej) jest kobieta, to nią zajmują się dwaj mężczyźni, spełniając jej zachcianki i polecenia. Zatem może o jej względy obaj rywalizują?
Owej podróży, żeglowania i dobijania do portu można dopatrzeć się jednak tylko w części spektaklu – gdyby nie dialogi tancerzy (proste, krótkie zdania – stwierdzenia, polecenia) – byłoby to jeszcze trudniejsze.

Jeszcze mniej czytelna jest intencja choreografa przywołania w przedstawieniu (jak podaje) przełomowych dla ludzkości koncepcji: humanizmu Erazma z Rotterdamu oraz idei „Nowego Europejczyka” zawartej w dziele Stephana Zweiga. Więcej światła na taki wybór i dobór rzuca wywiad, jakiego Irad Mazliah udzielił Dorocie Okulicz dla portalu kulturalnego Magazyn (www.mgzn.pl – „What is the meaning of pushing air on stage?”):

W spektaklu chciałem uchwycić, co czuję w kontekście słów Erazma i Stefana Zweiga, co mam z nimi wspólnego. I co czuję wobec tego, gdzie jestem teraz. Mam poczucie, że współtworzę historię i dodaję coś do tego, co inni stworzyli w przeszłości. Stefan Zweig był mężczyzną, który marzył o nowej Europie, o byciu częścią szerszej społeczności. /…/ Chcę powiedzieć, że według mnie zadawał on wielkie pytania związane z tym naszym ludzkim podróżowaniem”. /…/ Ja nie czuję żadnego przywiązania do ziemi, z której pochodzę. Podobnie jak Stefan Zweig. Kto zatem czytał wywiad, ten może sobie jakoś dopasować obraz do opisu, niemniej nie sposób tę deklarację wywieść z działań tancerzy, zrozumieć intencje choreografa.

Zwłaszcza że trudno tu mówić także o tańcu, który mógłby pomóc w rozszyfrowaniu tej zagadki. Tego „czystego” w spektaklu mało, sporo natomiast jest dynamicznego ruchu i elementów akrobacji. Choreograf podkreśla też rytm, co w dwóch momentach przedstawienia staje się jednak nużące z powodu powtarzanych w nieskończoność sekwencji ruchowych. Irytująca jest w pewnym momencie też potwornie hałaśliwa muzyka, której głośność nie została dopasowana do wielkości i akustyki sali teatralnej.

Wydaje się zatem, że najcelniejszą recenzję tego spektaklu dał sam choreograf (w rozmowie z Dorotą Okulicz) – Kilka prób temu jeden z tancerzy zapytał mnie, czy wiem, o co mi chodzi w tej sztuce. To okazało się bardzo celne pytanie, bo ja jeszcze nie jestem pewny. Przechodzimy w pracy nad spektaklem pewien proces. Nie znajdujemy, tylko poszukujemy. I takie też wrażenie nieokreśloności odnosi widz.

Anna Leszkowska

 

 

Navigation Song BD303

premiera 11.05.13. Scena Stara Prochownia

Choreografia: Irad Mazliah (Izrael)

Muzyka: Béla Bartók, Igor Krutogolov & Thunderwheel, Goffredo Petrassi, David Bowden, Györgi Ligeti, Julia Kubica

Tańczą: Korina Kordova, Bartosz Figurski, Szymon Osiński

Irad Mazliah – choreograf, tancerz, dyrektor artystyczny. W 2004 roku ukończył kurs dla nauczycieli Pilatesu w Studiu BASI Pilates w Tel Awiwie. Od tego czasu jest czynnym instruktorem tej dyscypliny. Ukończył również Sadna Dance School w Izarealu, gdzie uczył się tańca klasycznego i współczesnego. W latach 2003-2005 wielokrotnie był nagradzany w dziedzinie tańca i choreografii, otrzymywał również stypendia przyznawane przez Amerykańsko-Izraelską Fundację Kulturalną. W 2010 roku Polski Instytut w Izraelu przyznał Iradowi stypendium, które zapoczątkowało, rozwijającą się do tej pory, współpracę z polskim choreografem Rafałem Dziemidokiem. Ich wspólny spektakl został zaprezentowany w styczniu 2012 roku w Gdańsku i w warszawskim Instytucie Teatralnym. Od 2003 współpracuje jako tancerz i twórca z wieloma teatrami tańca w Izraelu. Od 2008 występuje także w charakterze aktora dramatycznego w Tmuna Theatre Ensemble w spektaklach: „Everything in the bathtub” i „The system”. Ponadto zrealizował kilkanaście własnych spektakli w tym „Foreign work” w ramach Festiwalu Sztuki Contact Point 2011 dla Muzeum Izraela w Jerozolimie. Irad jest również pomysłodawcą i współtwórcą the Sadna Dance School w Haifie w Izraelu – profesjonalnego trzyletniego programu edukacji tancerzy i artystów sztuk performatywnych. W latach 2011- 2012 obejmował stanowisko dyrektora artystycznego Festiwalu Tańca Intimadance, organizowanego przez Teatr Tmuna w Tel Avivie.

 

 

 

 

Dodaj komentarz