KRÓLOWA MARGOT
Obraz dworskiego świata i jego antagonistycznych stronnictw katolików i hugenotów, skupionych wokół panujących Walezjuszów i Henryka z Nawary, jaki odmalowuje Aleksander Dumas (ojciec), odstręcza.… Dowiedz się więcej »KRÓLOWA MARGOT
Wykonaj szybkie vavada logowanie, aby uzyskać dostęp do swojego konta i ulubionych gier. Bezpieczna platforma z szybkimi wypłatami, szeroką ofertą slotów i całodobowym wsparciem dla polskich graczy.
Obraz dworskiego świata i jego antagonistycznych stronnictw katolików i hugenotów, skupionych wokół panujących Walezjuszów i Henryka z Nawary, jaki odmalowuje Aleksander Dumas (ojciec), odstręcza.… Dowiedz się więcej »KRÓLOWA MARGOT
Kolejny rocznik adeptów aktorstwa opuszcza mury warszawskiej Akademii Teatralnej. I jak to jest w zwyczaju, prezentują publiczności przedstawienia dyplomowe. Jest ich dziesięcioro. Na Małej Scenie Teatru Powszechnego zagrali spektakl zatytułowany krótko „MP4”.
Nazwa pochodząca z zakresu najnowszej techniki, oznacza – najogólniej mówiąc – odtwarzacz muzyki. I taki jest też ten spektakl – muzyczny. Bogaty w formy i treści.
Sześć lat temu Mariusz Benoit przygotował spektakl-recital z udziałem ówczesnych studentów Akademii Teatralnej pod tytułem MP-3 (2006). Po latach Benoit (niemal z tą sama… Dowiedz się więcej »MP-4
Laboratorium Dramatu zaprasza, 17 grudnia o godzinie 19:00, do Teatru Dramatycznego na czytanie w cyklu „Maska Jezus”. Czyta Włodzimierz Press, w dyskusji wezmą udział prof. Tadeusz Polak i prof. Tadeusz Bartoś. Wstęp wolny.
Dowiedz się więcej »Święty Paweł – prawdziwy założyciel chrześcijaństwa
Ślub Gombrowicza, spektakl dyplomowy słuchaczy Szkoły Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich na deskach teatru Stara Prochownia.
„Ślub” bez teatru jest jak ryba bez wody – tak, bo to nie tylko dramat pisany dla teatru, ale, przynajmniej w zamierzeniu swoim, to sama wyzwalająca się teatralność istnienia. […]
Więc „Ślub” na scenie powinien stać się górą Synaj, pełną mistycznych objawień, chmurą, brzemienną tysiącem znaczeń, rozpędzoną pracą wyobraźni i intuicji, Grand Guignolem, obfitującym w igraszki, zagadkową missa solemnis na przełomie czasów u stóp niewiadomego ołtarza.
Dziennik, Witold Gombrowicz,1954
Trzech chłopaków z sąsiedztwa wybiera się jak co sobota do pubu. Trzeba się zabawić. Nic nie zapowiada nieszczęścia – ma być wesoło: browar,… Dowiedz się więcej »FAZA DELTA
Rzecz o przepaści, jaka dzieli syty świat Zachodu i emigrantów zarobkowych. Wyrazista, ale nie tendencyjna. Zasługą Teatru Praga jest próba zmierzenia się z tym… Dowiedz się więcej »ZŁOTY SMOK
Teatr Konsekwentny na zimowe mrozy przenosi swoje spektakle do gościnnego Teatru Syrena. Już od początku Nowego roku będzie można zobaczyć na Litewskiej najnowsze i znane tytuły: komedię z Tomkiem Jachimkiem, muzodram o Ninie Simone i pierwszą polską komedie katolicką. Oprócz repertuarowego grania spektakli teatralnych planujemy także współprace dotyczącą działań edukacyjnych i społecznych.
Dowiedz się więcej »Teatr Konsekwentny zimowo w Teatrze Syrena
Z Krzysztofem Gosztyłą rozmawia Tomasz Milkowski
W holu Ateneum wisi afisz zapowiadający 700. spektakl Kolacji dla głupca Francisa Webera. Gratulacje.
Ale ja nie gram w tej sztuce.
Wiem, ale na Pańskie ręce gratulacje dla teatru.
Rzeczywiście, to wyjątkowy sukces. Słyszałem, jak dzisiaj Piotr Fronczewski pytał dyrektora, czy zaszczyci ten jubileuszowy spektakl.
Zaszczyci zapewne
Zapewne zaszczyci.
Zdarzało się Panu grywać w takim „longierze” teatralnym?
W aż takim – nigdy. Chociaż w Teatrze Dramatycznym, w którym wszedłem do obsady w Kubusiu Fataliście, sztuka szła bardzo długo, Zbigniew Zapasiewicz nawet od czasu do czasu pozwalał sobie na żarty z publicznością, a formula spektaklu pozwalała na takie swobodne zachowania, i wtedy mawiał: Państwo się śmiejecie, ale my to gramy już po raz 395 i zupełnie nie jest nam do śmiechu, co zresztą wywoływało wzmożone śmiechy. Wtedy mi się wydawało, że tamto powodzenie już jest nie do pobicia, a tu, proszę, siedemsetny raz na afiszu! Dowiedz się więcej »W teatrze nie ma zmiłuj
Czy można być uzależnionym od śmiechu, opętanym prowokacją i obsesją żartu. Czy to jeszcze dowcip czy już psychoza? Czy jest granica, której nie wolno przekraczać? O swojej obsesji opowiada żartoholik na odwyku, aktor Piotr Pręgowski.
Solowy występ Piotra Pręgowskiego w Klubie Komediowym Chłodna (7 i 19 grudnia) – gwiazdy seriali takich jak „Zmiennicy” czy „Camera Cafe”. Dowiedz się więcej »Moje życie, one man show Piotra Pręgowskiego
Laboratorium Dramatu zaprasza, 10 grudnia o godzinie 19:00, do Teatru Dramatycznego na czytanie z cyklu Toksyczna Rodzina Antyczna dramatu Eurypidesa „Oszalały Herakles”, które reżyseruje Wawrzyniec Kostrzewski. Po czytaniu dyskusja z udziałem dr. Agnieszki Jarzyńskiej-Bućko, prof. Zbigniewa Kadłubka i dr. Cezarego Żechowskiego. Wstęp wolny. Dowiedz się więcej »Oszalały Herakles w Laboratorium Dramatu
14 grudnia czeka nas premiera PODWÓRKA KORCZAKA. Spektakl wg scenariusza i w reżyserii Pawla Paszty przygotowuje Teatr HOTELOKO we współpracy z Teatrem Kamienica, w którego siedzibie spektakl będzie prezentowany.

Spektakl Grzegorza Jarzyny NOSFERATU prezentowany w dniach 16-23 listopada w paryskim Theatre Odéon spotkał się z uznaniem krytyki i entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Recenzenci mówią o „mistrzowskiej inscenizacji”, wprowadzającej w trans „dominacji ciszy” i „onirycznym śnie na jawie”.
Jeden najwybitniejszych współczesnych reżyserów europejskich po raz kolejny zawita do Polski. Jeden z najbardziej wyczekiwanych spektakli Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Świat miejscem prawdy” już w przyszły weekend we Wrocławiu. „Miłość po łotewsku” Alvisa Hermanisa zaprezentowana zostanie 15 i 16 grudnia w Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia
Dowiedz się więcej »Hermanis zakończy Sezon Mistrzów we Wrocławiu
Poszerzona wersja recenzji Tomasza Miłkowskiego, publikowanej w „Przeglądzie” 2012 nr 49:
Na ciężką próbę wystawił Krystian Lupa swoich zwolenników, na opór nieprzekonanych i na wątpliwą satysfakcję przeciwników, którzy w jego najnowszym przedstawieniu zobaczyli strzelisty humbug. „Miasto Snu” to spektakl widmo, który może straszyć po nocach swoim niezdyscyplinowanym gadulstwem, mającym świadczyć o intelektualnej głębi.
Spektakl trwa niemal siedem godzin, a daje się streścić w paru zdaniach: Ludzie nie są szczęśliwi, nawet zaproszenie do utopijnego Miasta Snu, zamiast ich ocalić, przynosi ostateczny rozkład.
We wtorek 4 grudnia o g. 17 w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego odbędzie się uroczystość wręczenia Julii Skrzyneckiej Nagrody im. Teresy Roszkowskiej. Nagrodę dla… Dowiedz się więcej »Warszawa. Wręczenie nagrody im. Teresy Roszkowskiej
Premiera spektaklu Faza delta Radosława Paczochy, w reżyserii Gabriela Gietzky’ego, już 6 grudnia w Teatrze Powszechnym w Warszawie.
Trzech kumpli z osiedla w małym mieście, jak co sobotę imprezuje w lokalnym pubie; pod wpływem alkoholu i dopalaczy nudna rzeczywistość zmienia się w szaloną, kolorową bajkę – tytułową fazę delta. Dopiero następnego dnia rekonstrukcja zdarzeń uświadamia im, co naprawdę wydarzyło się ostatniej nocy. Dowiedz się więcej »Faza delta Radosława Paczochy w Powszechnym
Trudno sobie wyobrazić Kraków bez jubileuszy. Szczególnie jubileuszy ludzi wielce zasłużonych dla tego miasta, dla naszej narodowej sztuki. A takim człowiekiem jest bez wątpienia Jerzy Trela, którego 50-lecie pracy scenicznej i 70. urodziny obchodziliśmy w piątkowy wieczór w Starym Teatrze.
«Już dawno na tych sympatycznych jubileuszach zwanych „Spotkaniami w antrakcie” nie widziałam podobnych tłumów gości. Wspaniałego artystę, pedagoga o gigantycznym talencie, tytanicznej pracy, człowieka prawego, powitano owacją na stojąco. Kiedy wszedł Jubilat, jak zwykle skromny, jak zwykle z nieśmiałą miną, jakby nieco zażenowany tą uroczystością, huknęły brawa znamienitych gości. A była wśród nich żona Żorżeta z liczną rodziną, przyjaciele, znajomi, koledzy z teatru, m.in. Halina Kwiatkowska, Marian Cebulski, Edward Lubaszenko, a także luminarze ze świata medycyny z profesorostwem Jolantą i Jackiem Dubielami na czele. Dowiedz się więcej »Kraków. Po jubileuszu Jerzego Treli
Dość niezwykły żal wyraził w najnowszym numerze „Przeglądu” (nr 49) Bronisław Tumiłowicz w ostatnim zdaniu swojej recenzji z Szekspirowskiej Burzy w warszawskim Teatrze Polskim: „Z kolei finał bez happy endu trochę zastanawia”. Z kolei ja przestrzegam autora przez oglądaniem Hamleta, Makbeta, a zwłaszcza Juliusza Cezara lub Titusa Adronicusa, ponieważ brak happy endu w wymienionych utworach Szekspira może wywołać jeszcze większe zastanowienie albo i wprawić w konsternację.
Henryk Talar już niebawem, 20 grudnia po spektaklu Burzy w reżyserii Igora Gorzkowskiego w Studiu Teatralnym Koło w Soho Factory (Warszawa, ul. Miska 25) odbierze doroczna Nagrodę im,. Tadeusza Żeleńskiego-Boya. Zanim to nastąpi udostępniamy rozmowę z Artystą, opublikowaną w ostatnim numerze magazynu „Świat Lekarza” (2012 nr 5).
Z Henrykiem Talarem, aktorem teatralnym i filmowym, rozmawia Justyna Hofman-Wiśniewska.
Szekspir traktował rolę Prospera jako podsumowanie swojego aktorstwa i refleksji o świecie. Czy dla pana jest to też jakaś kropka nad „i” czy otwarcie nowej drogi aktorskiej?
W pragnieniach i marzeniach jedno i drugie. Igor Gorzkowski, młody reżyser szekspirowskiej „Burzy”, jest twórcą, który szuka nowych rozwiązań, nowych dróg, nowych koncepcji nie burząc tego, co stare a dobre.