Przejdź do treści

Yorick


Przegląd Teatralny i Literacki
ISSN 2080-9980

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Królowa przedstawień

 

Szkoda, że nie wszystkim udało się zobaczyć spektakl goszczony honorowo na festiwalu Korczak Królowa kolorów. Przedstawienie w języku angielskim zaprezentowało troje Francuzów z Niemiec. Artyści wpadli na świeży, nietuzinkowy pomysł połączenia teatru z tak lubianą przez dzieci zabawą farbami.

 

Dowiedz się więcej »Królowa przedstawień

Wykluczeni – droga bez powrotu?

 

Wykluczenie z rozmaitych przyczyn – kulturowych, rasowych, seksualnych – znalazło w ostatniej dekadzie szczególnie silny wyraz w twórczości polskich artystów. Od 30 września do 3 października trwał w stolicy festiwal WYKLUCZENI. NIEWYKLIUCZENI?, będący sekwencją zdarzeń artystycznych, spotkań, dyskusji i warsztatów, których spoiwem jest motyw wykluczenia społecznego. Inspiracją do zaprojektowania tego programu było ogłoszenie przez Parlament Europejski i Radę Europy roku 2010 – Rokiem Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym, a głównym celem uwrażliwienie na rozmaite przejawy wykluczenia. Polska sekcja AICT była partnerem tego projektu, któremu patronowała Prezydent m. st. Warszawy, pani Hanna Gronkiewicz-Waltz.

 

Dowiedz się więcej »Wykluczeni – droga bez powrotu?

Figura Obcego w dramacie współczesnym

Kategoria obcości jest we współczesnym dyskursie humanistycznym tak często obecna, wręcz zbanalizowana, że warto by zacząć od jej konkretyzacji. Otóż skupię się na jej socjologicznym, a nie psychoanalitycznym aspekcie, zostawiając na boku filozoficzne rozważania o tożsamości, coraz częściej definiowanej poprzez doświadczenie Innego/Obcego w sobie. Interesuje mnie obcość w aspekcie życia kolektywnego, a nie jednostkowego

Dowiedz się więcej »Figura Obcego w dramacie współczesnym

Polacy – Żydzi, dwie dekady teatralnego dialogu

„Dopóki temat polsko-żydowski będzie żywy, bolesny, niezaleczony – powinien odnajdywać swoje miejsce na scenie w kolejnych odsłonach kolejnych dramatów. A ja mam wrażenie, jakby już go traktowano jako chwilową (i kłopotliwą) „modę”, która wprawdzie nadeszła, ale powoli przemija i staje się dla teatrów nieatrakcyjna (…) Temat, który ledwo się zaczął, już jest odtrąbiony jako zakończony, jako nadobficie reprezentowany w teatrze. Nie zgadzam się z tym i osobiście boleję. Bardzo bym chciała, aby pojawiały się sztuki, które pokazują nas odbitych w lustrze takimi, jakimi jesteśmy. Z naszymi fobiami, strachem, wyparciem niewygodnej prawdy w imię pięknego wizerunku. Aby weszły w krwiobieg społeczny i pobudziły kogoś do myślenia”, tak pisała rok temu w felietonie Małgorzata Sikorska-Miszczuk, jak o sobie samej powiada, dramaturżnica, autorka „Walizki”, jednego z ciekawszych dramatów o sprawach polsko-żydowskich. Jej troska jest uzasadniona – byłoby doprawdy niewybaczalnym błędem, gdyby wysoka fala zainteresowania teatru odkłamaniem stosunków polsko-żydowskich i zbudowaniem nowego porozumienia opadła, okazała się chwilową modą, a demony antysemityzmu znów zatriumfowały, stojąc na straży wykluczenia obcych, tak jak to się stało po Marcu 1968.

Dowiedz się więcej »Polacy – Żydzi, dwie dekady teatralnego dialogu

WYKLUCZENI W POLSKIM FILMIE

I.

Na wstępie nie bez powodu przytaczam słowa wybitnego polskiego artysty, nieżyjącego już od prawie 15 lat reżysera. Krzysztofa Kieślowskiego:

Ból zęba jest taki sam dla wszystkich: dla komunisty i dla anarchisty , dla Polaka i dla Afrykańczyka , dla idealisty i romantyka„- mówił w jednym z wywiadów i dodawał: „Zawsze tak było. Dlatego ja staram się szukać tego, co ludzi łączy, a nie tego , co dzieli. Ważne jest , żeby twórca stawał po stronie tego co łączy, żeby był stronie tych, którym jest dzieje się źle, którym jest smutno, którzy zostali czegoś pozbawieni, zostali odrzuceni albo coś stracili…

Czy mówiąc to Kieślowski nie przeciwstawiał się żarliwie wykluczeniu

Dowiedz się więcej »WYKLUCZENI W POLSKIM FILMIE

ZRANIONA TOŻSAMOŚĆ

 

Żyję w autonomicznym kokonie, w autonomicznej samotności – mówi Tadeusz Konwicki. – To jest cena trzymania się swojego. Co ja tu robię? – pytałem w „Małej Apokalipsie”. Dziś, jak patrzę na całokształt tego, co mnie otacza, to myślę, żeby się stąd wydostać jak najszybciej… Najbardziej wstrząsające jest to, że „Mała Apokalipsa”(1979) pisana przeciw komunie, przeciw totalitarnemu zniewoleniu jest żywa i aktualna dzisiaj. Nie tylko dla Konwickiego.

 

Dowiedz się więcej »ZRANIONA TOŻSAMOŚĆ

Wspomnienie o Wojciechu Siemionie

Wspomnienia o kimś – to przy okazji również o sobie. Nie ma wspomnień o kimś bez jego relacji z nami i szerszym tłem. Wojtka Siemiona poznałem prawie pół wieku temu, no, może przed 45 laty, podobnie jak większość twórców starszego pokolenia. Wtedy byłem dopiero co upieczonym asystentem Polonistyki na UW, sekretarzem osobistym profesora Witolda Doroszewskiego, zajmowałem się składnią, dłubałem w języku Słowackiego, Norwida i Mrożka, ale i we własnym.

Dowiedz się więcej »Wspomnienie o Wojciechu Siemionie

DZISIEJSZEMU

U Tennessee Williamsa tramwaje nie mają numerów, tylko nazwy, ten autorski nazywał się „Pożądanie”. W bohaterach tamtej sztuki, w jej formie i magii, Krzysztof Warlikowski odkrywa nową rangę ważności. U niego trwały element pejzażu urbanistycznego, jakim jest un tramwaj /tramwaj, to archetypowa scena nowoczesna. Tak w Warszawie, jak gdzie indziej tramwaje nocą biegną liniami rozświetlonymi jak żyły miast. I choć tam mają piękniejsze pojazdy, to ludzie są w nich tak samo samotni.

Dowiedz się więcej »DZISIEJSZEMU

LUSTROWANIE GOMBROWICZA

Witold Gombrowicz – już jako klasyk współczesnej literatury nie tylko polskiej lecz i światowej – jawi się jako autor dzieł w swojej strukturze i problematyce wielowarstwowych; wskazuje się na powinowactwa jego prozy i dramaturgii z dorobkiem najwybitniejszych twórców literatury europejskiej. W przypadku klasyków taka komparatystyka jest normą. Zastanawia inne zjawisko. Im bardziej kolejne interpretacje twórczości Gombrowicza szybują w przestrzeń klasyki literatury światowej, tym bardziej zaciera się wizerunek pisarza jako artysty organicznie zespolonego z kulturą polską i zarazem jako artysty krytycznego wobec tej części owej kultury, która spełnia się w służbie narodowo ksenofobicznie pojmowanego patriotyzmu.

Dowiedz się więcej »LUSTROWANIE GOMBROWICZA

TEATR DLA MŁODEGO WIDZA CIĄGLE TAKI SAM

Istnienie teatru dziecięcego uznać należy za aksjomat. Jednak niezbędne jest ciągłe podejmowanie pytań o istotę tego teatru oraz rewidowanie jego dotychczasowych założeń. Swoista niezmienność estetyki teatru dla dzieci często sprawia, że staje się on solidną redutą prostoty, broniącą dziecko przed nowoczesnością na siłę. Problem zaczyna się w momencie, gdy ta niewielka elastyczność teatralnych propozycji dla młodego widza nie wynika ze świadomej decyzji twórców, tylko z pewnych przyzwyczajeń, z „chodzenia na skróty”. Do tego typu spektakli należy, moim zdaniem, „Tristan i Izolda” grany w szczecińskim Teatrze Współczesnym od przeszło siedmiu lat.

Dowiedz się więcej »TEATR DLA MŁODEGO WIDZA CIĄGLE TAKI SAM

Zaświaty teatru

Na Zaświaty czyli czy pies ma duszę? w och-teatrze wybrałam się z zaciekawieniem pobudzonym przez fakt, że jest to debiut reżyserski Marii Seweryn oraz przez samą tematykę sztuki. Zaświaty: miejsce owiane tajemnicą, miejsce nadprzyrodzone, pozagrobowe. Sekret zgłębiany i odkrywany przez niekwestionowanych mistrzów pióra: Homera, Wergiliusza, Dantego, a na polskim poletku choćby przez Kochanowskiego czy Różewicza. Czy ubarwione nutką satyry współczesne spostrzeżenia na temat zaświatów i śmierci, sprostają wyzwaniu wymagającego widza?

Dowiedz się więcej »Zaświaty teatru

Przewodnik po aktorach (nie tylko) warszawskich. Sezon 2009/10 Rok XIII

 

Piękno Szekspira to jego prostota i zrozumiałość. Mam tu myśli postaci. Są one łatwe do zrozumienia i zawsze da się znaleźć klucz do nich w samej sztuce”.

Helena Modrzejewska

 

Słowa Modrzejewskiej przytaczam tylko ku przestrodze i nauce, bo Szekspira w Warszawie było w tym sezonie jak na lekarstwo (tylko Opowieść zimowa w reż. Jarosława Kiliana w Teatrze Polskim), a jeśli bywał w kraju to jako Szekspir „przepisywany”. Kłopoty z Szekspirem najlepiej ilustrują trudności jury festiwalu w Gdańsku, które nie zdecydowało się przyznać nagrody głównej, Yoricka, dla najlepszego polskiego spektaklu szekspirowskiego, kontentując się wyróżnieniem (Co chcecie albo Wieczór Trzech Króli w reżyserii Jacka Borcucha w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu).

 

Dowiedz się więcej »Przewodnik po aktorach (nie tylko) warszawskich. Sezon 2009/10 Rok XIII

Llosa z Noblem

Ta wiadomość ucieszyła licznych wielbicieli jego talentu. Mario Vargas Llosa, pisarz wyśmienity, z darem opowiadania, ale jednocześnie nowoczesny, smakujący krytykom i czytelnikom bez szczególnego przygotowania filologicznego, otrzymał Nagrodę Nobla. Chyba nikt nie wystąpi z teza, że to werdykt kontrowersyjny, jak to w ostatnich czasach często się zdarzało.

Z tej okazji przypominamy felieton sprzed dziesięciu lat, pisany na marginesie premiery Panienki z Tacny w warszawskim Teatrze na Woli. Llosa bowiem należy do niespełnionych dramaturgów, który nie mogąc zrobić kariery w teatrze poświęcił się prozie.

 

Dowiedz się więcej »Llosa z Noblem

Historia Marcela… i nasza

  • Loża

 

Spektakl „Historia Marcela, samotnego clowna” Compagnie Les Bleus de Travail z Francji otworzył w warszawskim Teatrze Lalka 14 Międzynarodowy Festiwal Teatrów dla Dzieci i Młodzieży – Korczak. Otworzył w sposób dosłowny, bo podjął temat być może najistotniejszy. Kim my ludzie jesteśmy.

 

Dowiedz się więcej »Historia Marcela… i nasza

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.