Przejdź do treści

Yorick


Przegląd Teatralny i Literacki
ISSN 2080-9980

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

KONRAD SWINARSKI – OŚCIĄ W GARDLE?

Po ponad czterdziestu latach pracy na scenie mam więcej pokory i szacunku dla ludzi innych profesji… To tak – na marginesie. Ad rem! Wydaje się, że Narodowy Teatr Stary w Krakowie „zabrnął w ślepą uliczkę” i miota się w rzekomych oparach własnej tradycji, jak… Już sam pomysł nowej dyrekcji, żeby „odnowić” instytucję poprzez rozliczenie się z jej chlubną przeszłością, jest tyle wart, co niechlubna komisja sejmowa Macierewicza…I równie zajadła.

Dowiedz się więcej »KONRAD SWINARSKI – OŚCIĄ W GARDLE?

Zbiorowa niepamięć

Koncept był wyśmienity. Igor Ostachowicz spróbował wyobrazić sobie, co stałoby się, gdyby pomordowani w 1943 roku podczas powstania w getcie warszawscy Żydzi ożyli i wyszli na dzisiejsze stołeczne ulice.

Tak powstała powieść Noc żywych Żydów. Autor był za nią nominowany do nagrody Nike 2013.
Niedawno po jego prozę sięgnął teatr. Duet aktorsko-reżyserski Aleksandra Popławska i Marek Kalita (również adaptacja tekstu) przełożył ją na język sceny i pokazał na deskach stołecznego Teatru Dramatycznego.

 

Powstało przedstawienie bolesne, zmuszające do zrobienia narodowego, społecznego rachunku sumienia.

Dowiedz się więcej »Zbiorowa niepamięć

Oniegin we Foyer STUDIA

Piszę do Pana – trzebaż więcej?

Irena Jun jest mistrzynią teatru poetyckiego, w którym króluje słowo. Słowo uwodzące nie tylko dźwiękiem i sensem, ale także wyglądem, które przybiera oblicza postaci, powoływanych do życia przed oczami widzów, mieni się urodą rytmu, barwą głosu, emocjami i humorem. Wszystko dozowane z horacjańskim poczuciem miary.

Dowiedz się więcej »Oniegin we Foyer STUDIA

KRÓL LEAR w śmiertelnej koszuli

Po raz trzeci Król Lear, jedna z najbardziej tajemniczych sztuk Szekspira, pojawia się na afiszu Teatru Polskiego. Pierwszy raz miało to miejsce w okresie międzywojennym, kiedy inscenizację podpisał Leon Schiller (1936), który wykorzystał klasyczny przekład Józefa Paszkowskiego. Rezultat był kontrowersyjny. Zachwycał się tym przedstawieniem tylko Kazimierz Wierzyński, pozostali recenzenci zgłaszali mniejsze lub większe zastrzeżenia. Kolejną premierę, po upływie ćwierćwiecza, w nowych okolicznościach dziejowych, w nowym, dobrym przekładzie Zofii Siwickiej przygotował Zygmunt Hübner, uważany wówczas za jednego z czołowych inscenizatorów. Hübner kierował się interpretacją Jana Kotta, ale poniósł klęskę, którą poświadczyli wszyscy recenzenci na czele z rozjuszonym Kottem. Z katastrofy ocalał tylko Bronisław Pawlik w roli Błazna. Dyrektora Andrzeja Seweryna przeszłość powinna więc odwodzić od Leara, ale na szczęście pokusa okazała się silniejsza od lęków. Jacques Lassalle skorzystał z przekładu Stanisława Barańczaka i dowiódł, że to sztuka nadal fascynująca, a więc warta nowej próby odczytania, a w duecie z Dorotą Kołodyńską stworzył inscenizację, którą będzie się dobrze pamiętać, tak jak kreację Andrzeja Seweryna.

Dowiedz się więcej »KRÓL LEAR w śmiertelnej koszuli

Gdzie się podziały dawne bohatery. Niebezpieczne związki Bohatera KARTOTEKI Tadeusza Różewicza

Naprawdę, naprawdę te pełne cudowności sztuki są świadectwem czasów, w których żyjemy. W ich nieprawdopodobieństwie został zaklęty realizm. (Helmut Kajzar o dramatach Tadeusza Różewicza)

Kto obrał niezwykłe drogi,

musi się zbroić na ból i męczarnie;

wyniosłej głowy nie oszczędzą bogi,

nie wolno wznieść się bezkarnie… (Adam Asnyk, Prometeusz)

 

Gdyby dzisiaj Prometeusz chciał przyjść z pomocą ludziom, pewnie umożliwiłby im powszechny dostęp do Internetu. Zeus byłby zapewne administratorem sieci, który ogranicza dostęp, i jak może, mnoży przeszkody dla użytkowników. A jednak krewny Prometeusza, Bohater z Kartoteki Tadeusza Różewicza, nie robi nic. No, prawie nic. Ale tą bezczynnością wznieca bunt przeciw Zeusowi teatru. I przeciw światu, jaki jest. Po prostu odmawia udziału.

Dowiedz się więcej »Gdzie się podziały dawne bohatery. Niebezpieczne związki Bohatera KARTOTEKI Tadeusza Różewicza

NA WYSPACH SZCZĘŚLIWYCH – INDYWIDUALNY SPOSÓB ISTNIENIA

Pomiędzy koncepcję
I kreację
Pomiędzy wzruszenie
I odczucie
Pada Cień

A życie jest bardzo długie

T.S.Eliot, „Wydrążeni ludzie”

 

Wyspy szczęśliwe. Każdy do nich tęskni, każdy o nich śni. Nie każdy ma szansę się na nich znaleźć. Franciszek Bunsch lata temu zawędrował na swoje wyspy szczęśliwe wybierając sztukę. Grafikę, malarstwo. Tak, artyście znaleźć się na owych wyspach jest najłatwiej. Przynajmniej w chwilach tworzenia, bo potem różnie z tymi wyspami bywa.

Prace tego bardzo ciekawego i niezwykłego artysty mogliśmy oglądać Galerii Katarzyny Napiórkowskiej przy ul. Puławskiej 17 w Warszawie od 2 – 17 kwietnia br.

Dowiedz się więcej »NA WYSPACH SZCZĘŚLIWYCH – INDYWIDUALNY SPOSÓB ISTNIENIA

NIE ZADAWAJ GŁUPICH PYTAŃ – GDZIE JESTEŚMY, CO NAS CZEKA?

„Nigdy nie będzie za mało powtarzania takiej prawdy:

siła i samodzielność danego narodu, to także siła

i samodzielność jego kultury” (Jerzy Broszkiewicz)

1.

Tytuł został złożony z tytułów dwóch felietonów Jerzego Koeniga z pisma „Foyer” (2004/4 i 2005/ 2). Przedrukowanych w zbiorze jego szkiców i felietonów pt. Kto ma mieć pomysły? Szkice i felietony teatralne z lat 1978-2008. Wydanych w wyborze i opracowaniu Pawła Płoskiego przez Instytut Książki w Krakowie i Redakcję Miesięcznika „Teatr” (Kraków-Warszawa 2014). Jako pierwszy tom serii zainicjowanej przez miesięcznik „Teatr” pod nazwą „Teatr/Krytycy”.

Dowiedz się więcej »NIE ZADAWAJ GŁUPICH PYTAŃ – GDZIE JESTEŚMY, CO NAS CZEKA?

Teatr Lalka bankrutuje

Podejmowanie dorosłych decyzji nie oznacza bycia dorosłym, a bycie dorosłym nie oznacza podejmowania dorosłych decyzji… Janusz Korczak przypomniał o tym Bankructwem małego Dżeka”, historią pewnego chłopca w Ameryce sprzed wielu lat. Ale mały Dżek wcale nie jest mały, tylko to, co robi, zarezerwowane jest dla świata dorosłych. Tu Dżek jest jeszcze dzieckiem…

Dowiedz się więcej »Teatr Lalka bankrutuje

Tadeusz Różewicz nie żyje

Zmarł Tadeusz Różewicz (93 lata), wybitny poeta i dramaturg, baczny obserwator, komentator, myśliciel. Wchodził do literatury jako poeta odnajdujący nowe środki dla wyrażenia osobistego i pokoleniowego dramatu, ukazując krajobraz po katastrofie, ujawniając koszmar wojny, powstałą próżnię i kryzys moralny w kategoriach osobniczych, pokoleniowych, narodowych i ogólnoludzkich. Różewicz – jak to lapidarnie ujął T. Drewnowski – jest poetą XX stulecia, który „spośród pisarzy polskich wyraził bodaj najwięcej jego doświadczeń, jego nadziei i nieszczęść (…)”.

Dowiedz się więcej »Tadeusz Różewicz nie żyje

Gabriel GARCÍA MÁRQUEZ nie żyje

17 kwietnia zmarł w wieku 87 lat Gabriel GARCÍA MÁRQUEZ (1928-2014), prozaik kolumbijski, jeden z twórców tzw. realizmu magicznego, w którym elementy realne stopione są z wytworami zmysłowej fantazji poetyckiej, laureat Nagrody Nobla (1982).

Nie ukończywszy studiów prawniczych pracował jako reporter. Zanim stał się sławny, po wyjeździe do Paryża wiódł życie na granicy ubóstwa. Wsparł swoim piórem rewolucję kubańską. W swojej twórczości dawał wyraz lewicowym poglądom, często sięgał po motywy ludowe. Jego książki wzbudziły zainteresowanie literaturą latynoską w Europie i USA.

Powieścią Sto lat samotności (1967) zdobył czytelników na całym świecie, zyskując przydomek latynoskiego Cervantesa.

Dowiedz się więcej »Gabriel GARCÍA MÁRQUEZ nie żyje

Rewizor dusz

Rozszerzona wersja recenzji opublikowanej w „Przeglądzie”:

Kiedy przegląda się spis premier Gogolowskiego Rewizora na scenach polskich łatwo o zawrót głowy. Bo i mrowie ich niezwykłe, a i nazwiska wykonawców najprzedniejsze.

Tak jest i tym razem – dość powiedzieć, że w roli Horodniczego występuje Mariusz Benoit, a jego żony Joanna Żółkowska. Benoit świadomie nawiązuje do Tadeusza Łomnickiego, nietrudno znaleźć w repertuarze zastosowanych przez niego środków aktorskich rozwiązania, którymi posługiwał się po mistrzowsku jego poprzednik: charakterystyczne zaśpiewy, kocie ruchy, nagłe przyspieszenia i zwolnienia toku wypowiedzi, mierzone, przymilne uśmieszki, zwinne ruchy w wydawałoby się ospałym ciele, lekko dudniący śmiech.

Dowiedz się więcej »Rewizor dusz

Ja, czyli kto?

Rozszerzona wersja recenzji publikowanej w „Przeglądzie”:

A co, jeśli pewnego dnia uświadamiasz sobie, że nie wiadomo, gdzie zaczyna się i kończy władztwo twojego JA. Mówią ci, że to ty zrobiłeś albo, że to ty chciałeś, a tymczasem to zrobiła twoja powieka, kiszki, które grają marsza, płuca, które oddychają, tak wiele rzeczy dzieje się z tobą pomimo twojej woli. Gdzie zatem się zaczynasz i kończysz, co od ciebie zależy, gdzie szukać tego twojego jedynego JA? Z takim odkryciem dzieli się z widzami bohater monodramu Jednocześnie.

[na zdj. Łukasz Simlat]

Dowiedz się więcej »Ja, czyli kto?

Modrzejewska wedle Żurowskiego

Dziś mija 105 rocznica śmierci Heleny Modrzejewskiej (8 kwietnia 1909). Katarzyna Michalik-Jaworska wraca do lektury książki książki Andrzeja Żurowskiego sprzed kilku lat – „MODrzeJEwSKA”.

Zdarzyło mi się kilka razy w życiu recenzować książki z mniejszym lub większym powodzeniem. Jednak zmierzyć się z Andrzejem Żurowskim niepodobna. Jak bowiem zrecenzować erudytę, badacza, niekwestionowanego znawcę Szekspira? Próbowałam w kilku podejściach. Wszystko z miernym efektem. Pozostaje mi przybliżyć książkę i zostawić ocenie czytających jej wartość poznawczą.

Dowiedz się więcej »Modrzejewska wedle Żurowskiego

ARMINE, SISTER. Zamilczana tragedia

O spektaklu ARMINE, SISTER Teatru ZAR pisze Tomasz Miłkowski w „Przeglądzie”:

O tym spektaklu nie sposób snuć refleksji wyłącznie w kategoriach artystycznych. Armine, Sister jest ważnym aktem przywracania pamięci, hołdem dedykowanym ofiarom ludobójstwa, które po dziś dzień nie zostało rozliczone, składanym sto lat później. Wtedy bowiem doszło do planowej eksterminacji, w wyniku której utraciły życie setki tysięcy Ormian zamieszkujących tereny Imperium Osmańskiego.

Spektakl Teatru ZAR nawiązuje do tych tragicznych wydarzeń, budując w przestrzeni teatralnej fugę śmierci, misternie skonstruowaną z pieśni wschodniej Anatolii, w szczególności zaczerpniętych z tradycji ormiańskiego śpiewu modalnego. To odmienny sposób wydobywania głosu, w Polsce nieznany, którego poznanie i doskonalenie pochłonęło wiele miesięcy wspólnej pracy i ćwiczeń pod okiem takich nauczycieli jak Aram Kerovpoyan, mistrz śpiewu w ormiańskiej katedrze w Paryżu. Tak więc temat nie był dla Teatru ZAR wybiegiem, zasłoną, ale wysokim progiem trudności artystycznych i technicznych do pokonania, bez najmniejszej taryfy ulgowej, jak to niekiedy zdarza się, kiedy teatry podejmują „tematy słuszne”. Tym większa satysfakcja z osiągniętego poziomu wykonawczego, który teatr zawdzięcza udziałowi w spektaklu rodowitych artystów śpiewu modalnego.

Dowiedz się więcej »ARMINE, SISTER. Zamilczana tragedia

Dawno, dawno temu…

O Historii Śnieżki w reżyserii Olega Żiugżdy na 34. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych pisze Marzena Dobosz na blogu „teatru głodna”:

Przedstawienie rzeszowskiego Teatru Maska to nie tylko znana historia opowiedziana w nowy interesujący sposób, ale także świetna lekcja przedsiębiorczości dla dzieci i dorosłych! Głos o tym, jaką wartość może mieć (i powinna mieć) opowieść, czyli, jak i dlaczego należy wynagradzać literatów.

„Murarz domy buduje” i płacimy mu za to, „krawiec szyje ubrania” – na ciuchy potrafimy wydać krocie, piekarzy też ostatnio wynagradzamy coraz lepiej… Tymczasem od pisarzy, muzyków, malarzy, rzeźbiarzy czy aktorów często żądamy pracy za darmo… W spektaklu Olega Żiugżdy pojawia się kwestia wartości literatury. Czy piękna opowieść ma cenę? Ile jest warta? Czy można nią zapłacić za kolację i nocleg?

Historia Śnieżki zaczyna się od tego, że w przydrożnej karczmie zjawiają się dwaj niemieccy uczeni i pisarze – bracia Grimmowie, Jacob (1785–1863) i Wilhelm (1786–1859), sławni przede wszystkim dzięki spisanym przez siebie baśniom i opowieściom ludowym (Kinder- und Hausmärchen), które dziś zna chyba każdy Europejczyk.

Dowiedz się więcej »Dawno, dawno temu…

O MIŁOŚCI W ATENEUM

„Sceny niemalże małżeńskie Stefanii Grodzieńskiej” w Teatrze Ateneum rozpoczęły się małym zamieszaniem, które okazało się celowe i dało artystom możliwość przedstawienia się w dość unikatowy sposób. Dzięki temu poznaliśmy bliżej bohaterów przedstawienia – aktorkę Grażynę Barszczewską oraz Grzegorza Damięckiego, który przedstawił się jako technik dentystyczny – „twórca uśmiechu gwiazdy dzisiejszego wieczoru”. Po krótkiej prezentacji rozpoczęły się sceny „niemalże małżeńskie” pełne uszczypliwego humoru, który śmieszy widownię bez względu na wiek i płeć.

Dowiedz się więcej »O MIŁOŚCI W ATENEUM

FARSA NA LUDZKĄ GŁUPOTĘ

Niedawno na deskach Teatru Polonia zagościł spektakl w reżyserii Jerzego Stuhra na podstawie sztuki Gabrieli Zapolskiej Ich czworo. Postanowiłam wykorzystać ostatni dzień ferii i zabrać córkę znajomych do teatru. Spektakl wydawał się odpowiedni – w końcu to dramat rodzinny, widziany oczami dziecka, a w dodatku ubrany w całkiem udaną farsę. Zdziwiłam się jednak, bo poza moją towarzyszką na widowni nie było młodzieży, wręcz przeciwnie przeważały osoby starsze. Fakt, klimat początku dwudziestego wieku może być trudny do zrozumienia dla dziecka dwudziestego pierwszego wieku obytego z i-podem i facebookiem.

Dowiedz się więcej »FARSA NA LUDZKĄ GŁUPOTĘ

I szli całą noc

„Bramy raju” w reż. Pawła Passiniego we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Słynne drugie zdanie „Bram raju” oczywiście pada ze sceny pod koniec przedstawienia. Zrobiło karierę zawrotną, bo powieść Andrzejewskiego zbudowana została z dwóch zaledwie zdań – przy czym to pierwsze wypełniało niemal cały utwór, a drugie zawierało kilka słów. Było jednak z punktu widzenia odbioru tekstu nader istotne – stanowiło bowiem lustrzane odbicie pierwszego. Spektakl Passiniego nie próbuje zachować tej nierównowagi dwóch zdań powieści, a to choćby z powodu dodania do scenariusza fragmentów niemal zapomnianej „Krucjaty dziecięcej” Marcela Schwoba.

Dowiedz się więcej »I szli całą noc

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.