Przejdź do treści

Loża


Autorski przegląd teatralny, nieoficjalny dodatek Yoricka.
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Mój pamiętnik teatralny: listopad 2008

Dzieci, rodzice, sąsiedzi i… polityka

Polityka zapukała do drzwi teatru w tym miesiącu bardzo silnie, a to za sprawą „Odejść” Vaclava Havla [Vaclav Havel, „Odejścia”,  tłum. Andrzej S. Jagodziński, reżyseria Izabella Cywińska, scenografia Paweł Dobrzycki, kostiumy Diana Marszałek, muzyka Wojciech Borkowski, premiera 14 listopada 2008, Teatr Ateneum w Warszawie]. Po 20 latach dramaturgicznego milczenia, były prezydent Republiki Czeskiej napisał pierwszy dramat, polityczny oczywiście, a właściwie zjadliwą komedię.

Dowiedz się więcej »Mój pamiętnik teatralny: listopad 2008

Hajdpark: Nic co ludzkie

Spektakl Nic co ludzkie Sceny Prapremier In Vitro w Lublinie, pokazany w drugim dniu Hajdparku, nie budzi wątpliwości na poziomie założeń, czystych intencji i – co w teatrze tak ważne – wyczucia chwili. Mówi o bolących sprawach polsko-żydowsko-niemieckich (Z Rosjanami w tle), o narośli antysemityzmu, i mówi to w czasie, kiedy Strach Grossa wywołał takie poruszenie. Jego autorzy jednak chcieli chyba zbyt wiele zmieścić w jednym przedstawieniu.
Dowiedz się więcej »Hajdpark: Nic co ludzkie

Zmartwychwstanie Bałuckiego

Wydawałoby się, że Bałucki jest już dobity. W nowej Polsce, po roku 1989, prawie się go nie grywa, służy za przykład autora zatruwającego świadomość ciepełkiem domowego ogniska o podejrzanie drobnomieszczańskim zapaszku. Kiedy w Kameralnym, przed 8 laty wystawiał „Grube ryby” Jan Bratkowski, recenzentami wstrząsnął dreszcz obrzydzenia. Mimo że w obsadzie znaleźli się prawdziwi mistrzowie: Bogdan Baer, Wiesław Michnikowski i Wiesław Gołas. Wydawało się, że już po Bałuckim.

Dowiedz się więcej »Zmartwychwstanie Bałuckiego

Z głuchego i Salomon nie naleje

Jednym z dzieł Francesco Goi jest "Gdy rozum śpi, budzą się demony". Artysta przedstawia człowieka atakowanego przez groźne stwory przypominające ptaki. Taki tytuł też nosi przedstawienie Marka Fiedora na podstawie tekstu Antonio Buero Vallejo. Jednak na ile rozum może spać i na ile mogą budzić się w człowieku demony? Jak je interpretować?

Dowiedz się więcej »Z głuchego i Salomon nie naleje

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.