Przejdź do treści

Loża


Autorski przegląd teatralny, nieoficjalny dodatek Yoricka.
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Cierpienie i zemsta

 

Tragedia Eurypidesa Hekabe, nigdy w Warszawie nie była wystawiana, a w Polsce zaledwie raz i to przed kilku miesiącami w Bydgoszczy. Trudno dociec z jakich powodów, bo jak wykazała dowodnie debiutująca reżyserka Karolina Labakhua to doskonały materiał dla teatru. Los owdowiałej królowej, żony ostatniego króla unicestwionej Troi stanowił idealny temat dla tragedii zemsty

 

Dowiedz się więcej »Cierpienie i zemsta

ODSZEDŁ ADAM HANUSZKIEWICZ (1924-2011)

Majster dziecko

Prawdopodobnie jestem ostatnim kolorowym facetem w tej branży. Po mnie zaczynają się urzędnicy i filolodzy. Bez wdzięku, bez fantazji, bez dziecka w sobie. Sam dla siebie jestem starym nudziarzem, z chorą, przetrąconą w wypadku samochodowym nogą. I co tu jeszcze analizować poza krwią i moczem?

Adam Hanuszkiewicz

Mawiało się z pewną przesadą, że największym dziełem, jakie stworzył, był Adam Hanuszkiewicz. Zawsze nienagannie ubrany, wyprostowany, z zagadkowym uśmiechem i badawczym spojrzeniem, górował nad otoczeniem władczym gestem, pewnym ruchem i donośnym głosem. Lubił sprawiać wrażenie, hipnotyzować, budzić ciekawość. Kiedy siły fizyczne odmówiły mu posłuszeństwa, wycofał się z życia publicznego. Wołał nie pojawiać się w ogóle, niż narażać swoją legendę na szwank.

Dowiedz się więcej »ODSZEDŁ ADAM HANUSZKIEWICZ (1924-2011)

Moris Szimel w każdym z nas

 

Moris Szimel Hanocha Levina w reżyserii Yael Ronen to jeden z tych spektakli, po których z miłością pochylamy się nad bliźnim, sobie wybaczamy brak zdecydowania i niekonsekwencję, a o rodzicach myślimy ze wzruszeniem, o które nigdy byśmy się nie posądzali. O występach Teatru Habima podczas Spotkań Teatrów Narodowych w Teatrze Narodowym w Warszawie pisze Marzena Dobosz.

 

Dowiedz się więcej »Moris Szimel w każdym z nas

Toruń (nie)jednego aktora

26 Toruńskie Spotkania Jednego Aktora, zwane festiwalem festiwali, które odbywały się w gościnnych progach Baja Pomorskiego, przeszły do historii. Zaprezentowano 10 spektakli, w tym dwa zagraniczne (Larysy Kadyrowej (Ukraina) Starsza kobieta wysiaduje wg Tadeusza Różewicza i Olega Czeczeniewa (Białoruś) Niebieski samochód). Uderzał wysoki poziom festiwalu i gorące przyjęcie publiczności.

 

Dowiedz się więcej »Toruń (nie)jednego aktora

TEATR JEDNEGO AKTORA

Dane było mi uczestniczyć w 26 Toruńskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora. To festiwal festiwali, kolejna edycja popularnego przeglądu teatru jednoosobowego, którego idea narodziła się niemal pół wieku temu. Festiwalu organizowanego przez Teatr Baj Pomorski w Toruniu. Pierwsze Spotkania Festiwalu Jednego Aktora zostały zorganizowane 45 lat wcześniej we Wrocławiu.

 

Dowiedz się więcej »TEATR JEDNEGO AKTORA

Oswoić bestię publiczności

Z Tomaszem Miłkowskim rozmawia Małgorzata Drążek

Panel dyskusyjny, otwierający drugi dzień Toruńskich Spotkań Teatrów  Jednego Aktora, połączony był z promocją książki Czy teatr jednego aktora jest teatrem ubogim?, przy tworzeniu której brał Pan udział. Skąd pomysł, aby zająć się właśnie tą dziedziną ekspresji scenicznej?

 

Dowiedz się więcej »Oswoić bestię publiczności

I co dalej?

Tak pyta Winnie w Szczęśliwych dniach Becketta, odgrywając swoje codzienne rytuały. My także możemy zapytać, co dalej z teatrem jednoosobowym pół wieku z górą po premierze Wieży malowanej Wojciecha Siemiona (23 listopada 1959) w Studenckim Teatrze Satyryków, która dała początek nowoczesnej formule teatru jednego aktora. Premiera ta, jak i tekst Ludwika Flaszena, który spektakl opisywał, stały się pretekstem najpierw do sesji podczas ubiegłorocznego wrocławskiego festiwalu, a potem książeczki, Czy teatr jednego aktora jest teatrem ubogim?, będącej zbiorowym namysłem ponad 60 osób nad tym, czym w istocie jest ten przedziwny, mały a wielki teatr, ubogi a bogaty.

Plakat i znak graficzny festiwalu – Edward Saliński

 

Dowiedz się więcej »I co dalej?

Pokojówki i Hamlet Spotkania Teatrów Narodowych. Odsłona pierwsza.

  • Loża

 

Mamy już za sobą pierwsze wieczory Spotkań Teatrów Narodowych, które po raz drugi organizuje Teatr Narodowy. Na początek zobaczyliśmy kameralne Pokojówki Geneta w realizacji Duńskiego Teatru Królewskiego z Kopenhagi i monumentalnego Hamleta Teatru Aleksandryjskiego z Sankt Petersburga. Przykłady niemal skrajnie odmiennych inscenizacji, choć w obu przypadkach reinterpretacje arcydzieł literatury dramatycznej.

Dowiedz się więcej »Pokojówki i Hamlet Spotkania Teatrów Narodowych. Odsłona pierwsza.

Dwie panie/panowie z szafą

 

Gdyby nie informacja, że obie artystki, Gyöngyi Biro i Sophie Weiss, wywodzą się ze szkoły Marcela Marceau, a pierwsza z nich, była nawet wieloletnią asystentka Mistrza, nie sposób byłoby wywnioskować ze spektaklu, które zaprezentowały. Oczywiście, wysoki profesjonalizm to niewątpliwie znamię szkoły Marceau, ale artystki idą własną drogą, odnajdując oryginalny język, odmienny od nauczyciela.

 

Dowiedz się więcej »Dwie panie/panowie z szafą

Teatralne delikatesy

Kasta la vista w Ateneum

 

Jeszcze za czasów PRL pewien reżyser teatralny mówił: „Robię sztuki delikatesowe”. Widząc zdziwione spojrzenia, wyjaśniał z nieco cynicznym uśmiechem: „Kończą się przed 21., aktorzy zdążą jeszcze po pół litra do delikatesów”.

 

Dowiedz się więcej »Teatralne delikatesy

To hańba wstydzić się lalek

 

Wrocławski Teatr Lalek, gdy tylko lokalni radni to przyklepią, będzie niebawem Teatrem Miejskim. Owa zmiana jest zapowiadana jako zmiana kosmetyczna. Ponoć jest to pomysł samego naszego najwyższego i najlepszego w Polsce prezydenta miasta z ambicjami metropolitalnymi. To ma być pragnienie najwyższej władzy, której nikt się nie odważy sprzeciwić. Tak sobie myślę niepotrzebnie, czy nazwa Wrocławski Teatr Lalek jest nazwą wstydliwą dla takiego dużego miasta ze wspomnianymi ambicjami?

Dowiedz się więcej »To hańba wstydzić się lalek

Zemsta słodka jak piołun

Niczym włoski Konrad Wallenrod – wkrada się w łaski księcia, uprzedza jego wyuzdane zachcianki, aby w najmniej spodziewanym momencie zadać mu śmiertelny cios. Samotny spiskowiec jednak, udając rozpustnika, sam się nim staje. Kąsek dla teatru niebywały.

O  Lorenzaccio Musseta w Teatrze Narodowym pisze Tomasz Miłkowski w „Przeglądzie”

Dowiedz się więcej »Zemsta słodka jak piołun

Andrzej Rozhin – 50 lat z teatrem

 

Piękny jubileusz półwiecza pracy artystycznej obchodzi Andrzej Rozhin premierą „Brata naszego Boga” Karola Wojtyły w Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu. Z tej okazji ukazała się książka „Andrzej Rozhin: Wybrałem teatr”, z której pochodzi publikowany szkic Tomasza Miłkowskiego o pamiętnym spektaklu „Kartoteki” w Teatrze Wybrzeże (1971).

 

Dowiedz się więcej »Andrzej Rozhin – 50 lat z teatrem

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.