Siła jest kobietą
Grażyna Korzeniowska o spektaklu ONE SAME w Teatrze Żydowskim:
Pola Nireńska mogłaby do nich dołączyć, pomyślałam po przeczytaniu artykułu o niej… Była odważna, niezależna, oddana swojej pasji. Musiała wiele zwalczyć, by odnieść sukces… Tak jak dziewczyny z przedstawienia „One same”, które obejrzałam poprzedniego wieczora w Teatrze Żydowskim w Warszawie.
Spektakl wymyśliła i wyreżyserowała Karolina Kirsz. Wyobraziła sobie, jak wyglądałoby spotkanie kobiet, które za życia nigdy się nie zetknęły. A łączyło je wiele…
Na niedużą przestrzeń Sceny na Piętrze reżyserka zaprosiła Helenę Rubinstein, Irenę Krzywicką, Stephanie von Hohenlohe, Annę Held i Sophie Tucker.





Jak co roku, na przełomie października i listopada, odbyły się – już po raz 22 – Międzynarodowe Spotkania Sztuki Akcji Rozdroże 2015, których organizatorem jest Fundacja Sztuka i Współczesność oraz CSW Zamek Ujazdowski.
„(…) blada i w loków ozdobna ametyst,
„(…)lecz do Boga każdy kiedyś zdąży w gości… (..-)”
Tomasz Miłkowski na jubileusz Teatru Narodowego:
VII Festiwal Era Schaeffera miał rozmach iście światowy. Nim przejdziemy do omówienia wydarzenia, spieszymy powiedzieć, że… Bogusław Schaeffer (rocznik`29) jest kompozytorem, dramaturgiem, muzykologiem, grafikiem i pedagogiem. Szerszej publiczności znany jako autor dramatów, czy lepiej byłoby powiedzieć zdarzeń scenicznych, takich np. jak „Kwartet dla czterech aktorów”, który wielokrotnie w teatrze realizował Mikołaj Grabowski, „Zorza”„Scenariusz dla trzech aktorów”, „Kaczo”, „Tutam”, czy „Audiencje (I-V). Sam Schaeffer był nie tylko ich autorem i kompozytorem muzyki, ale również podejmował się roli reżysera (m.in. „Audiencja” I, IV, Teatr Mniejszy Kraków).
W teatrze polskim widywano już żółte trójkąty noszone przez Żydów w obozach koncentracyjnych, pojawiały się też czerwone, przypisane więźniom politycznym. Różowy trójkąt, którym naziści w obozach naznaczali homoseksualistów, to jednak nadal rzadkość. Odważył się na nie warszawski Teatr Dramatyczny – z początkiem października na Scenie Przodownik wystawiono nagrodzoną Pulitzerem sztukę Martina Shermana „Bent” w reżyserii Szwedki, Natalie Ringler, opowiadającą o prześladowaniu homoseksualistów w hitlerowskich Niemczech.
„Siadaj w mgłę – niosęć… Oto Polska – działaj teraz!…„. Winkelried, Kordian Winkelried.
Niby tacy sami, a jednak inni. Kto wie, czy nie zagrażają? Te upiorne pytania wróciły na porządek dnia za sprawą „pasożytów”, „limitów’, innych lęków wywoływanych niby złe duchy przed wyborami. W zbiorowej wyobraźni pojawiły się hordy uchodźców, ludzi podejrzanych, siejących niepokój.
Przed wyborami komitety wyborcze, poza lewicą, rzadko o kulturze debatują albo w ogóle o kulturze milczą. A jeśli mówią, to nie wiadomo, czy sią cieszyć, czy bać – pisze Tomasz Miłkowski w Dzienniku Trybuna.
Spektakl teatralny jest magią, stwarzaną co wieczór. Jej moc zależy od wielu czynników, a także od nastrojów, które spotykają się po obu stronach rampy. Co wieczór oczekiwanie widzów splata się z chęcią i nadzieją artystów na wspólnotę przeżyć…
Z Rafałem Skąpskim, kandydatem na posła w listy Zjednoczonej Lewicy rozmawia Tomasz Miłkowski
Ileż było już tych „Pinokiów”… Zaczęło się od lektury bajki Collodiego, którą czytał mi w dzieciństwie ojciec. Opowieść o kawałku drewna z którego powstaje chłopiec działała na wyobraźnię, przenosiła w świat fantazji w którym wszystko było możliwe, ale też uczyła podstawowych zasad etycznych. Że nie opłaca się być złym, nie warto kłamać. Nos i tak się zemści. I wcale nie musi to być nos drewniany.
Tomasz Miłkowski pisze w „Dzienniku Trybuna” (11 września) o urodzinach Olgierda Lukaszewicza na spotkaniu sympatyków Ruchu Sprawiedliwości Społecznej: