Przejdź do treści

szefyorick

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Kamasutra w Teatrze na Woli

Katarzyna Michalik-Jaworska pisze rozczarowana Kamasutrą:

Ten, kto wybiera się na sztukę „Kamasutra” do warszawskiego Teatru na Woli zwiedziony tytułem oczekując przełamywania kolejnego tabu, zawiedzie się sromotnie. Zawiedzie się jednak również ten, kto oczekuje traktatu filozoficznego. Kamasutra – w założeniu sceniczna wersja oryginalnego hinduskiego traktatu Watsjajany nie ograniczająca się do rozkoszy cielesnej, czy poradnictwa technik seksualnych. Aldona Figura, autorka spektaklu kładzie nacisk na jej funkcję przewodnictwa w innych strefach życia ludzkiego: „Kamasutra (…) mówi też o otoczce i aurze, które towarzyszą pożądaniu – sposobach uwodzenia, miłosnych rytuałach. Opisuje też jak urządzić mieszkanie, organizować dzień, co pić i czego nie pić, jak spędzać czas z przyjaciółmi. Jest oczywiście mowa o romantycznych chwilach, patrzeniu w księżyc, słuchaniu muzyki, ale jest też dużo pragmatycznych porad, pokazujących związek między seksem a pieniędzmi. Jest cały rozdział o kurtyzanach, ale jest też cały rozdział o obowiązkach żony”.

Dowiedz się więcej »Kamasutra w Teatrze na Woli

Kogo dziś wzrusza bohater romantyczny?

O „Irydionie” Zygmunta Krasińskiego w reżyserii Andrzeja Seweryna w Teatrze Polskim w Warszawie pisze Marzena Dobosz na stronie: teatruglodna.blogspot.com:

Miłość czy gniew, życie czy śmierć? Byłam ciekawa, czy po obejrzeniu Irydiona w Teatrze Polskim będziemy jeszcze zadawać sobie takie pytania? Czy w ogóle jakieś… Czy tekst wytrzyma próbę czasu i jak zabrzmią dziś kwestie o miłości ojczyzny?

Dowiedz się więcej »Kogo dziś wzrusza bohater romantyczny?

Divadlo Continuo, czyli magia teatru

Divadlo Continuo. Nie jest to teatr nieznany polskiemu widzowi – zapraszany był do nas kilkakrotnie (i nagradzany) na lubelski Festiwal Teatralny „Sąsiedzi”. Podczas pierwszej jego edycji w 2006 przyjechał ze spektaklami Upływ czasu oraz Valkokodesca, w 2008 – z Wierzbą, a w 2010 – z Finis Terrae, który pokazywał także w Warszawie w ramach XIX Międzynarodowego Festiwalu „Sztuka ulicy“ w 2011, ale i we Wrocławiu, Jedlinie Zdroju, Zamościu, Świdnicy i Katowicach.

Dowiedz się więcej »Divadlo Continuo, czyli magia teatru

ZYGMUNT GREŃ, czyli walka z absurdem teatralnej samoobsługi

Szkic Jerzego Niesiobędzkiego o twórczości krytycznej Zygmunta Grenia:

Jednym z podstawowych mierników znaczenia i rangi artystycznej krytyki jest harmonizowanie obserwacji jednostkowych przejawów sztuki z formułowaniem ocen sytuujących to, co estetycznie konkretne, incydentalne w ramach szerszych artystycznych procesów. W dziedzinie krytyki teatralnej, jak w każdej innej, harmonizacja taka, choć pożądana nie bywa atoli zbyt łatwo osiągalną. Krytykowi wypowiadającemu się od premiery, do premiery, trudno ad hoc tworzyć syntezy, czy natychmiastowe uogólnienia. Siadając za biurkiem teatralny krytyk koncentruje się na analizie, opisie dopiero, co obejrzanego spektaklu. Sytuacja wymagająca szybkiej reakcji ogranicza zakres refleksji. Uogólnieniom potrzebny jest dystans. Odsunięcie od codziennego teatralnego zgiełku i wrzawy, owszem, osiągalne bywa na piętrze teatrologii., Ale tam powoduje z kolei utratę świeżości spojrzenia, kontaktu z bieżącą teatralną praktyką. A jednak!.. Mimo wszystko bieguny doraźnie recenzenckiego i syntetyczno-teatrologicznego oglądu teatru mogą się do siebie przybliżać. Całkiem wyraźnie, zaznacza się to w dorobku takich krytyków jak Jan Kott, Konstanty Puzyna, Marta Fik, czy Andrzej Żurowski

Dowiedz się więcej »ZYGMUNT GREŃ, czyli walka z absurdem teatralnej samoobsługi

IRYDION

Czy zemsta może być motorem działania, czy cel uświęca środki? Pytania ważne, ale sęk w tym, że znamy na nie odpowiedź od czasu szkolnej lektury… Dowiedz się więcej »IRYDION

Pomylona ścieżka

O spektaklu wg Kamasutry na scenie Teatru na Woli pisze Grażyna Korzeniowska:

„(…) Kamasutra jest traktatem, nauką o pożądaniu i rozkoszy, ale w tej nauce zawiera się też filozofia życia. (…) Kamasutra nie mówi tylko o akcie seksualnym, ale też o otoczce i aurze, która temu towarzyszy – konwencji zachowań, uwodzeniu, mówi, co jeść i pić, jak spędzać czas wolny. Relacje damsko-męskie są tu bardzo zrytualizowane” – stwierdza Aldona Figura, reżyserka spektaklu Kamasutra, wystawionego na scenie Teatru na Woli.
Z jej deklaracji zrozumieliśmy, że sięgnęła po dzieło Watsjajana Mallanaga, by powrócić do jego istoty, pokazać współczesnemu człowiekowi, że Kamasutra nie jest tylko podręcznikiem-albumem ilustrującym ileś pozycji spółkowania (uwiecznionych przez dzisiejszych fotografów), a dostępnym w księgarniach.
Założenie było ambitne i interesujące. Jego realizacja pozostawia niedosyt.

Dowiedz się więcej »Pomylona ścieżka

Karin Stanek powraca na scenę!

W ponad pół wieku od spektakularnego debiutu Karin Stanek powstaje monodram, w którym Agnieszka Wajs brawurowo wciela się w postać pierwszej polskiej „rokendrolówy”. Prapremierowy pokaz odbędzie się 22 lutego 2013 w Teatrze Korez.

Pamiętacie Karin Stanek? Bytomiankę, która w latach 60. wylansowała „Malowaną lalę”, „Chłopca z gitarą” i „Jedziemy autostopem”? Nazywano ją różnie: „sekskapiszon big-bitu”, „pchełka z gitarą”, ale i „chłopczyca w spodniach, z przedziwnym akcentem”. Jeżeli zmieniła się w końcu z podlotka w kobietę, trudno było to zauważyć, bo lata całe zaplatała warkocze, ubierała białą bluzkę i czarne spodnie. Jeżeli dojrzała jako artystka, niełatwo było to dostrzec, bo do końca zabawiała publiczność, śpiewając o tym, że „chłopca z gitarą chce”. Zanim odeszła – zniknęła na wiele lat.

Dowiedz się więcej »Karin Stanek powraca na scenę!

Teatr Polski ma 100 lat!

Wczorajszą premierą Irydiona Zygmunta Krasińskiego warszawski Teatr Polski wszedł w swoje drugie stulecie. Andrzej Seweryn nawiązał tą premierą do inauguracji Teatru przez Arnolda Szyfman, oddając hołd swemu założycielowi i sternikowi, obierając od teraz jego imię. Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana podtrzymuje swoje najlepsze tradycje, jednak nie z głową do tytułu, ale w świadomych wyborach wielkiego repertuaru. Świadczą o tym plany roku jubileuszowego. Czekają nas jeszcze premiery Fredrowskiej Zemsty, nowej sztuki Sławomira Mrożka Karnawał i Wesela Wyspiańskiego.

W stulecie Teatru pisze na swoim blogu Olgierd Łukaszewicz:

Doczekałem niezwykłego jubileuszu. Teatr Polski w Warszawie ma 100 lat. A ja pracuję w nim już od 10. Kiedy powstawał, w Warszawie rządzili Rosjanie. Patrole kozackie przemierzały sąsiednie ulice. Założyciel Teatru Polskiego, Arnold Szyfman, zainaugurował jego działalność Irydionem Zygmunta Krasińskiego. Zachował się afisz z tego przedstawienia, w połowie pisany po rosyjsku, w połowie po polsku. Ten teatr to była reduta Polaków.

Dowiedz się więcej »Teatr Polski ma 100 lat!

Myśli o krytyce: Oscar Wilde

  • AKT

Krytyka jest sama w sobie sztuką. I tak jak twórczość oznacza funkcjonowanie zmysłu krytycznego, bez którego nigdy by nie powstała, tak krytyka jest twórcza w najwyższym tego słowa znaczeniu. Krytyka jest w gruncie rzeczy jednocześnie twórcza i niezależna. (…) Tak samo nie wolno oceniać krytyki według płaskich kryteriów naśladownictwa czy podobieństwa do pierwowzoru, jak nie wolno na podstawie takich kryteriów oceniać dzieła poety czy rzeźbiarza. Stosunek krytyka do krytykowanego dzieła jest taki sam, jak stosunek artysty do widzialnego świata uczucia i myśli. Krytyk może osiągnąć perfekcję w swej sztuce niezależnie od wartości materiału, na którym pracuje. Wystarczy mu byle co.

Dowiedz się więcej »Myśli o krytyce: Oscar Wilde

Strzały w niewielkiej kawiarence

Tomasz Miłkowski pisze w „Przeglądzie” (nr 5/2013) o premierze Pod Akacjami Jarosława Iwaszkiewicza w reżyserii Grzegorza Mrówczyńskiego na scenie Mrowisko w Teatrze Rampa:

 

Grzegorz Mrówczyński przyzwyczaił już nas do starannego doboru repertuaru na maleńkiej scenie Mrowisko w Teatrze Rampa. Po m.in. Matce Witkacego, Kleopatrze i Cezarze Norwida teraz dał Pod Akacjami Iwaszkiewicza, sztukę niemal nie grywaną od ćwierć wieku, kiedy wypłynęła jako znalezisko w papierach po pisarzu i szybko została zapomniana. A sztuka jest grzechu warta, nie tylko jako ogniwo twórczości Iwaszkiewicza (jej powstanie bezpośrednio poprzedziło sławną Matkę Joannę od Aniołów), ale jako sceniczny traktat moralny o dopuszczalności odwetu i cenie powodowania czynami wedle reguły wet za wet.

Dowiedz się więcej »Strzały w niewielkiej kawiarence

Aleksander Bednarz nie żyje

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci

Ś.P.

ALEKSANDRA BEDNARZA

wybitnego aktora, reżysera i pedagoga.

 

Aleksander Bednarz  urodził się w 1941 roku , w 1961 ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Karierę zaczął w 1962 w Teatrze im. Solskiego w Tarnowie. Związany był także z Teatrem Śląskim w Katowicach, krakowskimi Teatrami – Starym, Ludowym, Bagatela i im. Juliusza Słowackiego, Teatrem Studio w Warszawie, a od 1989 roku z Teatrem im. Stefana Jaracza w Łodzi. Dowiedz się więcej »Aleksander Bednarz nie żyje

Sydney Festival 2013: A feast of arts and fun

 

Mary Stielow pisze po zakończeniu Sydney Festival 2013, w którym uczestniczyło 750 artystów z 17 krajów i ponad pół miliona widzów:

 

From a giant rubber duck in Darling Harbour to a Handel-Westwood opera feast, the 2013 Sydney Festival truly had something for everyone. With a vast array of cultural and entertaining offerings across Sydney, our Festival reached well over half a million people directly and many more online across the globe. The Festival team made a point of underlining our unique ability to activate unusual and often surprising spaces and sites and featuring live music across the dance and theatre program.

Dowiedz się więcej »Sydney Festival 2013: A feast of arts and fun

Bogusław Kierc kończy 70 lat

 

Bogusław Kierc, aktor, reżyser, pedagog, ale przede wszystkim Poeta i niedościgniony znawca poezji Juliana Przybosia (pamiętna książka Wzniosły upadek anioła, 1992) obchodzi 70. rocznicę urodzin. Jubilatowi Yorick kłania się nisko, mając w pamięci jego kreacje, niezrównaną, subtelna interpretację wierszy Adama Mickiewicza (Mój trup) i… wierszy Bogusława Kierca (Zaskroniec), o dawnych wyprawach w krainę filmu nie zapominając (Popioły Andrzeja Wajdy). Dowiedz się więcej »Bogusław Kierc kończy 70 lat

Cyniczna twarz władzy

W „Stolicy” o „Królowej Margot” w Teatrze Narodowym:

Kiedy spektakl się rozpoczyna, na scenę wkracza rodzina Walezjuszów i Henryk z Nawary. Król Karol (Marcin Hycnar) w rozchełstanej koszuli, najwyraźniej lekceważy ceremoniał. Ciągnie swoją siostrę Margot jak ofiarne jagnię przed ołtarz. Jeszcze nie wie, że i on będzie ofiarą. Zaślubiny Margot z Nawarczykiem pieczętuje wewnętrzny pokój religijny.

Dowiedz się więcej »Cyniczna twarz władzy

Siła woli

Na łamach „Stolicy” o „Sile przyzwyczajenia” w Ateneum:

Wytarty banał, że sztuka wymaga poświęceń, nabiera w tym przedstawieniu, polskiej prapremierze dramatu Thomasa Bernharda, groźnego odcienia. Bez wytężonych ćwiczeń nie można osiągnąć spodziewanego efektu ani w muzyce, ani w teatrze. W cyrku można nawet postradać życie.

 

Dowiedz się więcej »Siła woli

Samotność we czworo

Krystyna Janda sprawiła sobie prezent. Z okazji 60. urodzin wyreżyserowała Zmierzch długiego dnia, amerykański klasyk, opromieniony gwiazdorskimi obsadami na Broadwayu i w adaptacjach filmowych, i zagrała w nim główną rolę, o której marzy niejedna aktorka. Jak to jednak bywa z marzeniami, rzadko się spełniają. Tym razem było inaczej, choć nadzieje na zbudowanie przełomowej roli raczej zawiodły.

Dowiedz się więcej »Samotność we czworo

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.