Festiwal Armmono- sukces polskich artystów
Zakończył się międzynarodowy festiwal ARMMONO w Erywaniu, w którym wzięła udział grupa polskich artystów – laureatów sławnego, najstarszego na świecie festiwalu teatrów jednego aktora we Wrocławiu WROSTJA, dzięki patronatowi i wsparciu finansowemu ambasady polskiej w Armenii. Polscy aktorzy byli honorowymi gośćmi festiwalu, na którym zaprezentowali aż 5 monodramów – wszystkie przyjęte entuzjastycznie. Bogusław Kierc przedstawił swój monodram Mickiewiczowski MÓJ TRUP, Mateusz Olszewski NOVECENTO (laureat ostatniego OFTJA we Wrocławiu), Krzysztof Grabowski MIŁKĘ wg sztuki Piaskownica Michała Walczaka, a ANNA SKUBIK aż dwa monodramy: FEDRĘ w reżyserii Bogusława Kierca i wcześniejszy spektakl (już prezentowany w Erywaniu przed kilku laty, a teraz ponownie na specjalne życzenie publiczności) ZŁAMANE PAZNOKCIE o ostatnich dniach życia Marleny Dietrich.
[Na zdjęciu Mateusz Olszewski w spektaklu NOVECENTO – przyjęty przez publiczność w Erywaniu owacją na stojąco].
Dowiedz się więcej »Festiwal Armmono- sukces polskich artystów
O „Pręciku” Maliny Prześlugi w reżyserii Zbigniewa Lisowskiego z Teatru Baj Pomorski w Toruniu pisze Marzena Dobosz na blogu „teatru głodna”
Kolejna edycja Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Wizualnych Alternativa rusza już 24 maja. Oryginalne wystawy, performensy i wykłady odbywać się będą na terenach byłej Stoczni Gdańskiej. Tegoroczna edycja podejmuje temat przemian, jakie zachodzą w przestrzeni miejskiej.
Jak trwoga to do Boga – Fredro idzie na ratunek Teatrowi TV, który wychwalany na wszelkie sposoby przez kolejnych prezesów telewizji publicznej, ledwie dycha. Wprawdzie nie udało się jeszcze dobić festiwalu Dwa Teatry, ale odbywa się on niemal cudem, bo produkcji telewizyjnych jak na lekarstwo. Wczorajsza transmisja trzech jednoaktówek Fredry z trzech ośrodków telewizyjnych było kołem ratunkowym rzuconym Teatrowi TV, walczącemu o egzystencję.
Mój sześcioletni ekspert słuchał i patrzył oczarowany. Ja, śledząc rzecz wzrokiem dinozaura, z przyjemnością tak entuzjastyczny werdykt potwierdzam. Co słychać.,tekst pióra Agaty Biziuk i Agnieszki Makowskiej zrealizowany na scenie Foyer Teatru Lalka urzeka klarownym trybem narracji. Cały inscenizatorski kwintet [Agata Biziuk – reżyseria; Katarzyna Proniewska – Mazurek – scenografia; Anita Podkowa – ruch; Mateusz Czarnowski – muzyka; Michał Sapieha – projekcje multimedialne] mówi jednym tonem. Lecz ta szczególna jedność wcale nie ogranicza autonomii środków ekspresji. Bliski wyobraźni dziecięcego widza skrót pojęciowy prowadzi dialog i determinuje rozmaite pozawerbalne tworzywa.
Goethe-Institut i Filmoteka Narodowa z okazji 70-lecia urodzin Wernera Herzoga – znakomitego reżysera filmowego – zorganizowały w Polsce swego rodzaju festiwal artysty pn. Inne światy Wernera Herzoga.
Zapowiedź trzech najbliższych miesięcy na toruńskich scenach warto zacząć od tego, że marcowa akcja „Dotknij teatru” rozbudziła apetyt na doświadczanie teatru. I rzecz dotyczy nie tylko widzów. 28 marca na scenie Teatru „Baj Pomorski” odbyła się premiera eksperymentalnego przedstawienia lalkowego Marionetka – kosmiczna tajemnica autorstwa Dominik Miękus i Krzysztofa Pardy. Dwójka aktorów podjęła się laboratoryjnej pracy teatralnej nad nowocześnie animowaną marionetką, w efekcie czego powstał spektakl o cudzie ożywiania lalki i powoływania do życia marzeń, o kosmosie rodzącym się z ludzkiej fantazji. W wiele teatralnych światów zajrzymy w Toruniu do końca czerwca. Czekają nas premiery i druga edycja Festiwalu Debiutantów Pierwszy Kontakt (Teatr im. Wilama Horzycy, 25-31 maja 2013).
W warszawskim Teatrze Polskim wielkie święto. Na Scenie Kameralnej ożył z wielką siłą gęsty od znaczeń autorski teatrzyk Janusza Wiśniewskiego. Po przerwanej dyrekcji w poznańskim Teatrze Nowym (2010) mogło się zdawać, że teatrowi Wiśniewskiego przetrąciła kręgosłup lokalna władza przy obojętnym milczeniu „centrali”, że to już koniec najoryginalniejszego w Polsce teatru postdramatycznego, naznaczonego tradycją narracji plastycznej, a zarazem poetyckiego teatru wielkich pytań moralnych i metafizycznych. Jednak splot dobrych okoliczności sprawił, że najpierw mogliśmy (i możemy nadal) poddawać się wizji Siedmiu rad dla zmarłych na scenie teatru w Radomiu, a teraz Quo vadis. To świat znajomy, którego rytm dyktuje muzyka Jerzego Satanowskiego i choreografia Emila Wesołowskiego, a kształt plastyczny wiedzie ku obrazom Goyi, Boscha i niemieckich ekspresjonistów.
W Szczecinie trwa Przegląd Teatrów MŁYCH Form KONTRAPUNKT, festiwal zakorzeniony w polskim pejzażu kulturalnym. KONTRA to niezła formuła wcale w programie wyraziście dowodzona. Pierwszego dnia, 15 kwietnia, najwięcej kontrowersji wzbudził PAW KRÓLOWEJ wedle Doroty Masłowskiej ze Starego Teatru. NAZAJUTRZ, CZYLI WCZORAJ na kontrze okazało się WŁAŚCIWIE WSZYSTKO. To prawdopodobnie dobrze, choć maniera „kopulacyjna” w polskim teatrze najwyraźniej zaczęła nużyć, w szczególności dało się to we znaki w AMATORKACH wg Jelinek (Teatr Wybrzeże). Tutaj reżyserka Ewelina Marciniak poszalała nie tylko w dziedzinie rozbieranek i pokazów gimnastycznych, ale także w tworzeniu tzw. Interakcji. Dopisanie do Jelinek kabaretowych scenek z publicznością wypadło jednak żałośnie. Szkoda tego tekstu na takie zużyte harce.
Już po raz trzeci Teatr Druga Strefa jest organizatorem Dni Teatru Na Mokotowie. Projekt ten wpisał się już na stałe w kalendarz imprez kulturalnych stolicy pokazując, że Mokotów teatrem stoi i ma do zaoferowania wszystkim mieszkańcom Warszawy ciekawe i ambitne spektakle.
W czwartek, 18 kwietnia, 33. Warszawskie Spotkania Teatralne otworzy spektakl Teatru im. J. Kochanowskiego „Dwanaście stacji” Tomasza Różyckiego w reżyserii Mikołaja Grabowskiego, jednego z najwybitniejszych polskich reżyserów, zwanego „prześmiewcą narodowych wad”.
Barbara Folta pisze o spektaklu dyplomowym Naszej klasy Tadeusza Słobodzianka w reżyserii Lukasza Kosa – we Wrocławiu
Póki trwa zabawa… O premierze „Młodego Stalina” Tadeusza Słobodzianka w reżyserii Ondreja Spišáka w warszawskim Teatrze Dramatycznym pisze Marzena Dobosz na blogu „Teatru głodna”
