Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

W Siemaszkowej – arcydzieła

Arcydzieła przetrwały pokolenia. Mają w sobie tajemnice nad którymi od zawsze warto się pochylać – pisze Andrzej Piątek przed inauguracją 5. Festiwalu Arcydzieł – 64. Rzeszowskich Spotkań Teatralnych 16-25.10 w Teatrze Siemaszkowej w Rzeszowie.

Kluczem doboru przedstawień jest klarowność scenicznego przekazu, bliskość i wierność oryginałom tekstów, z wykorzystaniem na scenie współczesnych środków artystycznych. Udawało się też do tej pory sprostać zadaniu, że duch, istota klasycznego tekstu docierają skutecznie do dzisiejszej wrażliwości, a ważnym kryterium komponowania programu są różnorodność i szeroka gama utworów.

Czy w tym roku zostanie to utrzymane? Wolno sądzić, skoro zaplanowano „Hamleta” Szekspira, „Księżniczkę na opak wywróconą” Calderona de la Barki, „Fausta” Goethego, „Dziedzictwo” Singera, „Dżumę” Camusa, „Betlejem polskie” Rydla i „Iwonę, księżniczkę Burgunda” Gombrowicza – z Teatrów: Fredry w Gnieźnie, Horzycy w Toruniu, Siemaszkowej w Rzeszowie, Żydowskiego w Warszawie, Kameralnego w Bydgoszczy, Osterwy w Lublinie i Polskiego w Bielsku – Białej.

– We mnie najsilniej rezonują dzieła, które portretują jednostkę/personę we wszystkich wymiarach egzystencji. Także w tym, w którym wyraża się nabrzmiewający kryzys utraty tożsamości – podkreśla Jan Nowara, dyrektor artystyczny i kurator nurtu konkursowego Festiwalu oraz dyrektor Teatru Siemaszkowej w Rzeszowie.

Nie sposób nie zauważyć, że dzisiejszy horyzont myślenia o świecie, wyznaczany w coraz większym stopniu przez kulturę masową i terror konsumpcji – przed czym przestrzegał Szajna – w porównaniu z epokami dawnymi, wydaje się niepokojąco ciasny. Im szybciej świat stacza się w przepaść takiej konsumpcji i pragmatyzmu, tym większej wartości nabierają właśnie arcydzieła ze względu na szerokość i głębię spojrzenia na człowieka i rzeczywistość.

Czy upływ czasu sprawił, że coś się zmieniło w formule rzeszowskiego Festiwalu Arcydzieł?

Nowara zaprzecza: – Z upływem czasu arcydzieła radzą sobie świetnie! Trwają – cierpliwe, niezmienne, tożsame, choć mijają epoki, upadają systemy, wietrzeją style i mody, powszednieją konwencje sceniczne. Każde ma swój kosmos i jest źródłem, z którego teatr może czerpać bez obawy, że się wyczerpie.

Klasyka nie potrzebuje usprawiedliwienia by być na scenie. Nawet, kiedy młodzi twórcy „podszywają się” pod klasyczny tytuł by po swojemu „przepisać”. To, co odróżnia dobrą, odważną reinterpretację klasyki od jej „uwspółcześniania” na siłę, to bliskość idei i duchowi arcydzieła.

– Dawny kostium, dawna sceneria, wcale nie muszą stwarzać bariery dla zrozumienia i przeżycia, a bardzo często bywają piękne i niepowtarzalne – stwierdził Mikołaj Grabowski, kiedy rozmawiałem z nim przed rokiem podczas 4. Festiwalu Arcydzieł – 63. Rzeszowskich Spotkań Teatralnych.

Andrzej Piątek

N/z Scena z „Fausta” Goethego w reż. Jana Nowary z Teatru Siemaszkowej w Rzeszowie.

Fot. Wiktoria Cieśla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.