Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Loża: Nienasyceni, czyli czysta blaga

Inteligentnie skrojony scenariusz tego widowiska to zaproszenie do świata Witkacego. Jerzy Łazewski skomponował go głównie z wyimków z dzieł Stanisława Ignacego Witkiewicza, ale także Witolda Gombrowicza i innych autorów, a Dawid Ludkiewicz oprawił widowisko muzycznie ze świetnymi songami. Otwiera je brawurowo mezzosopranistka Anna Lubańska absurdystycznym songiem „Babuja” z akompaniamentem Przemysława Bawoła (w roli Brunona Schulza), swego rodzaju hymnem „blagizmu”. wykonywanym jeszcze poza salą teatralną w zaaranżowanych w holu pomieszczeniach Firmy Portretowej „S. I. Witkiewicz”:

Bubuja abuja.

Buhaja kabuja.

Kabyla kabyl buja. 

Kabylska, bestialska szuja

Kukuja zakuka jak wuja.

Po tym wprowadzeniu pora przekroczyć próg widowni, gdzie publiczność niemal niepostrzeżenie zostaje wessana w atmosferę zakopiańskiego salonu międzywojennej bohemy. A tak naprawdę w świat duchowych rozterek, poszukiwań, zaniechań i ekscentrycznych zachowań, których wspólnym mianownikiem pozostanie nienasycenie, demonstrowane przez Witkacego (Franciszek Świrski, student AT jako despotyczno-melancholijny przewodnik), także wyrażane słowami Gombrowicza (tej roli Rafał Królikowski, dystyngowany nawet w wannie). Ich nienasycenie to przemożne poczucie niespełnienia, apetytu na nowe doświadczenia, prowokacje i ekscesy obyczajowe, a zarazem świadomość ograniczonych możliwości „istnienia poszczególnego”, jakby powiedział Witkacy. Przerywa je ostatecznie samobójstwo Witakcego po wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski 17 września 1939 roku. W tym widowisku dokonane zostaje w wannie (stylizowane na śmierć Marata), po którym następuje liryczne pożegnanie pieśniami kochanek zgromadzonych wokół malowniczo ułożonych zwłok, skomentowane na koniec ironicznym śmiechem artysty,

Wiele w tym przedstawieniu pieśni i scen pełnych ciętego humoru, żywiołu zabawy, podszytej karnawałem, ale i liryzmu, a czasem metafizycznej zadumy – tak wybrzmiewają sceny cytowane ze sztuki „W małym dworku” z udziałem Barbary Dziekan i Aleksandry Jankowskiej w rolach Zosi i Amelki, nieświadomych samobójczyń.

Zwraca uwagę precyzyjne zestrojenie wykonawców w scenach zbiorowych (puszczanie latawca, erotyczne figle z panną Tutli-Putli, reklama szczotek zgodna z obsesyjną walką Witkacego z brudem, itp.) i w partiach chóralnych, dopracowany ruch i rzeźbiarki niekiedy zakrój niektórych sytuacji (scena zbiorowego kaca). Reżyserowi udało się stworzyć zespół niemal idealny, choć przecież złożony z „segmentów” niełatwych do spasowania: studentów warszawskiej Akademii Teatralnej, aktorów ze Szkoły Głównej Handlowej i wytrawnych aktorów o znaczącym dorobku scenicznym, oprócz już wspominanych w zespole błyszczą Robert Czebotar jako kochliwy prokurator Scurvy i Piotr Wiszniowski – pechowy Teozoforyk.

Powstał spektakl, który warto zalecić tym wszystkim, którzy szukają klucza do czytania Witkacego, w szczególności do podążania za jego myślą w dramatach, które wciąż pozostają dla teatru nie lada wyzwaniem.

Tomasz Miłkowski

NIENASYCENI, czyli czysta blaga, scenariusz i reżyseria Jerzy Łazewski, scenografia Hanna Mrozowska, Jerzy Łazewski, muzyka Dawid Ludkiewicz, choreografia Agnieszka Brańska, Marecki Ośrodek im, Tadeusza Lużyńskiego, spektakl w Centrum Kultury PROM, 9 września 2026.

[Fot. Ola Sarnowska/mat, organizatora]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.