Z Agatą Grendą – dyrektorką Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego rozmawia Alina Kietrys
Międzynarodowy Festiwal Szekspirowski w Gdańsku rozpoczyna się 23 lipca, potrwa do 2 sierpnia i będzie to już po raz trzydziesty wydarzanie nie tylko konkursowe. Wszystko ma być zgodne z tegorocznym mottem, czyli niech żyje „Pochwała szaleństwa”.
To oczywiste nawiązanie do prof. Jerzego Limona, spiritus movens festiwalu oraz do wszelkich działań wokół budowy Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. Profesor był duchem sprawczym poczynań artystycznych i organizacyjnych, które realizował z niezbyt licznym, ale absolutnie oddanym jego szaleństwom zespołem. I dla mnie było oczywiste, że ten jubileuszowy festiwal będzie dedykowany i poświęcony prof. Jerzemu Limonowi, wszak minęło właśnie pięć lat od jego śmierci. Wszystkim wyborom, których dokonywaliśmy, towarzyszyła myśl: czy to by się podobało profesorowi. Szczególnie jeśli chodzi o zapraszane spektakle zagraniczne. Ja zresztą nigdy nie miałam potrzeby rewolucjonizowania repertuaru, choć oczywiście staram się również wprowadzić i swój merytoryczny ślad w jego koncepcję. Jednak to profesor Limon zbudował wierną i przyjeżdżającą do nas od lat publiczność festiwalu, bardzo już wymagającą, po obejrzeniu dziesiątek szekspirowskich przedstawień. Ja staram się ją poszerzać o nowych, młodych odbiorców, ale niezwykle szanuję widzów, którzy ufali wyborom prof. Limona.
Przed nami zatem dwa tygodnie zmagań z Szekspirem?
Program jest różnorodny i bogaty. Trzy konkursy: o Złotego Yoricka, SzekspirOFF i konkurs o Nowego Yoricka, spektakle zagraniczne z gwiazdami i międzynarodowe jury. Jestem wielbicielką wszelkich badań dotyczących aktywnego uczestnictwa w kulturze i wszystkich jej aspektów związanych z rozwojem publiczności. Czytamy te badania i staramy się z nich korzystać. Obecnie bardzo wyraźnie widać, że publiczność chce także doświadczać, a nie tylko widzieć i słyszeć. W zeszłym roku mieliśmy więc spacer po Gdańsku śladami roślin Szekspira, była kolacja szekspirowska, a w tym roku planujemy na przykład warsztaty kosmetyczne oparte na XVII-wiecznych recepturach. To oczywiście wydarzenia towarzyszące, ale one tworzą przyjemne wspomnienia, a lubimy wracać do miejsc, w których nam było dobrze. Stawiamy też na happeningi, zdarzenia, które są spontaniczne, wciągające publiczność. To swoiste łączenie sacrum i profanum, niczym w dziełach Szekspira. Pozwalają nam one też przyciągnąć do teatru turystów, którzy lato spędzają w Gdańsku. A do jury w tym roku zaprosiliśmy Dorotę Buchwald, teatrolożkę, byłą dyrektorkę Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego; Ronana Patersona, aktora i kierownika wydziału sztuk scenicznych na Uniwersytecie Teesside w Wielkiej Brytanii, którego publikacje na temat Szekspira, historii teatru, kina i komiksów ukazały się na czterech kontynentach. A także Jay’a Wegmana, dyrektora jednej z najważniejszych teatralnych instytucji w Nowym Jorku, działającej przy New York Univeristy – NYU Skirball Center.
Trzy festiwalowe konkursy stanowią kwintesencję tego festiwalu.
Konkurs o Złotego Yoricka, który ma najdłuższą historię, powstał w 1994 roku to wybór najlepszego polskiego spektaklu szekspirowskiego minionego sezonu. Selekcjonerem tego konkursu jest Łukasz Drewniak, krytyk i teoretyk teatru. Od kilku lat wybieramy od trzech do pięciu finałowych przedstawień, w zależności od wielkości danej inscenizacji i kosztów z nią związanych. W tym roku do połowy maja trwały premiery szekspirowskie i wybór dokonany został z dziewiętnastu spektakli, granych między innymi na scenach Lublina, Opola, Krakowa, Katowic, Sosnowca, Tych, Gniezna, Zielonej Góry, Łodzi, Poznania, Warszawy czy Elbląga. Te spektakle oglądają również kuratorzy programowi naszego teatru, bo lubimy mieć „drugie oko” i wspólnie dyskutować o tym, co widzieliśmy. W naszym teatrze w ogóle decydujemy zawsze kolektywnie zarówno o programie całorocznym, jak i o tym, co pokażemy na festiwalu. Do finału konkursu o Złotego Yoricka podczas 30. Festiwalu Szekspirowskiego zakwalifikowały się: „Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku” w reżyserii Roberta Talarczyka z Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, „Hamlet” w reżyserii. Kamila Białaszka z Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hübnera w Warszawie i „Hamlet” w reżyserii. Jacka Jabrzyka z Teatru Zagłębia w Sosnowcu.
Zwycięski teatr otrzyma statuetkę Złotego Yoricka oraz nagrodę finansową w wysokości 40 tys. zł.
Konkurs SzekspirOFF też ma ważne miejsce na festiwalu.
Niemal zawsze wywołuje emocjonalne reakcje widzów, bo to konkurs bez obostrzeń formalnych. Prowadzi go Katarzyna Knychalska, kuratorka i dramaturżka, znawczyni teatru offowego,
W tym roku było 47 zgłoszeń, z których na festiwal wybrano produkcje Joanny Kubik i Ryszarda Traczyka pt. „Cały świat jest sceną, reszta jest milczeniem”, spektakl Pawła Palcata „Ryszard III wrażliwy”, Ewy Platt „bedziesz ze mna chodzic”, Tymoteusza Sarosieka „Cezar to marka” i Rimmy Tyshkevych z zespołem „Inwazja” pt. „Lady staje się Makbetem”.
Jestem zaskoczona. Ewa Platt, laureatka z ubiegłego roku w konkursie o Nowego Yoricka za „Poskromienie złośnicy” z Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu, a niedawno Platt reżyserowała w Teatrze Narodowym w Warszawie Olgi Tokarczuk „Prowadź swój pług przez kości umarłych” czy wcześniej w Teatrze Powszechnym w Warszawie „Przełamując fale”, a w Teatrze Miejskim Gdyni w tym roku „O dwóch takich…” i reżyserka z takim dorobkiem też startuje w tym konkursie?
No właśnie, to są niespodzianki SzekspirOFFa. Wraca do nas Paweł Palcat i Ewa Platt. I świadczy chyba o randze naszych konkursów. Warto wspomnieć o Dominice Knapik i Patrycji Kowańskiej, które po wygraniu konkursu stworzyły trylogię „Very” i prezentowały spektakle na kolejnych festiwalach, a w 2024 za tę trylogię zostały nominowane do Paszportów „Polityki”.
Relatywnie nowym konkursem jest ten o Nowego Yoricka, spotkał się on z entuzjazmem środowiska i ciekawością widzów.
Co zatem w Nowym Yoricku?
Nazywam ten konkurs win win situation. Pomysł jest Łukasza Drewniaka, dopracowany z naszym zespołem. To konkurs właśnie dla młodych twórców, którzy są na początku drogi zawodowej i mają szansę wyreżyserowania spektaklu w repertuarowym teatrze. Co roku zapraszamy trzy repertuarowe teatry do konkursu i to ich dyrektorzy wybierają laureata, z którym chcą pracować. W tym roku wpłynęło 21 zgłoszeń od studentów reżyserii ze wszystkich szkół teatralnych w Polsce. Dyrektor Teatrudawniej (por.) anterprener, organizator pracy artystycznej z... More im. Stefana Jaracza w Olsztynie Paweł Dobrowolski wybrał realizację „Romea i Julii” Macieja Jaszczyńskiego ze względu na wyraziste, współczesne odczytanie dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More. Dyrektor artystyczny Teatru Współczesnego w Szczecinie Michał Buszewicz zaakceptował propozycję Anieli Płudowskiej, która chce zderzyć „Hamleta” granego przez aktorów z głosem sztucznej inteligencji, a dyrektor Piotr Kruszczyński z Teatru Nowego w Poznaniu razem z zespołem zadecydowali, że Kuba Zubrzycki wyreżyseruje „Juliusza Cezara”, bowiem wizja jego spektaklu jest „zatrważająco współbrzmiąca z współczesnością”. Przedstawienia te zostaną pokazane w formie work in progres. To wielka szansa dla tych młodych reżyserów, by robić Szekspira w wybranych zawodowych teatrach z zawodowymi aktorami, bowiem na wszystkie komponenty spektaklu każdy z wybranych twórców i teatrów dostają 25 tys. złotych. A efekt prezentowany jest na międzynarodowym Festiwalu Szekspirowskim – to też ważne. A jeśli po festiwalu dyrektor zaproszonego do projektu teatru postanowi konkursowy spektakl wprowadzić do repertuaru, w bardziej rozbudowanej formie, to znaczy, że misja tego konkursu się wypełnia. Przykładem jest nagrodzona Nowym Yorickiem w 2024 r. „Opowieść zimowa” w reżyserii Pameli Leończyk, zrealizowana z Teatrem Powszechnym w Warszawie. Na konkurs reżyserka przygotowała pierwszy akt(łac. actus = czyn) część dramatu, będąca względnie s... More, którego akcja(łac. actio = działanie) ciąg zdarzeń w utworze dramatyc... More działa się w gabinecie psychologicznym. Dopracowane, pełne przedstawienie, uzupełnione o drugi akt weszło na stałe do repertuaru teatru i zostało pokazane na ubiegłorocznym festiwalu zdobywając Złotego Yoricka. Tym samym my tym konkursem „cichaczem” wprowadzamy spektakle szekspirowskie na teatralny rynek, a młodzi reżyserzy i reżyserki mają szansę na nagrodę jeszcze przed dużą, oficjalną premierą.
Dzięki tym dwóm konkursom jest to festiwal wielu premier.
To prawda. Zazwyczaj jest około dziesięciu premier w obu tych konkursach i dodatkowo jeszcze premierowy spektakl – laureat konkursu organizowanego przez Stowarzyszenie Festiwali Szekspirowskich. Nie ma żadnego innego festiwalu teatralnego w Polsce, którego dyrekcja co roku podejmowałaby ryzyko dziesięciu premierowych produkcji! (śmiech). Ale jednocześnie jest to niezwykła przygoda. Bo nasi widzowie akceptują fakt, że na scenie może wydarzyć się wszystko – olśnienie lub klapa. I mają wielką ciekawość do każdego z tych doświadczeń, na co wskazują wypełnione po brzegi sale, w których prezentowane są te spektakle.
Nowością w tym roku jest prolog festiwalowy w czerwcu, czyli prezentacja dwóch spektakli teatrów warszawskich, do których Gdański Teatr Szekspirowski dowozi widzów.
W tym wypadku „potrzeba stała się matką wynalazku”, jak mówi popularne przysłowie. Gdybyśmy mieli większy budżet, oba te spektakle zaprosilibyśmy do Gdańska, choć nie byłoby to łatwe, bo to monumentalne dzieła – „Historia Henryka IV” z Teatru Polskiego w reżyserii Ivana Alexandre’a, z tytułową rolą Andrzeja Seweryna i słynny „Hamlet” z Teatru Narodowego w reżyserii Jana Englerta. Taki wyjazd jest także ciekawy i integrujący widzów, bo na pewno dyskusje w autokarze będą zażarte, jak po każdej szekspirowskiej produkcji, więc to będzie także wspaniałe „doświadczanie Szekspira”.
Oczywiście na międzynarodowym Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku ważne są spektakle zagraniczne.
Tak, ale o nich szczegółowo będziemy informować dopiero po 9 czerwca. Mogę tylko powiedzieć, że nie zabraknie bardzo ciekawych spektakli i wszystko wskazuje na to, że będą to teatry z Rumunii. Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Czech i Kanady.
Zatem czekamy na tę szczegółową informację, dziękuję za rozmowę.
Program festiwalu zostanie opublikowany 9 czerwca o godz. 12.00 ma stronie festiwalszekspirowski.pl, a sprzedaż biletów ruszy 11 czerwca 2026 r.
