To niezwykła wystawa z kilku co najmniej powodów. Po raz drugi w Zamku Królewskim w Warszawie zaprezentowano… teatr, czyli dynamiczną dziedzinę sztuki w statycznej (a przynajmniej ze statyką kojarzącej się) formule
ekspozycji. Ta rozbieżność wykluczających się, wydawać by się mogło, środków wyrazu obroniła się już w 2003 roku, kiedy zorganizowano malowniczy pokaz „Teatr i fiesta w Europie Habsburgów. Złoty wiek kultury hiszpańskiej”, co chyba przekonało do wagi kreatywności, pomysłu czy nieszablonowości w tzw. przekazie. I oto po 23 latach do podobnej, choć tym razem – krajowej – tematyki powrócono w świetnym skądinąd tytule „Wielka gra. Opera Władysława IV”, który przypomina o niezwykle nowatorskim XVII-wiecznym przedsięwzięciu architektoniczno-artystycznym: stworzeniu pierwszego stałego teatru operowego w Rzeczypospolitej i – jak czytamy w opracowaniu kuratorskim – „jednego z pierwszych na północ od Alp”. A pretekstem nawiązania do tego spektakularnego momentu w historii polskiej kultury jest zbliżająca się rocznica 400-lecia wystawienia pierwszej opery na scenie w Zamku – „Acis i Galatea”, co, jak twierdzi kurator wystawy, dr Jacek Żukowski, dawało prawo pozycjonować króla Władysława IV i jako mecenasa, i jako głównego twórcę widowiska. Niewątpliwie był to oddany sztuce koneser najnowszych trendów operowych, gromadzący najwybitniejszych artystów z całej Europy, potrafiący łączyć jakość artystyczną z elementami dyplomacji, a nawet propagandy. W specjalnie dobudowanym dla potrzeb dworskiego teatru skrzydle południowym Zamku z wielkim sukcesem wystawiano zarówno sztuki w stylu dramma per musica, jak i burleskę, widowiska commedii dell’arte, czy balety dworskie z udziałem tak profesjonalnych artystów (baletowa introdukcja), jak i członków dworu. Jako narzędzie władzy, dzieła te nierzadko były naszpikowane aluzjami do bieżących wydarzeń politycznych, poprzez które król „wypowiadał się ” na forum międzynarodowym.
Ponad 100 wystawionych dzieł z polskich i europejskich kolekcji pozwala zapoznać się nie tylko z repertuarem królewskiego teatru (przewodnik Adama Jarzemskiego, portrety scenicznych postaci i artystów), jego twórcami (m.in. Claudio Monteverdi), inspiracjami króla, muzyką i instrumentami tamtego czasu, ale także ze scenografią, zwłaszcza zaś z jej iluzją. Interaktywna część ekspozycji daje możliwość wejść za kulisy, wywołać burzę, wprowadzić w ruch morskie fale, czy założyć kostium sceniczny i przez chwilę poczuć się bohaterem królewskiej sceny!
Dr Jacek Żukowski i dr Agnieszka Pudlis, zwiedzających wystawę członków Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Oddział Warszawski i Klubu Krytyki Teatralnej oczarowali nie tylko swoją erudycją, celnymi spostrzeżeniami, pasją i wielkim znawstwem tematu, ale i…prawdziwym talentem aktorskim, odgrywając krótkie co prawda, ale pełne zaangażowania sceny ze sztuk teatru Władysława IV.
Iza Witkowska
