Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Kto z kim dzisiaj tańczy tango

Wszystko tu jest nadal boleśnie dotkliwe: świat, który odrzucił wszelkie normy w imię totalnej wolności, nieuchronnie zmierza ku przemocy. Walka o porządek bywa tak niebezpieczna, jak chaos – pisze Andrzej Piątek o przedstawieniu „Tanga” Sławomira Mrożka w reżyserii Marcina Sławińskiego w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie.

Myślą przewodnią „Tanga”, w rozumieniu Sławińskiego, wydaje się być rozpaczliwe poszukiwanie form i norm, w świecie, w którym „wszystko wolno”. Sławiński trafnie punktuje ten fragment naszej rzeczywistości. Czy przejściowej w najnowszych dziejach, gdy słabość elit otwiera drzwi sile chamstwa?

Natomiast osią przedstawienia, jest odwrócenie ról pokoleniowych. Tradycyjnie, to młodzi burzą stare pomniki. U Mrożka – Sławińskiego, młody Artur desperacko próbuje te pomniki odbudowywać.

Sławiński stawia na czytelność tekstu i wierność przesłania Mrożka, nie sięga też po tanie uwspółcześnienia. Precyzyjnie buduje napięcie, balansując pomiędzy salonową farsą, a grozą totalitarnej siły. Umiejętnie dba by komizm sytuacyjny zwłaszcza w pierwszej części spektaklu stopniowo, krok po kroku, powoli ustępował dusznemu klimatowi finału. Wyraziście koncentruje się na podkreślaniu znaczenia, słyszalności i rozumienia poszczególnych słów. Czytelnie buduje relacje między postaciami.

Oprawa plastyczna Wojciecha Stefaniaka jest doskonałym odbiciem stanu ducha postaci. Scenę „osaczają” nie meble, a raczej graty, które mogą symbolizować pomieszanie starego z nowym. Trumny, sąsiadujące z niepościelonym, nasączonym erotyką łóżkiem, to namacalne uzewnętrznienie rozkładu dotychczasowej względnej stabilności norm międzyludzkich. Ta przestrzeń jest duszna, zagracona, można się w niej udusić. Jest to tak wyraziste, że ten stan „przenosi się” na widownię, a przynajmniej do pierwszych rzędów krzeseł.

Kostiumy Weroniki Krupy podkreślają w postaciach charakterologiczne rozwarstwienie – od niechlujstwa Stomila, po nonszalancką elegancję Artura. To rodzaj uniformów, co emanuje także ze sposobu ich „ogrywania” i ogólnie stylu aktorskiej gry.

Filip Kuncewicz muzyką niepokojąco buduje atmosferę zagrożenia, od pierwszych scen do tragikomicznego finału.

A finałowe tango w układzie Jarosława Stańka – kluczowy moment każdej realizacji „Tanga” – zwycięski taniec prostaka z pokonanym inteligentem – tu stanowi szczególnie popisową demonstrację brutalnej siły i dominacji.

W spektaklu Sławińskiego widzowie obeznani z Mrożkiem dostrzegą, że wbrew Mrożkowi punkt znaczeniowy istotnie przesuwa się z postaci Artura, w stronę Eugeniusza i Stomila, Eugenii i Eleonory.

Postać Eugeniusza – Robert Chodur buduje z cech uosabiających konformizm absolutny – przerażająco współczesny. Ten nadęty „strażnik wartości”, w stosownym czasie umie pokłonić się każdej nowej władzy (czy jest to wyrafinowany inteligent Artur, czy prostak Edek). Upewnia nas jak mimochodem ideowość można zastąpić instynktem przetrwania. Chodur tę rozpiętość uzewnętrzniana lekko i finezyjnie, zmierzając do celu, którym wydaje się być całkiem czytelna prowokacja skierowana do każdego z nas na widowni.

Marek Kępiński – to Stomil „nowoczesny”, ojciec rodziny, kultywujący w znoszonej piżamie schyłkowość kultury hipisowskiej. Kępiński wyposaża swą postać w cechy bierności i pozornego „intelektu”, świetnie wyważone, w tym, co irytuje, a co śmieszy. Doskonale oddaje komizm poprzez kontrast głoszonych teorii o sztuce z brakiem autorytetu w swoim domu, gdzie w obawie konfrontacji z rzeczywistością, ucieka w piżamę i melancholijne pozy. To ideowy bankrut, który „rozpłynął się” w „swojej wolności”.

Anna Demczuk wnosi nutę surrealizmu rodem z Witkacego. Babcia Eugenia jest postacią wyemancypowaną z obowiązków – nawet wobec własnego życia. Kimś, kto świadomie wybiera infantylizm, jako ucieczkę przed beznadzieją. Ma to wydźwięk ponadczasowo ludzki i wybrzmiewa bardzo współcześnie.

Eleonora – Małgorzaty Machowskiej, jest niezwykle udanym portretem kobiety znudzonej „wolnością”, w romansie z Edkiem szukającej jakiegokolwiek autentycznego bodźca. Z rysem chłodnego cynizmu i poczuciem dystansu, który sprawia, że Eleonora jest niemal nieobecna. Znudzona sama sobą, szczególnie tragiczna na tle innych.

Maciej Kokot gra Artura. W założeniu Mrożka i większości realizatorów scenicznego „Tanga” postać najważniejszą. Pracowicie próbuje oddać ewolucję Artura, od idealisty do tyrana. Opiera swą postać na wewnętrznym rozedrganiu młodego człowieka, przekonywająco ogrywa momenty bezsilności Artura w tych scenach gdy ten uświadamia sobie, że „formy”, którą próbuje narzucić rodzinie – jak przymusowe wspólne śniadania czy błogosławieństwa dawane młodej parze na nową drogę – zioną bezduszną pustką i przekraczają granice śmieszności.

Stanisław Twaróg, konsekwentnie wywodzi prostactwo i złowrogość Edka z cech naturalnych i kulturowych – które wewnętrznie przyhamowane czekają na erupcję – a nie jako skutek sytuacji doraźnych. Edek Twaroga – to rola oparta na maksymalnej oszczędności środków. Jest w niej „siła spokoju”, która już sama jako taka budzi lęk. Edek Twaroga, to człowiek cichy, cierpliwy, niemal uprzejmy, ktoś, kto uderzony, nadstawia drugi policzek. Ale jego złowroga siła tkwi już nawet w samym sposobie poruszania się, fizycznym zawłaszczaniu przestrzeni przynależnych innym postaciom – powoli, konsekwentnie, nieubłaganie.

Joanna Sokołowska z dużą swobodą przenosi postać Ali w przestrzeń cyfrowego pokolenia ludzi młodych, nieco pogubioną w świecie bez miłości. Świadomą swojej atrakcyjności, chwilami drapieżnej. Zwraca na siebie uwagę, szczególnie tymi scenami, gdy rzuca Arturowi wyzwanie obnażając jego emocjonalną pustkę oraz kiedy przyznaje się do zdrady z Edkiem, która jest nie tyle zemstą, co smutnym potwierdzeniem nie istnienia wartości.

U Mrożka zestarzał się model buntu, ale nie mechanizm powstawania dyktatury. Dzisiejszy świat – jak dom Stomila, jest pełen bezsensownych narracji, które zastępują działania i zachowania. Mrożek przewidział, że gdy znikną autorytety, a to przecież już się podziało na naszych oczach, jedynym „autorytetem” będzie ten, kto potrafi „dać w mordę”. Ta konstatacja dziś jest szczególnie dobrze czytelna.

Spektakl Sławińskiego, zostawia w nas gorzką refleksję na temat kondycji współczesnej inteligencji, zwłaszcza polskiej, ze względu na pochodzenie Mrożka. Wszak często jesteśmy tak zajęci debatowaniem na temat wolności, że nie zauważamy, kiedy przy naszym dyskusyjnym stole rozsiada się ktoś, o cechach, poglądach i zamiarach Edka. Sławiński zdaje się dzielić z nami myślą, że intelekt, który traci kontakt z rzeczywistością i moralnością, kapituluje przed siłą, a taniec wolności łatwo zmienić w chocholi, którego rytmy wybija ktoś pięścią.

U Sławińskiego Edek nie pojawia się znikąd. To ludzie idei – Stomil i Eleonora, nihilizmem stworzyli próżnię, którą ktoś musiał wypełnić i wypełnił Edek. Czy w imię „totalnej tolerancji”, sami nie hodujemy sobie „własnego Edka”, który pewnego dnia każe nam zatańczyć?

Sławiński kluczową postacią dla zrozumienia końcówki spektaklu czyni Eugeniusza, którego ochocze dołączenie do Edka w finałowym tangu jest najbardziej przerażającą sceną. Zrozumieliśmy, że największym zagrożeniem dla wolności są „ludzie przyzwoici”, którzy dla świętego spokoju lub z lęku, łatwo adaptują się do każdych nowych warunków. Eugeniusz ma tak elastyczny kręgosłup, że przetrwa każdy system.

Kogo powinniśmy bać się bardziej: brutalnego, ale szczerego w swoim chamstwie Edka, czy inteligentnego Eugeniusza, który legitymizuje przemoc swoim autorytetem?

Sławiński nie udziela odpowiedzi, pozostawia nas z tym niewygodnym i kłopotliwym pytaniem.

A może wszyscy już wkrótce zatańczymy, jak nam zagrają?

Andrzej Piątek

N/z Robert Chodur – Eugeniusz i Marek Kępiński – Stomil.

Fot. Wit Hadło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.