Monoteatr # w domu: Werter i i inni

Mój komentarz po ubiegłorocznym przeglądzie Monoteatr # w domu Teatru w Oknie, opublikowany w „Scenie” (2021 nr 1-2)

To nie powinno się udać. Z rezerwą podchodziłem do projektu „Monoteatr # w domu” gdańskiego Teatru w Oknie, czyli konkursu na realizację monodramu w warunkach pandemii, adresowanego wyłącznie do widza internetowego. Intencje były oczywiste – w czasach, kiedy przerwany został kontakt z widzem na żywo, kreacja internetowa wydawała się sposobem na podtrzymanie więzi w innej formie, a być może także zaproszeniem do poszukiwania nowego rodzaju wypowiedzi artystycznej, wykorzystującej specyfikę odbioru wirtualnego. Jednocześnie projekt mógł być kołem ratunkowym dla aktorów i reżyserów w „stanie zawieszenia”, pozbawionych możliwości normalnej pracy. Terminy realizacji scenariuszy były jednak bardzo napięte, środki dość skromne, i stąd mój sceptycyzm.

A jednak myliłem się – nadeszło około 30 propozycji, spośród których osiem najciekawszych otrzymało szansę realizacji. „Obiecująca różnorodność tematów, form, motywów i kierunków poszukiwań w czasach wymuszonej izolacji znalazły reprezentację w wyłonionych do realizacji projektach” – napisali o nadesłanych do konkursu pracach jurorzy (Katarzyna Flader-Rzeszowska, Wiesław Geras i ja). Narodziła się w ten sposób kolekcja „tele-monodramów”, niekoniecznie zrealizowanych w domach wykonawców, niektóre z nich nagrano w salach kameralnych teatrów, jak choćby spektakl „Jestem” Bartosza Rułki wg powieści Yanna Martela w reżyserii Barbary Napieraj, zagrany w przestrzeni sali kameralnej Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Monodram tego młodziutkiego, utalentowanego licealisty, niedawnego zdobywcy Szczebla do Kariery na 34 Toruńskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora, zainaugurował przegląd spektakli „Monoteatru # w domu”.

Wszystkie zaprezentowane spektakle wprost lub pośrednio odnosiły się do kosztów psychicznych izolacji. Pojawiał się w nich silny wątek klaustrofobiczny i przeciwstawny wątek parcia do przerwania przymusowego odosobnienia, Znajdowało to rozmaity wyraz. W spektaklu Piotra Rybaka, odwołującym się do epizodu z historii rewolucji francuskiej „Bastyl/JA. Sprawa życia i śmierci” wg Mariana Sworznia reż. Andrzej Celiński), postać ostatniego gubernatora Bastylii, jego osaczenie i izolacja psychiczna okazała się figurą ostatecznej klęski życiowej.

Inaczej rzecz się miała w monodramie autorskim Jagody Rall „Cztery pokoje (na opak wywrócone)”, będącej rodzajem pamiętnika czasu izolacji, w którym mimo wielu rozterek i zwątpienia obecna była nadzieja zwycięstwa. Aktorka skorzystała z pomysłu Tadeusza Różewicza „rozrzucenia” tej kartoteki wspomnień i Sternowskiego zabiegu rozpoczęcia opowieści od końca, czyli epilogu, a zamknięcia spektaklu prologiem. Atutem tych tchnących prawdą fragmentów z czasu izolacji był ich zmienny nastrój, falowanie emocji i różnorodność obserwacji, dające aktorce szansę zbudowania intrygującej postaci.

Połowa scenariuszy odwoływała się nie tylko do osobistych doświadczeń aktorów z okresu wymuszonej sytuacją separacji, ale także do klasycznych i współczesnych tekstów literackich wysokiej próby (Szekspir, Goethe, Beckett). To podwójne zakotwiczenie narracji pozwalało na ujęcie indywidualnych doznań w formie opowieści parabolicznej, na przesunięcie głównego akcentu z małego realizmu w stronę metafory. Tak było w spektaklach Joanny Osydy („Ofelia. Działanie (nie) będzie potępione”, reż. Monika Czajkowska) czy Anny Rakowskiej („Purgatorium”, reż. Paweł Pawlik), oryginalnej adaptacji monologów z „Króla Leara” zrealizowanych w mrocznej scenerii szpitala psychiatrycznego.

Prezentacje nie miały charakteru konkursu, ale widzowie mogli wybrać monodram, który był im najbliższy. Okazał się nim „Portret artysty współczesnego” Szymona Majchrzaka, spektakl inspirowany „Cierpieniami młodego Wertera” J. W. Goethego (reż. Małgorzata Raczkowska). Oryginalnym rysem tego monodramu było poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: „Ile jest w nas Wertera, ile nas w Werterze?”, a wzbogacenie spektaklu o pejzaż nadmorski stało się mocnym spoiwem łączącym dziewiętnastowiecznego nadwrażliwca z powieści Goethego z młodym bohaterem naszych dni.

Tomasz Miłkowski

PS. Wszystkie spektaklu przeglądu są nadal dostępne na kanale You Tube Teatru w Oknie.

Leave a Reply