SAVANNAH BAY

Nie trzeba być admiratorem twórczości Marguerite Duras, która jednych zachwyca a innych nie, żeby docenić walory tego spektaklu, który ukazuje świat jak lustro weneckie. Wszystko się w nim odbija, ale i tak tajemnica pozostaje nienaruszona. A to za sprawą aktorskiego kunsztu. Anna Polony jako Madeleine, cierpiąca na zaburzenia pamięci, próbuje wydobyć z przeszłości wspomnienie córki, którą zabiła miłość, Do końca nie wiadomo jednak, czy to prawda, czy tylko kreacja sceniczna, bo Madeleine jest aktorką i być może cały czas gra, a może cały czas cierpi? Tak czyt owak, nim padną pierwsze słowa, Anna Polony w popisowej niemej scenie stojąca zagubiona z niewielką torebeczką, którą daremnie usiłuje otworzyć, odsłania wnętrze kobiety dręczonej zaburzeniami osobowości. Jej nieprzewidywalne reakcje do końca przykuwają uwagę – sama nie potrafi ocenić, jak dalece opowiada prawdę o tym, co minęło. Partneruje jej Młoda kobieta – w tej roli Anna Cieslak, która staje się autentyczną partnerką wielkie damy teatru. Prowadzi własną dociekliwą grę, też nie do końca jasną, ale konsekwentną – nie pozwala Madeleine poniechać odpowiedzi na pytanie, jak to było naprawdę.

SAVANNAH BAY Marguerite Duras, tłum. Joanna Sell, reż. i oprac. muz. Józef Opalski, scenografia Aleksandra Reda, projekcje Wojciech Kapela, reż. światła Karolina Gębska, spektakl powstał we współpracy z Narodowym Starym Teatrem, Scena na Kameralna im. Sławomira Mrożka Teatru Polskiego, premiera 17 czerwca 2021.

[W roli Madeleine występuje także Ewa Domańska]

[Fot. Marta Arkienstejn/ Teatr Polski]

Leave a Reply