15 listopada 1968
RZECZ LISTOPADOWA ERNESTA BRYLLA(ur. 1935 w Warszawie), poeta, dramaturg, prozaik, scenarzys... More: „ROMANS Z OJCZYZNĄ”, „OBRACHUNEK Z POLSKĄ”, „DIALOG(gr. dialogos = rozmowa), 1. podstawowa forma wypowiedzi w d... More Z HISTORIĄ”, „BALLADA O PLACU TEATRALNYM” – MIEJSCU ŚMIERCI NASTĘPCY ROMANTYCZNYCH WIESZCZÓW, WIELKIEGO POETY KRZYSZTOFA KAMILA BACZYŃSKIEGO
„Droga Brylla do teatru wiodła przez poezję. Był najpierw – i jest nadal przede wszystkim – poetą. Także w teatrze. (…) Po pierwszych doświadczenia i niechęci do „wymyślania dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More” („Poezję się tworzy, dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More trzeba wymyślać”), pod koniec 1967 roku powstała „Rzecz Listopadowa”, która stała się wydarzeniem nie tylko jednego sezonu, wywołała sporo wypowiedzi krytycznych, a zarazem – polemicznych. Potwierdziła też, programową niechęć autora do wymyślania fabuły i konstruowania utworu teatralnego według tradycyjnie przyjętych reguł (…)” („Ernest Bryll”, w: Szczepan Gąssowski „Współcześni dramatopisarze polscy. 1945–1975 – 37 sylwetek”, Warszawa 1979, s. 120).
Prapremiera „Rzeczy Listopadowej” odbyła się w Teatrze Polskim we Wrocławiu w inscenizacji Krystyny Skuszanki i Jerzego Krasowskiego, scenografii Krystyny Zachwatowicz, z muzyką Adama Walacińskiego. Plastykę ruchu w scenach wesela opracował Stanisław Brzozowski. Fragmenty Poloneza Fis Moll Fryderyka Chopina grał Włodzimierz Obidowicz.
W przedstawieniu brało udział dwadzieścia siedem osób, wykazując wielkie aktorskie umiejętności i dyscyplinę aktorską.
„Pokaz aktorskiej werwy i klasy daje tu zwłaszcza Anna Lutosławska w mistrzowsko opracowanych epizodach Dziennikarski; jej „taniec szyją” w lizusowskiej konwersacji z dygnitarzem (Marian Wiśniowski) to majstersztyk dowcipu i precyzyjnej roboty. Ale bardzo szczerą werwę, wysoką sprawność i dyscyplinę aktorską demonstruje cały zespół” – oceniał Józef Kelera, autor recenzji przedstawienia w miesięczniku wrocławskim „Odra”, wymieniając jeszcze Martę Ławińską (Dziewczyna), Janinę Zakrzewską (Aktorka), Erwina Nowiaszka (Obcy) i Igora Przegrodzkiego (Artysta). Chwaleni w obszernym opisie ich działań scenicznych i znaczenia byli Pierwszy (Józefa Skwarka ) i Drugi (Pawła Galii). Szczególną uwagę przyciągała postać stworzona przez Józefa Skwarka, pamiętanego z wielu świetnych a rozmaitych ról: Kleanta w „Skąpcu” Moliera w reżyserii Marii Straszewskiej (18 X 1967), Bazylego w „Życiu snem” Pedro Calderona(1600-1681), najwybitniejszy obok Lopego de Vegi przedstawic... More de la Barca w reżyserii Krystyny Skuszanki (3 I 1968), Szlachcica w „Zemście” Aleksandra Fredry w reżyserii Jerzego Krasowskiego (1 III 1968) czy Pelipilla w „Królewskich łowach słońca” Petera Shaffera (9 V 1968).
Józef Kelera szczegółowo opisywał tematykę dramatu, jego miejsce w dziejach polskiej literatury dramatycznej i przedstawienie:
„Niech mówi noc i gwar uliczny,
I mgła na Placu Teatralnym –
Tu – jeśli jęk – to jęk tragiczny,
Tu – jeśli krok – to krok fatalny…
Ta strofa z „Ballady o Placu Teatralnym” Broniewskiego stoi widomie u kolebki „Rzeczy Listopadowej” Ernesta Brylla – dramatu, który wolno zaliczyć do szczupłego grona najambitniejszych i najrzetelniej znaczących, jakie napisano u nas po wojnie. U kolebki tego dramatu stoi zresztą cała poezja: ta zwłaszcza borykająca się od stuleci z losem i treścią narodu. I cała najbardziej znacząca w powszechnej świadomości tradycja narodowej dramaturgii od „Dziadów” poprzez „Wesele” i „Wyzwolenie”, a nawet „Różę”, aż po bliskie nam lata.
Wskazanie tych wielorakich inspiracji dramatu Brylla – stwierdzać je będą wszyscy piszący o tej sztuce – nie stanowi problemu; w dziele takim, pisanym dla sceny, którego przedmiotem ma być bez mała „polskość jako taka” – nie może być chyba mowy o oderwaniu się od wszystkiego, co o „polskości jako takiej” powiedziano po wielekroć; od tego zwłaszcza, co powiedziano o niej najświetniej i co, z kolei, zaczęło ją określać. Pamiętajmy jednak, że żadne z tych określeń, które liczą się trwale, nie miało cech apologetycznych; żadne nie było miłą uchu kołysanką ani pożywką dla narcyzmu narodowego. Te natomiast dzieła, które powstawały „ku pokrzepieniu serc” – niektóre nawet bardzo wybitne w rzemiośle pisarskim – schodziły nieuchronnie do roli literatury drugorzędnej.
Dramat Brylla kontynuuje w sposób oczywisty tę tradycję rozważań o „polskości”, która z kojącym usypianiem nie miała nigdy nic wspólnego. Tę więc, która budziła i wytrącała z utartych kolein – szydziła nawet i urągała, prowokowała i poruszała. Słowacki i Wyspiański patronują najwalniej tym gniewnym i zaciekłym, tym prawdziwie zaangażowanym obrachunkom ojczystym; i od nich zwłaszcza trudno uwolnić się poecie, który z rozmysłem wstąpił na tę drogę”.
W dalszej części recenzji Józef Kelera zgłaszał swoje uwagi do budowy dramatu, po czym przechodził do opisu inscenizacji:
„Te zastrzeżenia, dotyczące rzemiosła dramaturga, debiutującego zresztą szczęśliwie i ciekawie, mogą się jednak wydać niezrozumiale widzowi, który oglądał „Rzecz Listopadową” w znakomitej inscenizacji Krystyny Skuszanki i Jerzego Krasowskiego. Frapująca uroda teatralna tego spektaklu, jego finezyjna prostota, szlachetność tonu, skupienie poezji, a jednocześnie potoczystość wybornego montażu i autentyczna werwa pamfletu w wielkim stylu zaledwie pozwalają się domyślać tej skali trudności i tego ryzyka scenicznej kreacji, które umiano przekształcić w atuty.
„Rzecz Listopadowa” wprowadza dwie postacie (mianowane Pierwszy i Drugi) wyodrębnione z dramatu (…), działające tak jakby na zasadzie aktywnego Chóru, ale w paru scenach, zwłaszcza weselnych, wchodzące także w role tego, „co się komu w duszy gra” – jak w drugim akcie „Wesela”. I ci dwaj właśnie, jak sugerują wrocławscy inscenizatorzy, są tu żywi w znaczeniu istotniejszym, chociaż są z innego wymiaru. Teatralnego? Dziejowego? Z krainy snów i wielkich łowów? Ci dwaj chłopcy – Józef Skwark i Paweł Galia są w powstańczych wyszarzałych kurteczkach mundurowych, a cała reszta gości tutejszych – wyjąwszy Obcego, Kanalarza i trzech Panów z niemieckiego sądu – w wizytowych strojach żałobnie weselnych (…).
I cały dramat, a nie tylko sceny pierwszego aktu, dzieje się tutaj na cmentarzu. Ściślej: na tle cmentarza. W głębi, u szczytu lekko spadzistej płaszczyzny niski krzyż i rozwiana płacząca wierzba, czerń nagrobków, płonące świeczki, czysty horyzont. Przy nagrobkach zgromadzeni są wszyscy, od podniesienia kurtyny. Wychodzą z cmentarza pobieleni. Dwaj chłopcy w mundurowych kurteczkach wyrastają z ażurowej bramy i wtapiają się w nią cieniami. Cmentarz, nagrobki, płonące świeczki górują nad scena a z do finału. I wesele jest przy cmentarzu, u stóp cmentarza; zjeżdża tylko niska zastawka z szerokim okiennym otworem, malowana „nowocześnie” (to mieszkanie Pana Młodego, zaradnego malarza). Nareszcie Plac Teatralny – to niezmiennie ten sam obraz, to samo miejsce, tylko przez horyzont prześwietlony mglisty zarys Teatru Wielkiego. Twórcą tego obrazu sceny i kostiumów jest Krystyna Zachwatowicz. (…)
Patrolowani przez Prowadzących [Pierwszego i Drugiego] i w ślad za Obcym – dziennikarzem z londyńskiego magazynu, co przybył tu na reportaż o „bohaterskim mieście – poznajemy więc kolejno osoby i grupy w mikroscenkach obyczajowych, potem w rozterkach dusznych i zadumaniach – w ostrych sporach z tymi dwoma (…), którzy z wszystkich (…) wydobywają na jaw ich prawdy nieuczesane i niefotogeniczne, niemiłe, niedopuszczane do głosu. Te dialogi istotne i przesłania liryczne podawane są często na zasadzie zatrzymanego obrazu, wprost do widowni. Ale zaraz – przełamywane i przetwarzane w odmiennym rytmie, w kontrastowej tonacji.
Do najbardziej frapujących teatralnie i pamiętanych należy sekwencja scen weselnych, tuż po przerwie. Tłum taneczny, rozgimnastykowany w euforycznym i drygawkowym „Huly guly” (plastyka ruchu: Stanisław Brzozowski), w tym tłumie migawkowe dialogi w ruchu i dialog punktowany albo kontrolowany zaskakująco figurą taneczną, zmąceniem rytmu, grą i ruchem ciała, akompaniamentem całego zespołu. Pokaz aktorskiej werwy i klasy (…)” („Brylla ballada o Placu Teatralnym”, 1969 nr 1, przedruk w: Józef Kelera. „Takie były zabawy, spory w one lata”, Wrocław 1974 – Ossolineum).
Dramat już w tytule nawiązujący do polskiej tradycji – zrywów wolnościowych i powstań narodowych, jak Powstanie Listopadowe, do wielkich dzieł polskiej literatury, jak „Noc Listopadowa” Stanisława Wyspiańskiego, a w treści poprzez powiązania ideowe i stylistyczne odwołujący się do tradycji romantycznej i jej największych dokonań oraz do najnowszych dziejów Polski – Powstania Warszawskiego, Placu Teatralnego, gdzie tragedia narodu splata się z tragedią literatury poprzez śmierć wielkiego poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, wywołał w prasie żywy oddźwięk i dyskusje.
Oprócz recenzji Józefa Kelery ukazało się jeszcze 27 recenzji w prasie wrocławskiej, warszawskiej, krakowskiej, rzeszowskiej, w specjalistycznej (jak Dialog” czy „Teatr”) i ogólnopolskiej („Kultura”, Polityka”, „Życie Literackie”), politycznej („Nowe Drogi”), robotniczej („Gazeta Robotnicza”) i wojskowej („Żołnierz Polski”), wielu autorów, a wśród nich Jana Alfreda Szczepańskiego [Jaszcza w „Trybunie Ludu” („Brylla romans z ojczyzną”, 1968 nr 331), Jerzego Koeniga w dwutygodniku „Teatr” („Pierwsza przygoda Brylla z teatrem”, 1969 nr 1, s. 3-4), Elżbiety Wysińskiej w dziale „Konfrontacje” w „Dialogu” („Listopadowe premiery Brylla”, 1969 nr 1, s. 101-106), Elżbiety Żmudzkiej „Rzecz listopadowa” („Zwierciadło” 1969 nr 3), Augusta Grodzickiego w „Życiu Warszawy” („Rzecz Listopadowa”, 1968 nr 289 z 1-2 XII), Jana Pawła Gawlika w „Kulturze” („O wszystkim, czy o niczym”, 1968 nr 51, 22-29 XII).
A poprzedziły prapremierę także liczne publikacje. Przede wszystkim – wywiad Jerzego Koeniga w dwutygodniku „Teatr” pt. „Z Ernestem Bryllem(ur. 1935 w Warszawie), poeta, dramaturg, prozaik, scenarzys... More przed premierą” (Notował kn., 1968 nr 21 z dnia 1–15 listopada, s. 8-9). A wcześniej – po ukazaniu się dramatu w „Dialogu” (1968 nr 2), jeszcze przed pierwszym wydaniem (Warszawa, 1968 – Pax) – ostra dyskusja w prasie, kontynuowana też po prapremierze i powracająca przy okazji następnych premier (w ciągu następnego roku – było ich dziewięć) i wydań dramatu (Warszawa. Pax 1969 – wraz z dramatem(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More „Kurdesz” noszącym pierwotny tytuł „Toast”; Warszawa 1973; Paris 1975 – przekład S. Ardet; Moskwa 1976 – przekład J. Ajchenwald; Warszawa 1980; Warszawa 1981).
Z okazji prapremiery wydano program teatralny, którego ilustracje i teksty wprowadzały nie tylko w tematykę, ale wprost w nastrój dramatu i przedstawienia. Były to (drukowane równocześnie w dwutygodniku „Teatr”): wspomniany wywiad Jerzego Koeniga z Ernestem Bryllem oraz tekst wewnętrznej recenzji Edwarda Csato pt. „Rzecz Listopadowa Ernesta Brylla”, napisany dla Zespołu do Spraw Teatru i Muzyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, szczegółowo charakteryzujący problematykę i formę dzieła, a zakończony wiele mówiącą oceną: „W każdym razie sztuka Brylla wydaje mi się jedną z najlepszych, najkulturalniejszych i jednocześnie najżywiej wzruszających sztuk ostatnich lat” (s. 8).
Prócz Edwarda Csato znaczenie debiutu dramaturgicznego poety tej miary co Ernest Bryll oraz wagę jego dramatu i wypowiedzi najtrafniej osądził Jerzy Koenig we „Współczesności”, pisząc m.in.: „W polskim dramacie pojawia się w ten sposób sztuka, jakiej dotąd – za życia mojego pokolenia – nie mieliśmy. Próbująca dorastać swoim czasom, jako pokazująca je i ważąca się na opatrzenie ich własnym komentarzem. I dorastająca do współczesnego teatru, mającego dotąd do czynienia z literaturą innych niż jego – mierzonych skalą „Kordiana”, „Dziadów”, „Snu srebrnego Salomei” – ambicji” („Współczesność”, 1968 nr 7).
Znaczenie dla oceny dramatu i teatru Ernesta Brylla ma także późniejsza wypowiedź Konstantego Puzyny o „Rzeczy Listopadowej”, Erneście Bryllu(ur. 1935 w Warszawie), poeta, dramaturg, prozaik, scenarzys... More i jego twórczości wydrukowana dwa lata później w „Polityce” pt. „Niewielka, cicha stypa” (1970 nr 30., przedruk w: „Burzliwa pogoda, Warszawa 1971 – PIW, s. 164- 168, a szczególnie s. 164-166) z okazji premiery „Kurdesza” w Teatrze „Ateneum” im. Stefana Jaracza w Warszawie (6 VI 1970).
Nie zabrakło też głosów krytycznych.
Bronisław Mamoń żałował na przykład braku w dramacie dwóch spraw: odsłonięcia korzeni i uderzenia pamfletu nie tylko, jak jest, w jedną warstwę społeczną – w inteligencję: „Pamflet Ernesta Brylla uderza właściwie w jedną warstwę społeczną: w inteligencje. (….) Wymierzenie sprawiedliwości współczesnej Polsce mogłoby się stać zabiegiem pedagogicznym, społecznie oczyszczającym, gdyby opisowi ujemnych zjawisk, wad narodowych towarzyszyła próba zgłębienia ich źródeł, odsłonięcia ich korzeni” („Tygodnik Powszechny” 1968 nr 51-52).
Bezwzględnie krytyczne stanowisko zajęli Jan Błoński w „Dialogu” (1968 nr 10) i Stanisław Barańczak w „Nurcie” (1969 nr 4, przedruk: „Bunt pozorowany albo o Bryllu bez ogródek. Kilka prostodusznych uwag na tematy mitologiczne”, przedruk w „Ironia i harmonia”, Warszawa 1973), zarzucające Bryllowi(ur. 1935 w Warszawie), poeta, dramaturg, prozaik, scenarzys... More „podtrzymywanie zwietrzałych mitów”, symptomy „gazetowego poglądu” i „parady pozorów” dziś wydają się jedynie podszyte zazdrością poety i kolegi po piórze.
Nie przekonuje (delikatnie rzecz określając) ocena dramatu i przedstawienia w książce Joanny Krakowskiej „PRL Przedstawienia” (Warszawa 2016). Autorka zebrała podstawowe materiały bibliograficzne do opisu przedstawienia „Rzeczy Listopadowej” Ernesta Brylla w Teatrze Polskim we Wrocławiu za dyrekcji Krystyny Skuszanki i Jerzego Krasowskiego, ale przez zastosowanie politycznej metody oceny (rodem z PRL! właśnie), pozbawiła znaczenia nie tylko dramat i przedstawienie, ale zarazem całą twórczość wybitnego poety polskiego. Jakby nie miała znaczenia dla polskiego dramatu i teatru ani wcześniejsza, ani późniejsza twórczość Ernesta Brylla.
W dniu prapremiery „Rzeczy Listopadowej” Ernest Bryll miał za sobą spory dorobek poetycki, poświadczony nie tylko nagrodą za „najlepszy debiut(fr. début), pierwszy występ na scenie, estradzie bądź w... More poetycki roku” zdobytą w roku 1958 na Festiwalu Kulturalnym Studentów, ale także wydaniem sześciu tomów poezji: „Wigilie wariata” (Warszawa 1958 – Iskry), „Autoportret z bykiem” (Warszawa 1960 – Iskry), „Twarz nieodsłonięta” (Warszawa 19863 – Czytelnik), „Sztuka stosowana” (1966 – Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza), „Mazowsze” (1967 – PIW), „Muszla (Warszawa 1968 – Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza). A ponadto – miał wydania powieści („Studium”, 1963; „Ciotka”, 1964; „Ojciec”, 1964 i 1965; „Jałowiec”, 1965) i opowiadań („Gorzko, gorzko, 1965) oraz – co dla twórczości dramatycznej najważniejsze – scenariusze widowisk, realizowanych w TVP, Polskim Radiu i teatrze: estradowych, jak „Żołnierze” (druk 1965, zrealizowane 1966 w TVP), teatru małych form, jak monolog „Życie” (druk w „Dialogu” 1966 nr 9, realizacja TVP 1966, Teatr Jednego Aktora w Krakowie, 1968, Polskie Radio 1968) i telewizyjnych, jak „Ballada wigilijna” (realizacja TVP 1966, druk 1966, Teatr Ludowy w Nowej Hucie, 1968), „Od Ostrowi świeci gwiazda” (realizacja TVP 1966, Polskie Radio 1968, wyd. 1969).
W dwa tygodnie po prapremierze „Rzeczy Listopadowej” w Teatrze Polskim we Wrocławiu odbyła druga głośna prapremiera Jego dramatu w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie ( 30 XI 1968) „Ballady Wigilijnej, czyli Jak Marek, Jan, Mateusz i Łukasz z Teatru Ludowego do Betlejem szli”, opartej na tekstach widowisk TVP „Ballada wigilijna” i „Od Ostrowi świeci gwiazda”, wydanej w 1969 pt. „Po górach, po chmurach”.
Gdyby Ernest Bryll nie posłuchał słów Cypriana Kamila Norwida i tylko stał „z załamanymi dłońmi”, miałby dzisiaj wysokie oceny. A On tymczasem doprowadzał do tego, że w ciągu następnych lat odbywały się prapremiery dalszych dramatów: „Kurdesz” – sztuka w 4 aktach z prologiem i epilogiem (pierwotny tytuł „Toast”) w Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie (6 IX 1969); „Na szkle malowane”, śpiewogra – w Operetce Dolnośląskiej we Wrocławiu (11 III 1979); „Kto ty jesteś, czyli Małe oratorium na dzień dzisiejszy” w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie (22 XI 1970); „Życie jawą” – sztuka w 3 aktach z prologiem i epilogiem w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie (28 X 1972 – grane pt. „Co się komu śni”); „Żołnierze” na Scenie Proscenium w Teatrze Ziemi Mazowieckiej w Warszawie, widowisko estradowe, z muzyką Edwarda Pałłasza, napisane na kanwie relacji żołnierzy 37 Pułku Artylerii Lekkiej, 33 Pułku Piechoty i wspomnień starszego sierżanta rezerwy Władysława Bila (15 IX 1973, wcześniej realizowane w TVP 1966 ); „Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie srebrne dzwony” – oratorium opera – po prapremierze 1974 w Namiocie Cyrkowym w Warszawie, zagranej przez zespoły młodzieżowe i aktorów, zostało wystawione przez Centralny Zespół Wojska Polskiego w Warszawie (1975); „Ballada łomżyńska” w Teatrze Dramatycznym w Elblągu (11 VII 1977), „Słowik” w Teatrze Dramatycznym w Płocku (4 I 1979); „Kolęda – Nocka” w Teatrze Muzycznym w Gdyni (XII 1980); „Toto” w Teatrze Muzycznym w Szczecinie (27 I 1983); „Boże nie daj nam siebie utracić” w salach Muzeum Archidiecezji Warszawskiej (1983); „Wieczernik” w reżyserii Andrzeja Wajdy w Kościele Miłosierdzia Bożego w Warszawie na ul. Żytniej (5 IV 1985; prapremiera była właściwie 4 IV 1985 – dzień wcześniej w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdańsku w reżyserii Haliny Słojewskiej); „Smurfowisko czyli Gargamel złapany”, musical dziecięcy w Teatrze „Syrena” w Warszawie (1991).
A równocześnie, niezależnie od pracy zawodowej (w zespołach filmowych, TVP, teatrach) i w dyplomacji (1974-1978 dyrektor Instytutu Kultury Polskiej w Londynie, od 1991 ambasador Rzeczpospolitej Polskiej w Irlandii) zajmował się intensywnie twórczością literacką: wydawał zbiory wierszy (nowych i starych w wyborze), pisał scenariusze filmowe, tłumaczył powieści i wiersze z literatury czeskiej i irlandzkiej oraz dokonywał adaptacji, z których najgłośniejsze okazały się: „Przygody rozbójnika Rumcajsa” Vaclava Ctvrteka (Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu, 15 II 1974 – z muzyką Katarzyny Gaertner) oraz „W zielonej krainie Oz” wg powieści F. I. Baum „W krainie czarnoksiężnika Oza” (Teatr Muzyczny w Gdyni, 1981), „Przy kominku” wg „Śpiewnika domowego” Stanisława Moniuszki (Teatr Wielki w Warszawie, 1987) czy napisany wierszem na motywach sztuki Szymona An-skiego „Dybuk” (Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, 1988).
Bożena Frankowska
BIBLIOGRAFIA, m.in.:
– Spis recenzji „Rzeczy Listopadowej”: Bibliografia. Teatr Polski. Recenzje. „Rzecz Listopadowa: w wyd. pt. „Teatr Polski Wrocław. Sezon 1968/1969” Wrocław 1969 – Rocznik IV. Redakcja Hanna Sarnecka-Partyka);
– „Ernest Bryll”, w: Szczepan Gąssowski, „Współcześni dramatopisarze polscy. 1945-1975 – 37
sylwetek”, Warszawa 1979, s. 120);
– Lesław Eustachiewicz, „Pieśń o ziemi naszej – Ernest Bryll”, druk w: „Dramaturgia(gr. dramatourgia), 1. twórczość dramatyczna, ogół utwo... More współczesna. 1945 -1980”, Warszawa 1985, s.344-350;
– Lesław Eustachiewicz, „Dramaturgia polska w latach 1945-1977”, Warszawa 1979, s. 129-179 („Informacja” – „Między barokiem a neoromantyzmem (lata 1968 – 1975), „Zawsze jest ciąg dalszy (lata 1976 – 1977)”, „Interpretacja” – „Stosunek do tradycji literackiej”, „Technika, artyzm, rezonans”);
– Sława Bardijewska, „Ernest Bryll – prawdy dramatu poetyckiego”, druk w: Sława Bardijewska, „Własna przestrzeń”, Warszawa 1987;
– „Ernest Bryll” – Współcześni polscy pisarze i badacze literatury – słownik biobibliograficzny – opracował zespół pod redakcją Jadwigi Czachowskiej i Alicji Szałagan, Warszawa 1994, tom pierwszy A-B, s. 302 – 306.
Recenzje prapremiery „Rzeczy Listopadowej”:
– Jan Alfred Szczepański [Jaszcz], „Brylla romans z ojczyzną”, „Trybuna Ludu” 1968 nr 331;
– Jerzy Koenig, „Pierwsza przygoda Brylla z teatrem”, „Teatr” 1969 nr 1, s. 3-4;
– Józef Kelera, „Brylla ballada o Placu Teatralnym”, „Odra” 1969 nr 1 (przedruk w: Józef Kelera,
„Takie były zabawy, spory w one lata”, Wrocław 1974 – Ossolineum),
– Elżbieta Wysińska, „Konfrontacje: „Listopadowe premiery Brylla”, „Dialog” 1969 nr 1;
– El. ŻM. [Elżbieta żmudzka], „Rzecz listopadowa”, „Zwierciadło” 1969 nr 3;
Ponadto o „Rzeczy Listopadowej”:
– Edward Csato, „Rzecz Listopadowa Ernesta Brylla” – recenzja wewnętrzna dla Zespołu do
Spraw Teatru i Muzyki Ministerstwa Kultury i Sztuki (druk: „Teatr” 1968 nr 19, z 1-15 XI 1968);
– Kn [Jerzy Koenig], „Z Ernestem Bryllem przed premierą” („Teatr” 1968 nr 21);
– Jan Błoński, „Brylla obrachunki z Polską”, „Dialog” 1968 nr 10, s. 148-152;
– Jerzy Maśliński, „Raz dokoła, raz dokoła ?” („Życie Literackie” 1968 nr 51-52), z 22 XII 1968;
– Jerzy Niecikowski, „Paradoksy Ernesta Brylla” („Współczesność” 1968 nr 15);
– Wojciech Żukrowski, („Nowe Książki” 1969 nr 22)
– Stefan E. Bury, „Czytając sztuki Brylla”, „Życie i Myśl” 1969 nr 4;
– Tadeusz Nyczek, „Ta nienawistna miłość – Ernest Bryll: poezja – dramatyczność – teatr”,
„Twórczość” 1969 nr 2;
– Stefania Skwarczyńska, „Chocholi taniec” Wyspiańskiego jako obraz-symbol w języku
późniejszej sztuki polskiej”, „Dialog” 1969 nr 8 (przedruk w: „Wokół teatru i literatury”,
Warszawa 1979 – Pax);
– Marta Piwińska, „Królowie i zbójnicy”, „Dialog” 1970 nr 7;
– Konstanty Puzyna, „Niewielka, cicha stypa”, „Polityka” 1970 nr 36 (przedruk w: Konstanty
Puzyna, „Burzliwa pogoda”, Warszawa 1971, s. 164-168);
– Witold Filler, „Banały i metafory”, „Teatr” 1972 nr 6;
– Jerzy Niecikowski. „Moralitet Brylla” („Dialog” 1972 nr 10);
– Piotr Kuncewicz, „Kto ty jesteś?”, „Kultura” 1974 nr 45;
– Marta Fik, „Na przykład Bryll („Na marginesie „Rzeczy Listopadowej”, „Twórczość” 1975 nr
5, przedruk w: Marta Fik, „Sezony teatralne” Warszawa 1977 – Czytelnik, s. 101-109;
– KTT, „Ciemność”, „Teatr 1976 nr 24, s. 18.
