39 WST: OTCHŁAŃ

Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi jak zwykle nie zawodzi – perfekcyjne aktorstwo, przemyślany scenariusz i bogata warstwa wizualno-muzyczna (włącznie z wysmakowanymi kostiumami i lodowym tortem jak z krainy Królowej Śniegu) tworzą intrygujące widowisko. To zasługa aktorów i Mariusza Grzegorzka, który przeciętnej sztuce (thrillerze sf) Jennifer Halley nadał niepokojący kształt, mieniący się pulsującymi obrazami, których obecność na długim, na całą szerokość sceny wąskim pasmem horyzontu budowała klimaty poszczególnych scen. Rozgrywały się one w tytułowej Otchłani, czyli następnej wersji Internetu, która zastąpiła świat naturalny, sygnowanej zimnymi, geometrycznymi schematami i równie zimnym, anonimowym umeblowaniem, oraz w Zaciszu, czyli przestrzeni wirtualnej utworzonej przez Papę (Andrzej Wichrowski), w której każdy po zalogowaniu za pośrednictwem swojego awataru może przenieść się w wirtualną wersję nieistniejącego już świata wiktoriańskiej ułudy (meble i kolorystyka z epoki), a nawet na łono niezdewastowanej jeszcze natury.

Rzecz w tym, że klienci (a więc to także, a może przede wszystkim biznes) nie tylko pławią się wśród obrazów dawnych czasów, ale oddają się ryzykownym fantazjom o pedofilskiej orientacji – tu można z lolitkami robić co się zechce, także bezkarnie je mordować, bo wszystko rozgrywa się na niby. Klientami, a więc awatarami mogą być tylko dorośli. Okaże się więc, że pod postacią lolitki (Paulina Walendziak) kryje się wybitny nauczyciel fizyki (Krzysztof Zawadzki ze Starego Teatru, gościnnie w Jaraczu), a pod awatarem klienta Zacisza (Marek Nędza), detektyw Morris (Agnieszka Skrzypczak), prowadząca śledztwo przeciw Papie. Sprawa się skomplikuje, zwłaszcza gdy potwierdzi się teza pani detektyw, że nie można bezkarnie buszować w Zaciszu. Jego uwodzicielska siła dokonuje spustoszeń w psychice klientów.

Mariusz Grzegorzek skroił trzymający w napięciu spektakl, ze wpisaną weń przestrogą przed ucieczką w światy fantazji. I choć samo przesłanie nie jest odkrywcze, to spektakl dzięki inscenizacji i aktorom przykuwa uwagę, Na koniec okaże się, że całość przenika staroświecka miłość, która przebiera się w wirtualne awatary, podporządkowując sobie psychikę rzeczywistych bohaterów dramatu.

Tomasz Miłkowski

[Na zdj. Agnieszka Skrzypczak i Andrzej Wichrowski, fot. Mariusz Grzegorzek/ mat. promocyjne]

OTCHŁAŃ, Jennifer Hale, tłum. Jacek Kaduczak, reżyseria, scenografia, reżyseria świateł, opracowanie muzyczne Mariusz Grzegorzek, kostiumy Magdalena Moskwa, współpraca scenograficzna Katarzyna Zbłowska, muzyka DJ Alex, asystent reżysera, inspicjent, sufler Marta Baraszkiewicz, OBSADA: Andrzej Wichrowski, Agnieszka Skrzypczak, Krzysztof Zawadzki, Paulina Walendziak Marek Nędza, Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi, premiera 6 kwietnia 2018, spektakle w Teatrze Dramatycznym, Scena im. H. Mikołajskiej, 39 WST, 7 kwietnia 2019

Leave a Reply