Legendy tamtych lat: Kwiatkowska i Machulski

Jak co roku zapraszamy na spotkania o wielkich aktorach, których już nie ma wśród nas, które prowadzi w Helu podczas festiwalu Teatr w Remizie Tomasz Miłkowski. Spotkania te stały się już tradycją festiwalową. W tym roku rozmawiać będziemy o Irenie Kwiatkowskiej (14. lipca) i Janie Machulskim (15 lipca) – spotykamy się w Remizie o godzinie 19.00!

 

Cztery lata temu polska sekcja AICT (Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Teatralnych), zainspirowana przez dyrektora festiwalu Teatru w Remizie, Wiesława Gerasa, objęła patronatem cykl spotkań poświęconych legendom polskiego teatru. Wówczas nie było jeszcze wiadomo, że cykl zostanie przedłużony, miała to być akcja jednorazowa, obliczona na trzy spotkania, podczas których zamierzaliśmy rozmawiać o Andrzeju Łapickim, Gustawie Holoubku i Tadeuszu Łomnickim. O Łapickim mówił jako niegdysiejszy jego partner i kolega Olgierd Łukaszewicz, twórca wraz z żoną Grażyną Marzec festiwalu w Helu. O Tadeuszu Łomnickim opowiadałem ja w towarzystwie autorki książeczki o jego spektaklach jednoosobowych, „Sam był teatrem”, Jolanty Betkowskiej. O Gustawie Holoubku miał opowiadać Andrzej Żurowski, ale jego przedwczesna śmierć sprawiła, że podjąłem się zastępstwa.

Spotkania cieszyły się sporym powodzeniem, a zgromadzeni uczestnicy „uchwalili”, żeby spotkania kontynuować podczas następnych festiwali. W ten sposób zostałem mianowany (przez aklamację) gawędziarzem i w kolejnych odsłonach festiwalu opowiadałem o innych wielkich legendach teatru i ekranu: Aleksandrze Śląskiej, Zbigniewie Zapasiewiczu i Wojciechu Siemionie (to było w roku 2014) oraz (w poprzednim roku) o „królowej polskiego teatru – jak sama lubiła o sobie mówić – czyli Ninie Andrycz, Adamie Hanuszkiewiczu, który już za życia stworzył swoją legendę, i Zbigniewie Cybulskim tak silnie związanym z Wybrzeżem. Tak więc zebrała się tych sylwetek reprezentatywna dziewiątka.

Przez pierwsze dwa lata rozmowy o aktorach-legendach odbywały się w Salonie przy ul. Wiejskiej, w domu redaktora Ryszarda Bójko, w zeszłym roku już w remizie, a więc samym sercu festiwalu. Ale i w tym nowym wydaniu i miejscu wierni uczestnicy tych spotkań nie zawiedli, powstała nawet niewielka, ale rozsmakowana w tego rodzaju rozmowach grupa nader aktywnych słuchaczy.

W tym roku czekają nas kolejne dwa spotkania, zamykające dotychczasowy cykl – tym razem bohaterami tych gawęd będą mistrzowie polskiej komedii: Irena Kwiatkowska, muza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, niezrównana interpretatorka jego tekstów, i Jan Machulski, nieśmiertelny Kwinto, a przy tym kontynuator szlachetnej misji teatru, wywodzącej się od Juliusza Osterwy – dla niego teatr tak jak dla jego mistrza był Redutą. Słowa i i rozmowy o sprawach najważniejszych.

Sztuka aktora przemija jak mgła. Pozostają wspomnienia, obrazy w pamięci niektórych widzów, zapiski w recenzjach coraz rzadziej czytanych, czasem zdjęcia i migawki filmowe. Więcej szczęścia mają aktorzy filmowi, bo można po stare filmy sięgnąć. Czasem jednak rozczarowują, bo upływ czasu zmienia kontekst i odbiór tego, co niegdyś wydawało się celne. Nasze rozmowy w Helu były próbą przywołania dawnych wielkości i ich ulotnej sztuki. Mam nadzieje, że będzie też tak w tym roku. Toteż serdecznie zapraszam na nasze rozmowy o legendach tamtych lat. Kto wie, może narodzi się z tych gawęd książka?

Na koniec pozwolę sobie przywołać słowa jednego z mistrzów, o których w Helu rozmawialiśmy, Zbigniewa Zapasiewicza: „Od strony czysto profesjonalnej, poza jak najwszechstronniejszym opanowaniem warsztatu, obowiązkiem aktora jest wyzbycie się kokieterii, wszelkiej skłonności do ekshibicjonizmu i obrona na scenie każdej postawy ludzkiej”. Może to już niemodne, ale o takich niemodnych zachowaniach chcieliśmy i nadal chcemy rozmawiać.

Zapraszam serdecznie

Tomasz Miłkowski

Leave a Reply