Na afiszu Teatru Polskiego w Bielsku-Bialej Ceszra Ameryki Roberta Urbanskiegoiw reżyserii Jacka Głomba.
Chłopi, zachęcani do wyjazdów przez często nieuczciwych agentów, wierzyli, że za oceanem czeka na nich kraj mlekiem i miodem płynący, rządzony przez cesarza, austriackiego następcę tronu, arcyksięcia Rudolfa, który wbrew oficjalnym informacjom nie zginął samobójczą śmiercią, lecz oczekuje na swoich poddanych w nowej ojczyźnie. Byli wśród nich Polacy, Ukraińcy, Żydzi. Uciekając przed „galicyjską biedą” sprzedawali, często za bezcen, skromny dobytek i wędrowali w nieznane. Stawali się ofiarami wyzysku na plantacjach kawy, kobiety czasem trafiały w sidła handlarzy żywym towarem. Byli jednak też tacy, którzy ciężką pracą osiągnęli w nowym kraju dobrobyt, na który mieli niewielkie szanse w rodzinnych stronach. – Ówcześni uciekinierzy tylko po części są zupełnie inni niż dziś; w dużej mierze przypominają dzisiejszych emigrantów – zauważa reżyser przedstawienia.
Janusz Legoń ,kierownik literacki Teatru Polskiego