reżyseria Anna Wieczur-Bluszcz, zdjęcia Tomasz Naumiuk, przetworzenie obrazu Krzysztof Pawlik, obsada: Katarzyna Kosior (wiolonczela), Przemysław Bluszcz(ur. 3 marca 1970 w Piotrkowie Trybunalskim), aktor Teatru A... More, czytanie performatywne z muzyką na żywopremierowa prezentacja podczas Różewicz Open Festiwal VII edycja, sala kameralna MDK Radomsko, 15 czerwca 2015.
Narracja pierwszoosobowa – w wielu utworach prozatorskich poety – niemal zaprasza do monologu scenicznego, ale nie jest jeszcze warunkiem wystarczającym do stworzenia napięcia dramatycznego. Monolog pierwszoosobowy ułatwia adaptację, a przy wykonaniu scenicznym daje aktorowi możliwość nawiązania bezpośredniego dialogu z widzem, musi jednak iść w parze z pewnym napięciem dramaturgicznym, aby mógł zaistnieć mono-dram. Tak jest z tomem Przerwany egzamin datowanym przez autora na odwilżowy rok 1956. Z tego właśnie tomu pochodzi opowiadanie Nowa szkoła filozoficzna przedstawione w oryginalnej formie podczas festiwlau w Radomsku i przeglądu Okna na Różewicza (Teatr w Oknie, Gdańsk, październik 2021) jako czytanie performatywne, wzbogacone efektami multimedialnymi. To niezwykle obiecująca przyszłość spektakli jednoosobowych wciąż „ukrytych” w tekstach Różewicza.
W tym utworze tytuł jest pretekstowy i pozornie odnosi się do starań bohatera-narratora o przyjęcie na kurs filozoficzny do pewnego znanego profesora. Bohater przechodzi „test filozoficzny” świadczący raczej o jego umiarkowanej orientacji w materii filozoficznej, i zostaje przyjęty, ale na proseminarium, czyli wstępny kurs przygotowawczy.
Więcej już nasz Bohater nie rozmyśla o planie studiowania filozofii, skupia się raczej na codziennych czynnościach i rozważaniach sensu życia. Jego potrzeby komunikacji ze światem najwyraźniej wygasają, do głosu dochodzą wspomnienia wojenne, „Człowiek umrze i nie potrafi opowiedzieć rzeczy najważniejszych. Umiera się niemową” – rozmyśla.
„Po tej wojnie wszyscy jesteśmy podejrzani. Bohaterowie i zdrajcy” – to naznaczenie wojną okaże się ważniejsze od uczestnictwa w życiu teraźniejszym. „Jak długo można zasypiać i budzić się bez nadziei?” – pyta. Umiera sąsiadka, cierpi sąsiad, ale Bohater tkwi w psychicznym otępieniu: „Żyjemy umarli” – diagnozuje. „Obrotni, złośliwi, podstępni, uczynni, rozkładający się umarli”.
Równorzędnym znaczeniowo materiałem tworzącym ten unikatowy spektakl jest jego warstwa plastyczna – sugestywna animowana opowieść o bohaterze unieruchomionym w swoim wnętrzu, daremnie szukającym możliwości odrodzenia w martwym świecie. Bluszcz czyta niemal bez interpretacji, na „biało”, ścieżkę dźwiękową, przypisaną temu ruchomemu obrazowi, a siłę oddziaływania wzmacnia komentarz muzyczny wiolonczeli. Tak oryginalnie skomponowana forma tego „czytania” sprawia, że mamy do czynienia z pełnoprawnym, eksperymentalnym spektaklem teatru jednego aktora.
[Fot. Sebastian Góra/ Monoteatr]
