Radość szmirusa
Rozmowa z Wiktorem Zborowskim

Rozmowa z Wiktorem Zborowskim
Rozmowa z Walentyną Mikołajczyk – Trzcińską, dziennikarką uprawiająca publicystykę społeczno-polityczną i kulturalną, krytykiem teatralnym i literackim, pisarką i tłumaczką, głównie literatury rosyjskiej.
To nie wymysł. Po co wymyślać coś takiego?
Dowiedz się więcej »Ostatni z Aturów [opowiadanie]
Nie ustalono, czy elf ten żył wraz z Ziarnkiem Gorczycy i Strączkiem Fasoli, mającymi zaszczyt znać samego Williama Szekspira, czy też tylko tak sobie – bez powitań i pożegnań – elfował po świecie, dopóki nie popadł w tę złożoną i trudną sytuację, o której mówi moje opowiadanie.
Tego jeszcze nie było: na tegorocznym międzynarodowym festiwalu teatralnym Bałtycki Dom w Petersburgu jeden dzień został poświęcony Witoldowi Gombrowiczowi.
Dowiedz się więcej »Dzień Gombrowicza
Refleksje Tomasza Miłkowskiego po Międzynarodowym Festiwalu Mimu w Warszawie (sierpień 2006).
Dowiedz się więcej »Mim przegracza granice
Publikujemy wystąpienie prof. Jerzego Limona na międzynarodowej sesji, poświęconej Teatrowi TV, która odbyla się w czerwcu 2005 roku w Sopocie staraniem polskiej sekcji AICT i Akademii TV. Dowiedz się więcej »Z teorii i praktyki: Teatr telewizji, próba teoretycznego opisu
Dobiegł końca X Międzynarodowy Konkurs Młodych Skrzypków im. K. Lipińskiego i H. Wieniawskiego w Lublinie. Do rywalizacji o palmę pierszeństwa przystąpiło 83. uczestników z 29 krajów świata. Na czele międzynarodowego jury stanął ceniony pedagog i skrzypek prof. Zakhar Bron. Wybitni profesorowie oceniali zmagania młodych skrzypków wśród nich wielka dama polskiej wiolinistyki Wanda Wiłkomirska.
Dowiedz się więcej »Następcy Wieniawskiego
Prof. Wanda Wiłkomirska, wybitna skrzypaczka i pedagog była członkiem jury tegorocznego Międzynarodowego Konkursu Młodych Skrzypków w Lublinie.
Dowiedz się więcej »Najważniejsza jest osobowość skrzypka – rozmowa z Wandą Wiłkomirską
W „Notesie recenzenckim” Tomasza Miłkowskiego o spektaklach: „Na szczytach panuje cisza” Thomasa Bernharda w reż. Krystiana Lupy w stołecznym Teatrze Dramatycznym„Pułapka” Tadeusza Różewicza w reż. Krzysztofa… Dowiedz się więcej »Notes recenzencki
Cisza na szczytach…
Na koniec spektaklu Wydawca (Piotr Skiba), biorąc głębszy oddech, powiada: „No, to mamy arcydzieło”. Zgromadzeni na scenie aktorzy zastygają w wystudiowanych pozach i… czekają na oklaski. Długo czekać nie muszą. Publiczność reaguje zgodnie z oczekiwaniami.
Franz i pułapki
Wprawdzie dramat Tadeusza Różewicza nazywa się „Pułapka", ale pułapek w nim wiele, wręcz matnia pułapek, które czyhają na bezbronnego bohatera. Jest nim Franz K., czyli Kafka, ale nie tylko on – raczej każdy artysta, każdy nadwrażliwiec, każdy człowiek, który nie chce, nie potrafi, nie może zbudować naturalnych związków z innymi, który wybiera obcość i który z rosnącym lękiem obserwuje narastające wokół zło.
Dowiedz się więcej »Pułapka Różewicza w Krakowie
Wielkie kuszenie
„Wielkie kazanie księdza Bernarda” Leszka Kołakowskiego należy do tekstów „kanonicznych” – to w takich tekstach filozof wystawia na intelektualną i moralną próbę swoich zwolenników i przeciwników. W przewrotnej grze dialektyki, w odwracaniu wektorów dobra i zła ukazuje ludzką ułomność i pyta, gdzie prawda, a gdzie fałsz.
Mocne „Prze(d)stawienie”
Tytuł tego spektaklu wiele mówi – „Prze(d)stawienie” Agaty Dudy-Gracz jest bowiem jednocześnie „przestawieniem” klocków, z których składa się wielki fresk dramatyczny Tankreda Dorsta i Ursuli Ehler („Merlin albo ziemia jałowa"). Dowiedz się więcej »Prze(d)stawienie w Studio
Irina dorośleje
„Trzy siostry” Czechowa w inscenizacji Tuminasa, pokazane ostatnio w Warszawie z okazji Dni Litwy, wcześniej widzieliśmy już podczas festiwalu „Kontakt” w Toruniu, a teraz można zobaczyć na festiwalu „Bałtycki Dom” w Petersburgu”. Zapewne wkrótce w Edynburga i kto tam wie, gdzie jeszcze… Dowiedz się więcej »Trzy siostry Tuminasa
Powrót do źródeł
To nie jest szeregowa premiera, ale otwarcie obchodów 130-lecia teatru żydowskiego, którego zwieńczeniem ma być przyszłoroczny festiwal teatrów żydowskich w Warszawie. Dowiedz się więcej »Sen o Goldfadenie w Żydowskim
Tylko Porfiry
Dostojewski to zawsze wyzwanie dla teatru, a „Zbrodnia i kara” – wielka pokusa. Tym razem sięgnęła po nią Barbara Sass, wybierając najważniejszy wątek: nieszczęsnej próby przekroczenia granic moralnych, a potem wyrzutów sumienia po dokonanej zbrodni, misternego śledztwa Porfirego i pokuty Raskolnikowa.
Dowiedz się więcej »Zbrodnia i kara w Ateneum
„Kończy się sezon, który upłynął pod znakiem buńczucznych haseł bez pokrycia, nachalnej promocji słabeuszy i kłopotów niezależnych scen. Nudno już było. Tak głupio jak w tym sezonie – jeszcze nie” – pisano w czerwcu o warszawskim sezonie teatralnym w „Życiu Warszawy”. Oczywiście, jak to modne dziś w mediach, „Życie” przesadza. Z wyjątkiem stwierdzenia o „nachalnej promocji słabeuszy”, ale -zjawisko to było, jest i będzie istniało. I to – nie tylko w teatrze.
Im dalej w las – tym więcej drzew. Im dalej – tym ciemniej. I tak też można powiedzieć o XVI Międzynarodowym Festiwalu KONTAKT w Toruniu (2006). Nie byłam tam po raz pierwszy i mam porównanie. Brakuje mi wielkich spektakli. Brakuje mi teatru, o którym można rozmawiać cały rok – aż do kolejnego KONTAKTU. Tak było chociażby z zeszłorocznym belgijskim (i zwycięskim) spektaklem „White star” grupy VICTORIA. A podczas tego festiwalu? Mówiąc kolokwialnie – nic nie powaliło. A szkoda – bo jechałam z wielkim apetytem. A tu głód dobrej sztuki. Szkoda.
Zmarł Bogdan Augustyniak, wybitny reżyser i wieloletni dyrektor impresaryjnego Teatru Na Woli.
Dowiedz się więcej »Bogdan Augustyniak nie żyje