Z fotela Maciejewskiego: UFO NASZE CODZIENNE
„PŁATONOW”, reż. Konstantin Bogomołow, Narodowy Stary Teatr:
Czechowowi nic nie grozi. Ustanowił wzorzec portretu psychologicznego w teatrze. Bohaterowie twórcy „Wiśniowego sadu” i „Płatonowa” bawią się w cierpienie, ponieważ cierpią naprawdę, nie potrafią jednak zdefiniować, dlaczego tak jest, skąd się to bierze, skąd cała ta nostalgia. Zagadują małe dramaty, zapijają je herbatą, leniuchują i dedukują. Nuda jest częścią egzystencji, dobrym wytłumaczeniem bezwładu.
W najnowszej adaptacji „Płatonowa” w reżyserii Konstantina Bogomołowa bezwład „czechowowskich ludzi” niewiele ma w sobie wdzięku, budzi jednak nie tyle sprzeciw, co zrozumienie. Oni to my. Bezkształtni, bezpłciowi, z wyjałowioną fantazją. „Płatonow” w reżyserii Bogomołowa także śmieszy, ale od dawna nie miałem w teatrze poczucia, że uśmiechnięty grymas części widowni brzmi brutalnie, autoironicznie. Samo-obnażenie.
Dowiedz się więcej »Z fotela Maciejewskiego: UFO NASZE CODZIENNE



Ostatni spektakl w roku i zarazem najważniejszy – „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Jakuba Roszkowskiego, scenografii Macieja Chojnackiego, w dźwiękach Michała Siwaka (fot. Przemysław Bator). Krakowsko – kantorowski podmuch teatralnego ducha na scenie lubelskiego „Andersena”.
W osobliwy sposób uczcił 250. rocznicę urodzin Teatru Narodowego w Warszawie Dariusz Kosiński, performatolog (dawniej: teatrolog) z Uniwersytetu Jagiellońskiego, pełniący również obowiązki zastępcy dyrektora Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego. Otóż na portalu tegoż Instytutu (e-teatr) pomieścił felieton Jubileusz. Kulminacja, w którym dał wyraz swej niechęci wobec jubileuszowej premiery Kordiana w reżyserii Jana Englerta.
„Parapetówka” na motywach „Berka” Marcina Szczygielskiego, w reżyserii i adaptacji Ewy Błachnio. Czyli jak średnią książkę zaadaptować na wielce pechowy tekst sceniczny, by (po wielkich przebojach!) stworzyć kameralne teatralne cacuszko.
Tomasz Miłkowski pisze o spektaklu „Krzyczcie, Chiny” na łamach „Przeglądu”:

Grażyna Korzeniowska o spektaklu ONE SAME w Teatrze Żydowskim: 



Jak co roku, na przełomie października i listopada, odbyły się – już po raz 22 – Międzynarodowe Spotkania Sztuki Akcji Rozdroże 2015, których organizatorem jest Fundacja Sztuka i Współczesność oraz CSW Zamek Ujazdowski.
„(…) blada i w loków ozdobna ametyst,
„(…)lecz do Boga każdy kiedyś zdąży w gości… (..-)”
Tomasz Miłkowski na jubileusz Teatru Narodowego:
VII Festiwal Era Schaeffera miał rozmach iście światowy. Nim przejdziemy do omówienia wydarzenia, spieszymy powiedzieć, że… Bogusław Schaeffer (rocznik`29) jest kompozytorem, dramaturgiem, muzykologiem, grafikiem i pedagogiem. Szerszej publiczności znany jako autor dramatów, czy lepiej byłoby powiedzieć zdarzeń scenicznych, takich np. jak „Kwartet dla czterech aktorów”, który wielokrotnie w teatrze realizował Mikołaj Grabowski, „Zorza”„Scenariusz dla trzech aktorów”, „Kaczo”, „Tutam”, czy „Audiencje (I-V). Sam Schaeffer był nie tylko ich autorem i kompozytorem muzyki, ale również podejmował się roli reżysera (m.in. „Audiencja” I, IV, Teatr Mniejszy Kraków).
W teatrze polskim widywano już żółte trójkąty noszone przez Żydów w obozach koncentracyjnych, pojawiały się też czerwone, przypisane więźniom politycznym. Różowy trójkąt, którym naziści w obozach naznaczali homoseksualistów, to jednak nadal rzadkość. Odważył się na nie warszawski Teatr Dramatyczny – z początkiem października na Scenie Przodownik wystawiono nagrodzoną Pulitzerem sztukę Martina Shermana „Bent” w reżyserii Szwedki, Natalie Ringler, opowiadającą o prześladowaniu homoseksualistów w hitlerowskich Niemczech.