DAILY SOUP
Rodzina we wnętrzu: Babcia z zaczątkami altzheimera (Szaflarska), znerwicowany Ojciec (Gajos), zatłuczona Matka (Skoczyńska) i zbuntowana Córka. Przed pułapką małego realizmu chroni sztukę metafora i… Dowiedz się więcej »DAILY SOUP
Rodzina we wnętrzu: Babcia z zaczątkami altzheimera (Szaflarska), znerwicowany Ojciec (Gajos), zatłuczona Matka (Skoczyńska) i zbuntowana Córka. Przed pułapką małego realizmu chroni sztukę metafora i… Dowiedz się więcej »DAILY SOUP
Nakładem Moniki Siemion-Dudek, bratanicy Wojciecha Siemiona ukazała się jego ostatnia książka z cyklu „lekcja czytania” – „Fortepian Szopena jeśli chcesz czytać głośno lub recytować… Dowiedz się więcej »Nowa książka Wojciecha Siemiona
Sezon 2010/2011 we wrocławskich teatrach zapowiada się we wrocławskich teatrach obiecująco, nie wiadomo jednak, jaki będzie poziom spektakli, które reżyserzy przygotowali dla widzów w tym roku.
Dowiedz się więcej »Początek sezonu 2010/2011 w teatrach wrocławskich
AICT – sekcja polska
WROCŁAWSKIE TOWARZYSTWO PRZYJACIÓŁ TEATRU
PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA TEATRALNA w Krakowie Filia we Wrocławiu
zapraszają
22.11.2010 – godz. 11,00 Klub Muzyki i Literatury (Wrocław, pl. Kościuszki 9) na Sesję – rozmowę panelową:
Czy Teatr Jednego Aktora jest teatrem ubogim?
Z Bożeną Kociołkowską, prezesem Fundacji Sztuki Tańca, rozmawia Anna Leszkowska.
Z Jerzym Radziwiłowiczem po festiwalu ZDARZENIA w Tczewie rozmawia Anna Bernat.

1 listopada o godz. 18.45 TVP Info wyemituje program wspomnieniowy, poświęcony zmarłym w ostatnim roku artystom, wśród nich Stefanii Grodzieńskiej (o której mówić będzie… Dowiedz się więcej »Wspomnienia, pożegnania
„Jeżeli faktycznie – tak, jak określał to Lutosławski – muzyka jest formą milczenia, to tym bardziej trzeba nam w tym świecie zgiełku, hałasu nauczyć się nie tracić najważniejszego – a więc wciąż poszukiwać sensu, czyli nieustannie i aktywnie wsłuchiwać się, wgłębiać w ciszę, wciąż na nowo odnajdując nowe poruszenia, motywy i wartości, którymi pulsuje głębia milczenia.”
o. Bernard Sawicki
„Jakie to dziwne było to nasze życie” pisze Abram Baker, dawniej Piekarz, w post scriptum listu do Marianny, dawniej Racheli, jedynej ocalałej z pogromu koleżanki z klasy. Kiedy list nadszedł, Marianna jeszcze żyła, ale go nie przeczytała, bo pismo wydało się jej zbyt drobne. Całe dnie jak przykuta do telewizora – oglądała z zapartym tchem programy o zwierzętach na Discovery i Animal Planet, poszukując odpowiedzi na pytanie: „jaki sens miało to życie?”. Ale i ona wkrótce umarła, podobnie jak Abram, jedyny kolega z klasy, który zachował niewinność (ale i naiwność), bo jeszcze przed wojną wyjechał Nowego Yorku, aby uczyć się na rabina. On też umarł, jak wszyscy bohaterowie Naszej klasy, jedni zamordowani, inni śmiercią naturalną, powaleni przez choroby, nękani wyrzutami sumienia i przeszłością, od której nie sposób się uwolnić.

Dowiedz się więcej »Po premierze Naszej klasy: Lekcja obowiązkowa
Mimo narzekań na globalizację i unifikację kultury światowej – a może właśnie dlatego – od paru lat można zaobserwować wzmożone zainteresowania zagadnieniem zarówno teatru narodowego jako pewnej idei, jak też już konkretnie – problemami, jakie stają dziś przed Teatrami Narodowymi.
Teatr Narodowy wprowadza na scenę znaczący tekst Ödöna von Horvátha. Prapremierowe wykonanie „Kazimierza i Karoliny” wywołuje raczej uczucie zakłopotania oraz zażenowania, niż zachwytu.
Władysław M. Owczarzak napisał książkę o zwykłym człowieku, czyli o Stanisławie Stapfie. Wiele o Stapfie słyszałam w moich czasach wrocławskich. I wiem, że nie był to „zwykły człowiek”.

„Czy tym właśnie jesteśmy, wszyscy bez wyjątku – petentami oczekującymi werdyktu?”
John Maxwell Coetzee, „Elizabeth Costello”
To się musiało zdarzyć wcześniej czy później. Artysta serio myślący o świecie musi zderzyć się z zagadką śmierci, z pułapką przemijania i cielesnej egzystencji.

Dowiedz się więcej »Koniec/początek albo Ukąszenie Kafkowskie
Ukazała się książka Jarosława Borowca „Szare światło” (wtedy, w 2009, było jeszcze to światło szare). Jest to zapis rozmów z Krystyną Miłobędzką i Andrzejem Falkiewiczem.

Na Wirtualny Fotel zaprosiłam artystę plastykę Tomasza Niewiadomskiego – Ratmana. A może Ratmana – Niewiadomskiego? Sama już nie wiem, bo postać z jego komiksów zlała się z jego nazwiskiem w jedno i występuje zamiennie. Świat komiksu ma swoich miłośników, zwolenników i, jak zwykle to bywa w sztuce, przeciwników bardziej lub mniej zagorzałych. Dziś już nie wytacza się ciężkich armat przeciw komiksom, jak było to jeszcze kilkanaście lat temu. W końcu zaakceptowano jego istnienie, chociaż niekoniecznie jako dziedzinę sztuki.

Nie zdawałam sobie sprawy z okrucieństwa tego słowa, z jego często dramatycznych w życiu konotacji, uzależnień, kontekstów, z narzucania wyborów. To tak łatwo i właściwie przyjemnie się mówi: jestem pomiędzy fantazją a rzeczywistością, pomiędzy światami, krawędziami, znakami, stylami itd. itd… Tylko, że urodzić się „pomiędzy” to już nie brzmi tak niewinnie, ma swoje konsekwencje, niekiedy dramatyczne, ma swój ciężar. Zofia Reklewska – Braun jest jedną z tych osób, które urodziły się „pomiędzy”.

Słowa, które wypowiada bohater w trakcie spektaklu, odzwierciedlają problem braku akceptacji tego, co inne. Spektakl „Zielony wędrowiec”, który mogliśmy obejrzeć na Festiwalu Korczak na scenie Teatru Lalka, uczy najmłodszych widzów ważnej rzeczy – tego, że nikogo nie należy oceniać po wyglądzie
Szkoda, że nie wszystkim udało się zobaczyć spektakl goszczony honorowo na festiwalu Korczak Królowa kolorów. Przedstawienie w języku angielskim zaprezentowało troje Francuzów z Niemiec. Artyści wpadli na świeży, nietuzinkowy pomysł połączenia teatru z tak lubianą przez dzieci zabawą farbami.
W numerze 27 (październik 2010): SPEKTAKLE Nasza klasa Tadeusza Słobodzianka – Tomasz Miłkowski Koniec Warlikowskiego – Tomasz Milkowski WYKLUCZENI. NIEWYKLUCZENI? Sesja Polskiej Sekcji AICT… Dowiedz się więcej »Yorick nr 27 (październik 2010) – spis treści