szefyorick
Sezon 2009/2010 – komentarz
Sezon 2009/2010
Mistrzowie rządzą
To był sezon kłopotów: (światowy) kryzys finansowy zmusił wiele teatrów do ograniczenia planów repertuarowych – Współczesny na swoje 60-lecie zdobył się tylko na jedną premierę, niektóre teatry offowe zmuszone zostały do zawieszenia działalności, jak Studio Teatralne Koło bez stałej siedziby czy Teatr Staromiejski Fundacji Artystycznej Młyn. Teatr Ochoty pozostawał siedzibą do wzięcia, ale konkursu nie rozstrzygnięto, tymczasem Kwadrat utracił swoją scenę przy ul. Czackiego, Powszechny grał gościnnie po użyczanych mu salach w innych teatrach z powodu trwającego remontu, Nowy Teatr Krzysztofa Warlikowskiego zajmował się głównie działalnością około teatralną, prezentując zalewie kilkanaście przedstawień ((A)pollonii i sprowadzonego z Paryża Tramwaju), nie odbyły się Warszawskie Spotkania Teatralne z powodu żałoby narodowej.
Sezon 2008 2009 – komentarz
Sezon 2008 2009
Widz ma mocne nerwy
Dawno nie było sezonu teatralnego, któremu towarzyszyłby taki entuzjazm recenzentów. Wybuchy ekstazy, podniecenia, zachwytu ścigały się ze sobą lotem błyskawicy. Toteż nic dziwnego, że zdarzały się przedstawienia obwoływane nazajutrz po premierze przedstawieniami kultowymi, choć skądinąd wiadomo, że na taką ocenę trzeba sobie zapracować. Co takiego się stało?
Premiery w sezonie 2007/2008
Sezon 2007 – 2008
Premiery w poszczególnych teatrach
Sezon 2007/2008 – komentarz
Sezon 2007 2008
Teatr wraca do domu
To był sezon spełnionych tęsknot za teatrem perfekcyjnym, który zaspokoił nawet najbardziej wyrafinowane gusty. Przedstawienia Englertów, Cieplaka, Jandy pokazały, że widz oczekuje na solidność. I potrafi się odwdzięczyć frekwencją.
Sezon 2006/2007 – komentarz
Sezon 2006/2007 – komentarz
Teatr u progu zmian
Pod koniec sezonu w Warszawie prawdziwe tsunami kadrowe – tego jeszcze nie było, zmiana dyrektorów aż w 5 teatrach. Powody tego różne, ale na pewno nie był to tylko zbieg okoliczności. Najwyraźniej stołeczny ratusz porządkował teatralne gospodarstwo.
Premiery w sezonie 2005/2006
Sezon 2005 – 2006
Premiery w poszczególnych teatrach
Sezon 2005/2006 – komentarz
Sezon 2005 2006
Przegrupowanie
Po tym sezonie już nie wiadomo, gdzie przebiega linia demarkacyjna między tzw. teatrem panującym a teatrem niezależnym, które spektakle trzeba zaliczać do głównego nurtu, a które do off-u. To pewien dyskomfort dla zwolenników jednoznacznych podziałów, którzy radzi byliby czytelnemu określeniu linii frontu – dla nich walka z rzeczywistym czy choćby urojonym wrogiem stanowi o sensie życia.
Premiery w sezonie 2004/2005
Sezon 2004 – 2005
Premiery w poszczególnych teatrach
Sezon 2004 2005 – komentarz
Sezon 2004 2005
Przymierzając słomkowy kapelusz
Sezon zakończył się optymistycznie Happy endem Brechta-Weila w Teatrze Narodowym. Ale czy teatr może być „happy”? Czy publiczność jest „happy”? Ten sezon przyniósł sporo symptomów ożywienia, nowego ducha i w poszukiwaniu nowego repertuaru, i w odnajdywaniu porozumienia z widzem. Nie znikły jednak jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki kłopoty niedoboru: walki o środki, o widza, o obecność, o egzystencję.
Sezon 2003 2004 – komentarz
Sezon 2003 2004
Wnukowie Różewicza i samotnicy
Za największy skandal sezonu uznano 2 Maja Andrzeja Saramonowicza w Teatrze Narodowym w reżyserii Agnieszki Glińskiej, a za najwybitniejszy spektakl Duszyczkę wg Tadeusza Różewicza w inscenizacji Jerzego Grzegorzewskiego, także w Teatrze Narodowym.
Sezon teatralny 2002 2003 – komentarz
Sezon 2002 2003
Stracone zachody albo komedia omyłek
To nie był dobry sezon. Premier mniej niż w latach poprzednich. Więcej zapowiedzi niż spełnień, choć na początku sezonu dobre żniwo mógł zapowiadać Festiwal Festiwali.
Premiery w sezonie 2002/2003
Sezon 2002 – 2003
Premiery w poszczególnych teatrach
Sezon 2001 – 2002 – komentarz
Sezon 2001 2002
Oczyszczeni i nostalgiczni
Wygląda na to, że był to sezon triumfu nowego zaciągu dramatycznego z zachodniej Europy, czym od kilku lat zajmował się zwłaszcza Teatr Rozmaitości i teraz zaczął zbierać owoce swojej pracy. Na afiszu Rozmaitości pojawiły się aż dwa dramaty Sarah Kane, a w ten sposób warszawski teatr dołączył do międzynarodowego runu na tę modną dramaturgię, nie pozbawioną mielizn intelektualnych, ale przecież z wyjątkową siłą przyciągania już choćby ze względu na legendę autorki, jej tragiczny koniec i walkę z własną psychozą – nie pierwszy to wypadek, kiedy przedwcześnie zmarły artysta podbija świat.
Sezon 2000 2001 – komentarz
Sezon 2000 2001
Czas na Villqista
Sezon niespełnionych nadziei. Kilka premier, zapowiadających się na wydarzenia, zawiodło oczekiwania, kilka nie doszło do skutku. Brakowało nowego repertuaru polskiego, choć można odnotować symptomy odnowy – błyskotliwy debiut warszawski Villqista. Nie brakowało ambicji: na afiszu pojawiły się wielkie nazwiska – Szekspir, Wyspiański, Molier. Z mapy teatralnej stolicy zniknął Teatr Kameralny, żeby mógł powstać tam teatrzyk rewiowy do kotleta.
- « Poprzednie
- 1
- …
- 442
- 443
- 444
- 445
- 446
- …
- 515
- Następne »