Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Ona, patonarzuta Ziuty Zającówny

Monodram opiera się na książce Elżbiety Tabakowskiej, emerytowanej profesor anglistyki UJ, znanej tłumaczki i językoznawczyni, która – jak sama mówi – „odpamiętuje” wydarzenia ze swojego życia, by zrozumieć współczesny świat. Jej historia toczy się na tle ważnych wydarzeń historycznych od czasów wojny, poprzez „polskie miesiące”: październik 1953, marzec 1968 czy grudzień 1981, po współczesność, toteż bohaterkę poznajemy – fragmentarycznie – w rozmaitych etapach jej życia, od dzieciństwa, przez czasy licealne, studenckie aż po okres, kiedy przypadnie jej rola matki, a potem babki.

Tabakowska tym tomem debiutuje jako beletrystka opowieścią o sobie samej i zanurzeniu w historii, która mimo prób racjonalizacji wydaje się jej coraz mniej zrozumiała – powieść jest w pewnym sensie wyznaniem bezradności jednostki w zderzeniu z rzeczywistością.

W materiale literackim tej autobiograficznej opowieści Ziuta Zającówna dostrzegła potencjał teatralny, możliwość czułego pochylenia się nad fenomenem trwania, życia bez wielkich zdarzeń, ułożonego, ale pełnego niespodzianek, codziennych trosk i pułapek historii..

Właściwie nic nadzwyczajnego tu się nie dzieje, nie ma żadnej spektakularnej intrygi, ekscytującej akcji, ani nawet linearnie rozwijającej się opowieści osnutej wokół jednego wątku. To raczej próba zszycia całości ze strzępków wspomnień, patchwork nazywany przez autorkę z językoznawczą ironią „patonarzutą”. W monodramie Ziuty Zającówny uwaga skupia się na subtelnych detalach, na przeżywaniu codzienności. I co więcej, na samoobserwacji bohaterki, która niejako z zewnętrznego punktu widzenia przygląda się swoim codziennym, potocznym doświadczeniom. Zapewne dlatego tekst nosi tytuł „ONA”. Bo to ONA jest bohaterką, a autorka jej obserwatorką, relacjonująca swoje spostrzeżenia za pośrednictwem obserwatorki swojego drugiego JA, trzeciego oka.

Taka konwencja to w gruncie rzeczy nieskomplikowana konstrukcja narracyjna, ale wymagająca skupienia i uważności, aby niczego nie zaciemnić, ani też niczego nie podkolorować. Autorka-obserwatorka chwyta dzień, notuje skrupulatnie, co przynosi nurt toczącego się życia. Obserwacje ubarwiają wmontowane w krwiobieg opowieści dowcipne migawki – sceny z udziałem Partnera (Zbigniew Samogranicki), który wysłuchuje pytań bohaterki, radzi, wnosi swoją uwagę do tego, o czym mowa. Migawki te cechuje subtelny humor, który dodatkowo wzmacnia charakterystyczny dla tej opowieści dystans bohaterki do samej siebie.

Ziuta Zającówną jest wytrawną artystką o bogatym doświadczeniu w teatrze jednego aktora, toteż jej wnikliwe smakowanie tekstu, docieranie do sensu słów i sytuacji ma swoją barwę i smak. Niełatwo jest zbudować przedstawienie o tak czystej strukturze i poetyckiej aurze (nie na darmo autorka uprawia poezję haiku), która okala zwyczajne życie, jeśli tylko spojrzeć na nie z pewnego kąta widzenia i próbować zobaczyć, ile w sobie kryje zagadek i radości. Zającówna to potrafi.

Tomasz Milkowski

ONA Elżbiety Tabakowskiej, scenariusz, reżyseria i wykonanie: Ziuta Zającówna, multimedia: Magdalena Kuśmierczyk, udział w nagraniu filmowym: Zbigniew Samogranicki, premiera w marcu 2026 roku w Krakowskim Forum Kultury (sala przy ul. Mikołajskiej).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.