Nie lada niespodziankę sprawił Duży Pałac powołując Radę Nowych Mediów przy prezydencie. Na pozór inicjatywa godna wsparcia, bo im więcej okazji do rozmowy o nowym kształcie mediów, zwłaszcza niepublicznych, tym lepiej. Im więcej okazji do wskazywania na zagrożenia i przypominania o roli, jaką mają do spełnienia, tym lepiej. Zwłaszcza tych nowych, nieopierzonych, jeszcze nie do końca oswojonych.
Cóż jednak z tego, skoro w gronie powołanych zaleźli się przedstawiciele światopoglądowych ultrasów, którzy reprezentują nie tyle interes nowych polskich mediów, a w szczególności ich publiczności, ile, kto wie, zgoła innych zleceniodawców. Jeśli to oni wytyczać będą ścieżki nowemu, zawiodą nas na stare manowce.
Tomasz Miłkowski
