Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

„Inne rozkosze” w reż. Jacka Głomba w Teatrze Narodowym

Paweł Kohoutek jest typowym współczesnym mężczyzną z jego lękami i pragnieniami. Bardzo zagubionym. Wszyscy o nim wszystko wiedzą, natomiast on sam o sobie nic nie wie – mówi PAP Jacek Głomb, reżyser „Innych rozkoszy” wg prozy Jerzego Pilcha. Premiera przedstawienia w Teatrze Narodowym na scenia przy Wierzbowej 7 grudnia 2024.

Jacek Głomb, dyrektor Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy, po raz pierwszy reżyseruje w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pytany, co go urzekło w prozie Jerzego Pilcha, Jacek Głomb powiedział: „dialogi, przede wszystkim dialogi”. „Aktor zawsze na pierwszej próbie patrzy, ile ma dialogów do wypowiedzenia. A te dialogi są niesamowita siła prozy Pilcha. Uważam, że one są po prostu świetne i dlatego warto ten świat pokazywać na scenie” – wyjaśnił.

Akcja spektaklu rozgrywa się w Wiśle, z której Jerzy Pilch nigdy nie wyjechał, chociaż mieszkał w Warszawie, mieszkał w Krakowie. Moim zdaniem, jednak nigdy nie wyjechał z Wisły” – mówił reżyser. „Głównym bohaterem jest alter ego Pilcha, czyli doktor weterynarii Paweł Kohoutek. Z Krakowa przyjeżdża do niego Aktualna Kobieta, której zapomniał powiedzieć, że mieszka w domu z żoną, z babcią, mamą, tatą, z innymi rezydentami. Na tym budujemy qui pro quo, swoisty paradoks” – tłumaczył twórca przedstawienia.

„Paweł Kohoutek jest typowym współczesnym mężczyzną z jego lękami i pragnieniami. Bardzo zagubionym. Wszyscy o nim wszystko wiedzą, natomiast on sam o sobie nic nie wie” – powiedział PAP Jacek Głomb. „W finale Paweł Kohoutek nie odnajduje siebie. Myślę, że spektakl kończy się zaskakująco. Trochę inaczej niż w książce Pilcha” – dodał.

Pytany, czy to będzie spektakl „do śmiechu, czy do płaczu”, reżyser powiedział: „i do śmiechu, i do płaczu”. „To znaczy, że to będzie legnicki spektakl z ducha, czyli taki, jak inne przedstawienia w Legnicy. Powtórzę: i do śmiechu, i do płaczu” – zaznaczył twórca.

„Tu są świetni aktorzy” – ocenił zespół aktorski Teatru Narodowego Jacek Głomb. „Na użytek tego spektaklu obejrzałem dziesięć przedstawień w Teatrze Narodowym i uważam, że to jest strasznie dobry teatr. Porządnie zarządzany, porządnie zaświecony, porządnie nagłośniony. Porządny teatr – i to jest ogromny komplement w moich ustach” – podkreślił reżyser.

Oskar Hamerski, który gra w przedstawieniu głównego bohatera, zaznaczył, że „Paweł Kohoutek jest weterynarzem z małej miejscowości na Śląsku Cieszyńskim, który próbuje poukładać swoje życie emocjonalne i erotyczne”. „Podejmuje przy tym wiele prób. wiele z nich jest tragicznie śmiesznych i nieudolnych, ale robi, co może. Zadaje sobie pytania na swój temat i nie potrafi znaleźć żadnych odpowiedzi” – powiedział PAP aktor.

„Dookoła wszyscy o nim wiedzą wszystko. A to dlatego, że on działa wedle schematów, którymi został naznaczony czy to przez rodzinę, w której się wychował, czy przez religię. Próbuje żyć zgodnie z pewnymi wzorcami, ale jednocześnie próbuje te schematy łamać się z nich wyzwolić, szukając ucieczki w romansach i przygodach miłosnych” – mówił. „Niestety, w pewnej chwili przychodzi moment krytyczny, bo przyjeżdża do jego domu rodzinnego aktualna kochanka i musi sobie z tym poradzić. A to jest koszmar” – wyjaśnił Hamerski.

Realistyczna scenografia „Innych rozkoszy” ukazuje wnętrze wielkiego domu na prowincji, w którego centrum stoi duży stół.

„Komiczne, liryczne i dramatyczne perturbacje opowiedziane w mistrzowskiej frazie Jerzego Pilcha. Nasze demony, tęsknoty, życiowe apetyty, nieugaszone pożądania, ekscesy i ekstrawagancje – wraz z głównym bohaterem „Innych rozkoszy” podążamy przez świat trochę lepszy i trochę gorszy, zwykły i wyjątkowy zarazem, na pewno niedoskonały, gdzie ból istnienia można utopić w alkoholu, przeczekać, na pewno przedyskutować” – napisano w zapowiedzi przedstawienia.

Jak wyjaśniono, „rzecz rozgrywa się na ziemi cieszyńskiej – w centrum świata – w modelowej Pilchowskiej wspólnocie ewangelików augsburskich z ich przepisem na życie, porządkiem, nieludzką pracą, którą trzeba wykonywać z nadludzkim wysiłkiem, wszystkimi rodzinnymi rytuałami, Weltschmerzem topionym w alkoholu, teologicznym rozedrganiem i metafizycznym oddechem”. „I w tym miejscu trzeba odnaleźć swoją niepodległość, ale jednocześnie uważać, żeby wolność nie zalała nas przypadkiem jak ta jasna krew” – czytamy w zapowiedzi.

„A wszystko zaczyna się, kiedy do Pawła Kohoutka, jednego ze wspólnoty ewangelików augsburskich, przyjeżdża jego Aktualna Kobieta – wtedy rzeczywistość bohatera zaczyna drżeć w posadach” – napisano. „Ewangelik zwykle kojarzy się nam z postaciami z twórczości Bergmana – jest suchy, kościsty, surowy. Wiślaccy ewangelicy są specyficzni, ponieważ oni… piją. Na potęgę. Są witalni, energiczni, dynamiczni i alkoholiczni właśnie. Więc to jest troszkę tak, że ta wspólnota jest inna niż typowo ewangelicka, natomiast oczywiście: wszystko musi być utrzymane w pewnym porządku, zasłony muszą być zasłonięte, a „nadludzka praca w nieludzkich warunkach”, jak pisze Pilch, wykonana. Życie luterskiej wspólnoty odbywa się według zadanego przepisu, natomiast Kohoutek maksymalnie ten przepis chce łamać” – powiedział Jecek Głomb, cytowany na stronie Teatru Narodowego. „Ten tekst jest niepoprawny politycznie, nie ma w nim żadnej poprawności, jest za to prowokacja z przytupem” – podkreślił reżyser.

Autorem adaptacji scenicznej jest Robert Urbański. Reżyseria – Jacek Głomb. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Małgorzata Bulanda. Muzyka – Bartosz Straburzyński. Ruch sceniczny opracował Witold Jurewicz. Za reżyserię światła odpowiadają Jacek Głomb i Małgorzata Bulanda. Realizatorzy światła – Łukasz Obuch-Woszczatyński i Tomasz Księżak. Realizatorzy dźwięku – Marcin Kotwa i Maciej Rybicki. Realizatorzy wideo – Mariusz Chałubek i Paweł Woźniak.

Występują: Oskar Hamerski (Paweł Kohoutek, weterynarz), Justyna Kowalska (Aktualna Kobieta Kohoutka), Monika Dryl (Żona Kohoutka; Chór Kobiet), Beata Fudalej (Matka Kohoutka; Chór Kobiet), Mirosław Konarowski (Ojciec Kohoutka), Anna Chodakowska (Oma, babka Kohoutka; Chór Kobiet), Anna Gryszkówna (Pani Wandzia, rezydentka w domu Kohoutków; Chór Kobiet), gościnnie Laura Pajor (Elżunia, córka Pani Wandzi; Chór Kobiet), Jacek Mikołajczak (Pastor), Anna Ułas (Pastorowa; Chór Kobiet) i Mariusz Benoit (Doktor Oyermah).

Premiera – 7 grudnia o godz. 19 na Scenie przy Wierzbowej im. Jerzego Grzegorzewskiego Teatru Narodowego w Warszawie. Kolejne przedstawienia – 8 oraz 10-12 grudnia.

Źródło:

PAP

Autor:

Grzegorz Janikowski

[fot. proj. Elipsy; Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego]

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.