Tomasz Miłkowskiego notatki z teatralnego roku:
To nie jest ranking, ale noty o spektaklach minionego roku, które wywarły na mnie największe wrażenie. Prawdopodobnie ranking powinny otwierać Dziady Mai Kleczewskiej z Teatru Słowackiego, ale tego spektaklu jeszcze nie widziałem.
A to żelazna reguła – opisuję to, co oglądałem. Na szczęście teatr mimo pandemii ma wciąż do zaoferowania sporo odkryć, także świadczących o potrzebie wspólnych projektów, jak Śnieg, który moje zapiski otwiera. To znak czasu – spektakl podpisany przez kilka teatrów. I rzucająca się oczy wierność tradycji: na afiszach królował Czechow(1860-1904), prozaik i dramaturg rosyjski. Pochodził z ubog... More.
Śnieg wg Orhana Pamuka (reż. Bartosz Szydłowski, produkcja Teatr Łaźnia Nowa, koproducenci: Gdański Teatr Szekspirowski, STUDIO teatrgaleria, Teatr Śląski, 3 września 2021); śnieg to poetycki skrót odmalowanego świata: niewinna szata przemocy. Udało się zachować w spektaklu hipnotyczny klimat powieści o misji poety Ka (Szymon Czacki), który poszukuje odpowiedzi na pytanie, dokąd zmierza świat i czy miłość może go ocalić. Na drodze stają mu liczni przeciwnicy, próbujący przeciągnąć go na swoją stronę, zmanipulować i wykorzystać w toczącej się walce o władzę.
KRUK Z TOWER Andrieja Iwanowa (reż. Aldona Figura, Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, 19 lutego 2021); rzecz o pladze samotności, niszczącej ludzi silniej niż pandemia. Matkę (Katarzyna Herman) i Syna (Konrad Szymański) dzieli przepaść osamotnienia. Po śmierci ojca Kostia całą nienawiść i ból przenosi na matkę, a matka swoją tęsknotę wyraża wybujałą nadopiekuńczością. Nie potrafią już rozmawiać. Matka znajduje na to sposób – nawiązuje z synem znajomość przez internet pod przybranym nickiem Toffi. Tak rozwija się wirtualna więź między nią i Krukiem z Tower, bo taki mroczny nick obiera Kostia. Ale nie zmienia to ich relacji w prawdziwym życiu.
ALEJA ZASŁUŻONYCH Jarosława Mikołajewskiego (reż. Krystyna Janda, Teatr Polonia, 26 lutego 2021); Poetką (Krystyna Janda) podczas wspólnego posiłku z Mężem (Olgierd Łukaszewicz) miotają fale wściekłości – ma swoje powody: najbliżsi, nawet ukochany mąż, człowiek konkretu, bo księgowy, nie doceniają jej wysiłku twórczego i wciąż pytają o wymierne korzyści materialne, jakie przynosi pisanie. A te są niewielkie. Lży więc świat, miota przekleństwa, łącząc się w swojej słownej agresji z protestami strajku kobiet. Ten pozornie plugawy język przynosi oczyszczenie.
TRZY SIOSTRY Antona Czechowa(1860-1904), prozaik i dramaturg rosyjski. Pochodził z ubog... More (reż. Jan Englert, Teatr Narodowy, 27 lutego 2021); spektakl przesycony rozgoryczeniem, które usiłuje rozproszyć tęsknota za świetlaną przyszłością. W roztaczaniu jej wizji celuje pułkownik Wierszynin Jana Frycza, grany bez mała z farsowym polotem. Wybranek Maszy jest kochankiem w drugim gatunku, który swoje zużycie maskuje, plotąc o czasach, które nadejdą. Nikt w to nie wierzy, nawet on. Na początku siostry żywią jeszcze nadzieję (może wyjadą do Moskwy?), zwłaszcza najmłodsza Irina (Michalina Łabacz), która rwie się do życia i miłości, choć i Masza (Wiktoria Gorodeckaja) ma nadzieję na odwet za zmarnowane lata u boku nudnego męża, a nawet rozsądna Olga (Dominika Kluźniak) liczy, że jej życie może być udane. Srodze się jednak zawiodą, choć Czechow każe im trwać, bo kto wie, co los przyniesie.
SERCE, scenariusz Wiktor Bagiński, Martyna Wawrzyniak (reż. Wiktor Bagiński, TR Warszawa, 5 marca 2021); czarnoskóry polski aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... More i reżyser, Wiktor Bagiński zmaga się z własnymi korzeniami. Nigdy nie poznał swego ojca Nigeryjczyka i po latach próbuje dociec, skąd się wywodzi. W tej wciąż odkładanej podróży do Afryki jako lustro posłuży mu Jądro ciemności Josepha Conrada. Bagiński nie stroni od komizmu – scena w gabinecie terapeutycznym, będąca spotkaniem po dziesięciu latach z dawną ukochaną, daje takie możliwości, z których brawurowo korzysta występujący w roli czarnoskórego bohatera Dobromir Dymecki.
ODYSEJA. Historia dla Hollywoodu wg Hanny Krall i in. (reż. Krzysztof Warlikowski,Nowy Teatr, 4 czerwca 2021); aktorsko przedstawienie wyśmienite, o wielotorowej narracji. W pamięci pozostanie wiele kreacji: Andrzeja Chyry w roli Heideggera (wstrząsający monolog zaczerpnięty z Ryszarda III), Ewy Dałkowskiej i Mai Ostaszewskiej jako Izoldy starszej i młodszej – każdy z aktorów Nowego Teatru miał tu okazję pokazania niezwykłych możliwości – wśród nich Mariusz Bonaszewski jako mąż Izoldy, zagubiony w świecie ocalonych, wciąż prześladowany przez przeszłość, nieobecny w czasie teraźniejszym. W pamięci pozostaną też słowa Hanny Krall, komentującej tragedię Holocaustu: „im więcej rozpaczy tym mniej trzeba słów”.
ŚMIERĆ IWANA ILJICZA Lwa Tołstoja (reż. Franciszek Szumiński, Teatr Wybrzeże, WST, premiera 6 czerwca 2021); Krzysztof Matuszewski stworzył wycieniowany portret bohatera zmagającego się ze swym zaskakującym go odchodzeniem. Niebywała łagodność sąsiaduje w jego interpretacji z gwałtowną irytacją, emocje falują, jego aktywność zamiera, aby po chwili wybuchnąć. Najpiękniejsze jest ostatnie zdanie: „I umarł” wypowiedziane przez aktora jakby od niechcenia. Zawiera się w nim dramat unicestwienia, nieważności poszczególnego istnienia w obliczu śmierci.
MINETTI. PORTRET ARTYSTY Z CZASÓW STAROŚCI Thomasa Bernharda (reż. Andrzej Domalik, Teatr Polonia, 7 czerwca 2021);rzadki dowód dobrych uczuć Thomasa Bernharda do teatru i aktorów. Przede wszystkim do aktorów, a w tym przypadku do Bernharda Minettiego, legendy niemieckiej sceny, którego imieniem nazwał bohatera i jedną ze swych najlepszych sztuk. W roli Minettiego króluje Jan Peszek, wyjątkowo powściągliwy, ale przecież na swój sposób szalony i niedościgły w chwytaniu i trzymaniu widzów na uwięzi.
MATKA Stanisława Ignacego Witkiewicza (reż. Radek Stępień, Teatr Nowy w Poznaniu, premiera WST 13 czerwca 2021); pastisz mieszczańskiego dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More obyczajowego, który ilustruje toksyczne stosunki nadopiekuńczej matki i syna o wybujałych ambicjach. Kto w tej parze jest ofiarą, a kto wampirem, do końca nie wiadomo, choć to Matka oskarża syna, synową i kogo się da o żerowanie na jej ciężkiej pracy. Antonina Choroszy pilnuje swoich prerogatyw matki jak lwica, pogrążając się przy tym w przepastnym alkoholizmie. Utalentowany acz nieprzekonujący ideolog Leon (Mariusz Zaniewski) kończy jako alfons i szpieg.
JĄDRO CIEMNOŚCI wg Josepha Conrada (reż. Paweł Łysak, Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera, 18 czerwca 2021); za pośrednictwem odpowiednio komponowanego dźwięku z uwzględnieniem efektu przestrzennego a przekazywanego przez słuchawki widzowie-słuchacze podążają śladami Marlowa z biegiem rzeki Kongo do siedziby tajemniczego Kurtza. Krytyczna opowieść sceniczna o próbie ujarzmienia przyrody i mieszkańców Afryki (traktowanych jako przedmioty) z perspektywy epilogu jest tylko świadectwem złudzeń białego człowieka, który wciąż i wciąż zmaga się z naturą, znajdując pozorne rozwiązania, częściej siejące zniszczenie niż nadzieję na lepszą przyszłość.
3SIOSTRY wg Antona Czechowa (reż. Luk Perceval, koprodukcja TR Warszawa, Narodowy Stary Teatr, premiera warszawska 22 czerwca); odczytanie dramatu przez filtr teatru Tadeusza Kantora, Samuela Becketta i wyobraźni Percevala. To Czechow skondensowany, esencja jego dramaturgii, odsłaniająca daremność walki człowieka z czasem. W starzejącym się, stygnącym emocjonalnie świecie zwycięska będzie tylko Natasza, żona Andrzeja Prozorowa, pewną ręką wprowadzająca swoje porządki (Oksana Czerkaszyna na zmianę z Martą Ojrzyńską). W ten sposób Perceval wprowadza do Czechowa aktualny wątek nowej emigracji.
CIRCUS KAFKA wg książki Remigiusza Grzeli (reż. Michał Walczak, Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich, Scena Letnia, 24 czerwca 2021); magiczny spektakl, pełen piosenek, tańców, nostalgii, w którym czereda odmieńców i dziwadeł skorzystała z talentu reżysera, wzbogaconego o doświadczenia nabyte w kabarecie „Pożar w burdelu”. Toteż na Senatorskiej pojawił się Kafka (Joanna Przybyłowska) trochę przypominający Chaplina. Jak to on, bo depresyjny, ale zarazem jak nie on, bo szczęśliwy i zakochany.
KLUB wg Klubben Matildy Voss Gustavsson (reż. Weronika Szczawińska, Teatr Collegium Nobilium, TR Warszawa, 3 września); absolwentki Akademii Teatralnej sięgnęły po książkę Gustavsson o przemocy wobec kobiet, molestowaniu i gwałtach w ekdluzywnym centrum kultury. Dołączyły w ten sposób do ruchu #metoo – powstał pierwszy w Polsce spektakl z nim związany, w którym aktorki i pozostałe twórczynie uczestniczyły na równych prawach.
MADAGASKAR Magdaleny Drab, (reż. Gosia Dębska, Teatr Żydowski, Teatr Papahema, 4 listopada 2021); uwięzieni na metafizycznej wyspie, legendarni bohaterowie (Helena Rubinstein, Helena Deutsch, Samuel Goldwyn, Stanisław Lem, Julian Tuwim, Ludwik Zamenhof) usiłują wyrwać się z tego zaklętego miejsca, gdzie poddawani są nieustannemu nadzorowi i tresurze pod okiem pramatki (Gołda Tencer), doglądającej ich z ekranu monitora. Poruszający spektakl o tożsamości, relacjach polsko-żydowskich i poszukiwaniu miejsca w świecie, który powinien się zmienić.
PUŁAPKA Tadeusza Różewicza (reż. Wojciech Urbański, Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, 12 listopada 2021); bodaj pierwsza realizacja tego dramatu, w której naprawdę głównym bohaterem jest Franz Kafka, zagrany z powściąganą pasją przez Michała Klawitera, i kluczowy w tym spektaklu temat: fizjologiczna potrzeba pisania. Dlatego Franz nie może egzystować w mieszczańskim świecie. Jego konflikt z otoczeniem jest nieuchronny. Usuwa z drogi wszystko, co jego misji zawadza: miłość, przyjaźń, rodzinę.
WIŚNIOWY SAD Antoniego Czechowa (reż. Krystyna Janda, Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana, 19 listopada); tu nie ma gwiazd poza Raniewską, która niczym caryca dominuje na scenie. Mistrzowską rolą Grażyna Barszczewska tworzy sieć powiązań ze wszystkimi postaciami. Jej reakcje wydobywają pustkę dogorywającej klasy próżniaczej. Dość że z ukosa spojrzy na Łopachina i już wiadomo, że on w salonie nigdy nie będzie u siebie.
MŁODZIK Fiodora Dostojewskiego (reż. Igor Gorzkowski, Teatr Ochoty, 20 listopada); narastający konflikt między tytułowym bohaterem i światem zamyka gorycz rysującej się przed Arkadijem dorosłości. Górę biorą niedobre instynkty, zło, wzgarda okazywana innym. Brawurowo zdany egzamin przez młodych aktorów, partnerujących Januszowi R. Nowickiemu w kunsztownie zarysowanej roli księcia Sokolskiego
WIECZÓR TRZECH KRÓLI albo CO CHCECIE Williama Szekspira (reż. Piotr Cieplak, Teatr Narodowy, 4 grudnia 2021); żywiołowy spektakl przepełniony muzyką (Jana Duszyńskiego), z galerią wyśmienitych kreacji z Wiktorią Gorodecką jako Oliwią, budzi beztroski śmiech, radość i poczucie przebywania w oazie, do której nie dociera hejt ani szczęk mieczy wojowników spod różnych znaków.
REWIZOR Mikołaja Gogola(reż. Jurij Murawicki, Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, 10 grudnia); lekkoduch Chlestiakow, trafiający do krainy potworów, ku własnemu zaskoczeniu poskramia ich i obłupia. Obok Horodniczego (Henryk Niebudek), lepkiego pochlebcy i satrapy, króluje w spektaklu Małgorzata Rożniatowska jako jego żona, prowincjonalna dama z pretensjami, stopiona z rytmem przedstawienia, któremu dodaje niepohamowanej energii.
Tomasz Miłkowski
[Tekst opublikowany w tygodniku „Przegląd”, 7 lutego 2022]
