Przejdź do treści
tinder polska

NIEPAMIĘĆ

Sztuka Marka Modzelewskiego, którego obecność na polskich scenach staje się coraz bardziej widoczna (i to dobrze), należy do nurtu tekstów podających w wątpliwość świadectwa przeszłości. Jedne/ni widzą fakty inaczej niż inne/inni. Pierwszy wypróbował to bodaj Harold Pinter w „Dawnych czasach” (polska prapremiera, 1972). Szczególnie to dotkliwe, kiedy dotyczy stref intymnych, przemocy, mobbingu, molestowania.

Piotr Ratajczak poprowadził aktorów przez tę ścieżkę pełną wątpliwości z wyczuciem, choć nie wszystkie zastosowane środki się tłumaczą: biel kostiumów rozumiem – reżyser wszystkim na kredyt przyznał szaty niewinności, ale dlaczego bohaterowie spełniający toasty rzucają kieliszkami (na szczęście plastik wyklucza stłuczki), a panie wciąż zdejmują buty i gmerają sobie w stopach, tego nie wiadomo. To jednak, na szczęście, nie psuje interpretacji całej obsadzie, w której wszyscy sprawdzają się bez zarzutu, a w szczególności Rafał Królikowski jako podejrzewany o gwałt na żonie wzięty aktor filmowy. Rzecz do oglądania i dająca do myślenia,

NIEPAMIĘĆ Marka Modzelewskiego, reż. Piotr Ratajczak, scenografia i reżyseria świateł Marcin Chlanda, kostiumy Monika Ulańska/Grupa Mixer, choreografia i ruch sceniczny Arkadiusz Buszko, koprodukcja Garnizon Sztuki i Teatr Jaracza w Łodzi, premiera 11 listopada 2021.

Leave a Reply