RAJ. POTOP

Wprawdzie dwie pozostałe po zagładzie świata post-mojry nie turlają się po scenie w swoich kapsułach klimatycznych (jak chciał autor) i siedzą w Malarni Studia blisko obok siebie jak przygwożdżone do szklanych kul z roślinami doniczkowymi, ale Grzegorz Jaremko znalazł przekonujący sposób na wystawienie poematu-dramatu Thomasa KöckaRaj. Potop”.

To pierwsza część jego fascynującej „Trylogii klimatycznej”, w której chodzi o „niewidzialną rękę rynku/ pojedynkującą się z niewidzialną ręką autora”. Innymi słowy Köck zapowiada ostateczną klęskę liberalnej polityki i nie znającego hamulców kapitału, sugerując reżyserom, aby jego sztuka była tańczona. I tak jest w dużym stopniu, choć bywa i śpiewana (lub melorecytowana) i pokazywana na tle baśniowych obrazów brazylijskiej dżungli rzucanych na przewiewną kurtynę-ekran. Dekoracje tu niewiele, ale za to wymownie symbolizują upadek warsztatu samochodowego, niedoszły gmach opery w dżungli, parkiet do ćwiczeń baletowych i dom przeciętnej rodziny. Bohaterowie maja (do czasu) dolepione nosy jak w cyrku – słowem trwa zabawa niczym na „Titanicu”, a świat nieuchronne pogrąża się w nicości. Aktorzy świetnie wpisują się w klimat tej złowieszczo-szyderczej opowieści, z czarnym humorem opowiadającej o brutalnej eksploatacji Ziemi i wszystkich słabszych. Jest kolorowo, wesoło jak na szykowny pogrzeb przystało.

RAJ. POTOP Thomasa Köcka, tłum. Jacek Kaduczak, reż. Grzegorz Jaremko, scenografia i kostiumy Natalia Mleczak, muz. Bartosz Dziadosz, światło i wideo Marek Kozakiewicz, choreografia Agnieszka Kryst; obsada; Marci Pempuś, Natalia Rybicka, Paweł Smagała, Mateusz Smoliński, Ewelina Żak, Marta Zięba, Agnieszka Kryst, teatrgaleria Studio, premiera 29 maja 2021.

Leave a Reply