BABA-DZIWO

Nie wiadomo do końca, w jakiej sprawie sztuka została napisana – jako argument w walce feministek o prawa kobiet czy przeciw nim? Premiera w Polskim nie rozwiała tych wątpliwości – ani reżyserka, ani aktorki (bo to sztuka napisana przede wszystkim dla kobiet) nie potrafiły przekonać, że mamy do czynienia z czymś więcej niż pokazem bezradności wobec niebezpieczeństw czyhających na demokrację. Role budowane na jednym pomyśle (najczęściej słabym) dały w rezultacie przedstawienie mdłe, a wątłe aluzje do współczesności nie były w stanie wywołać żywej reakcji widzów. Mimo mocnego finału, który zawdzięcza pomysły Dürrenmattowi („Wizyta starszej pani”) i Ionesco („Krzesła”), spektakl pozostał martwy. To było trzecie podejście do premiery, bo pandemia dwukrotnie to uniemożliwiła (wyjąwszy premierę on line). Tak bywa z przedstawieniami „przenoszonymi”. Tracą energię, zanim udało się ją rozniecić.

BABA-DZIWO Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, reż. Ewa Domańska, scenografia Jolanta Gałązka, kostiumy Grażyna Piworowicz, światło Jarosław Wardaszka, Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana, premiera 29 maja 2021

Leave a Reply