Czy dziewczęta mówią wierszęta?

Barbara Hirsz pisze o spektaklu „Kobiety objaśniają mi świat” w reżyserii Iwony Kempy, w Teatrze Nowym Proxima

Absolutnie nie! One mówią o porodzie, o nie zawsze łatwym przeżywaniu macierzyństwa, o molestowaniu seksualnym. O akceptacji własnego ciała. Mają cięty język. Są bez pruderii. Fantastyczne!

Po spektaklu Teatru Nowego Proxima będzie się sporo mówić o feminizmie, o mocnym głosie kobiet, o przekraczaniu tabu. Ale trzeba podkreślić, że reżyserka Iwona Kempa, którą interesuje kobieca narracja, i manifestacyjnie każdy element widowiska realizują tylko kobiety, wprowadza nas w szerszy kontekst, jakim jest obrona ludzkiego życia. Także i wtedy, gdy ujawniane problemy są nam obce, a nawet budzą sprzeciw.

Wybitnym głosem jest wykreowana przez Joannę Zemanek instalacja, w obszarze której działają aktorki, jednocześnie tworzące zespół muzyczny z gitarzystką i perkusistką. Oglądamy rusztowanie zwieńczone artefaktem: jest to blejtram, na płótnie osadzona srebrna sukienka. Taka, w jaką „ubiera się” Matkę Boską z dzieciątkiem. Joanna Zemanek tworząc symboliczne okno, bramę do świata wyobraźni, chce, by każda/każdy sam wypełnił treść obrazu.

Srebrna sukienka znana z obrazów świętych łączy się w tej instalacji z sukniami ślubnymi wiszącymi niczym wota. Artystka dostrzegła w sukni ślubnej potencjał umożliwiający Jej snucie intymnej wypowiedzi na temat kobiecości. Tak było w cyklu Wedding dress. I w spektaklu Miłość od ostatniego wejrzenia, kiedy to ubrała aktorki w suknie ślubne podarowane przez rozwodniczki. Wówczas mówiła: suknie ślubne są totemem tego, że małżeństwo będzie udane.

W spektaklu Iwony Kempy ten plastyczny kontekst stwarza pole polemicznych napięć i odniesień. Zderzają się religia, mit, prawdziwie ludzkie, żart, powaga. Idealizm z autentycznym życiem. Każdy kobiecy los zostaje „przymierzony” do tej „świętej” sukienki. Wszystko, o czym aktorki opowiadają i śpiewają. Wypowiadają się tu prostytutki. Matki, dla których doświadczenie rodzicielstwa jest czymś okropnym. Buntowniczki krzyczące Trzeba to wszystko rozpier…! Kobiety wyklęte, jak Teresa Orlowsky, bogini pornografii, której seks dał władzę nad mężczyznami a umiejętność manipulowania ludźmi pieniądze. Referowana jest historia więzionej przez księdza nastolatki z Poznania.

Ten cały babski underground śpiewający Revolution nie da się już zepchnąć na margines kultury. Nie ulegną wobec męskiego dyskursu. Informują o tym dobitnie w tytule widowiska. Pre–tekstem był tytuł znanej książki Mężczyźni objaśniają mi świat. Iwona Kempa unicestwiła mężczyzn w cytowanym zdaniu. Ufam, że na co dzień nie jest tak radykalna.

Reżyserka dokonując znaczącej zamiany sprawia, że to kobiety objaśniają nam świat. Chce, by tekst, który mogą przekazać tylko one, dobitnie wybrzmiał ze sceny. Wsłuchuje się w to, co mówią o świecie, o Polsce i o sobie. Jak zżywają się z własnym ciałem, jak doświadczają biologii. Rozumie ich gniew, niedopasowanie do stereotypów kulturowych. Wskazuje na tajemnicę kobiecości zamkniętą w odwiecznych symbolach.

W tym sensie jest to spektakl o współczesności, o wolności, o przełamywaniu barier. Ale także o losie, o przeznaczeniu, a w pewnym sensie i o Bogu. Czy model Świętej Rodziny to nasz raj utracony pośród realnych problemów dzisiejszego świata?

 

Barbara Hirsz

Kobiety objaśniają mi świat, reżyseria Iwona Kempa, Teatr Nowy Proxima w Krakowie, premiera 26 stycznia 2019.

Leave a Reply