40 WST: TRANSFUGIUM, reż. Krzysztof Rekowski, transmisja 7.12.2020

Akcja toczy się w tajemniczej klinice, gdzie przeprowadza się proces przejścia ze stanu człowieka do innej formy bytu (na przykład wilka). Dziwne miejsce, budzące raczej lęk niż sympatię, mino że dba tu się o wygody gościa. Scena jednak wyobraża wnętrze doskonale anonimowe, do którego za pośrednictwem ekranów zagląda natura. To tutaj właśnie przybywa siostra Renaty (Izabela Wierzbicka), aby uczestniczyć w ceremonii przejścia i odebrać ostatnie dokumenty.

Sytuacja jednak nie jest obojętna. Bohaterka opowiadania Olgi Tokarczuk Trasfugium wciąż zastanawia się, dlaczego jej starsza siostra Renata (Agnieszka Dzięcielska) zapragnęła porzucić ciało człowieka i poddać się procedurze przeistoczenia? Odpowiedzi szuka w przeszłości, wertuje wspomnienia, ale wciąż nie wie, dlaczego Renata tak właśnie wybrała.

Ten futurystyczny żart ekologiczny pisarki stawia na tyle niepokojące pytanie, że znalazł rozwinięcie w scenariuszu Krzysztofa Rekowskiego. Czerpiąc inspiracje i całe fragmenty tekstu z opowiadania, reżyser skupił uwagę na tym właśnie wątku. Też próbuje dociec, co spowodowało, że Renata będąc świadoma nieodwracalności tego czynu, porzuca egzystencję człowieka. To oczywiście s-f, ale jednocześnie okazja, aby zapytać, na czym polega zwątpienie, jakie zaczął budzić człowiek jako domniemany pan stworzenia.

Sprawy te roztrząsają rodzice, dzieci i siostra odchodzącej w świat natury Renaty podczas rytualnej ostatniej wieczerzy, ale już bez jej udziału. Wszystko się już dokonało, najbliższym pozostały kolorowe ciasteczka i wspomnienia. Rodzice i syn mają jej za złe, że zdecydowała się na transfugację (ojciec powtarza; „Ona umarła”), próbuje jej motywy zrozumieć siostra i córka. Czasem do rozmowy wkradają się tony emocjonalne, niekiedy nazbyt wzniosłe, zwłaszcza kiedy do głosu dochodzi mistrz ceremonii, niejaki doktor Choi (Wojciech Masacz), perorujący z wyższością tego, który wszystko wie. A na koniec i tak głos należy do wilków, dzielących się swoimi uwagami o świecie, który tworzy (albo raczej pustoszy) człowiek.

Żarty żartami, ale w wycieczkach w nieznane obszary fantazji naukowej, możemy czuć się w miarę bezpiecznie zdystansowani, choć kryje się za nimi pewien niepokój. Tokarczuk, a podążając za nią Rekowski, odsłaniają kryzys związków emocjonalnych, dojmującą samotność człowieka, zmęczenie cywilizacji, lęk o przyszłość świata, w którym ludzie będą mieli coraz mniej do zrobienia. Aktorzy kaliskiego teatru ten są stan rzeczy wydobywają z budząca lęk prawdą.

Tomasz Miłkowski

Autor: Olga Tokarczuk

Opracowanie sceniczne tekstu, reżyseria: Krzysztof Rekowski

Scenografia: Jan Kozikowski

Muzyka: Sławomir Kupczak

Projekcje video: Emilia Sadowska

Ruch sceniczny: Filip Szatarski

Obsada: Agnieszka Dzięcielska – Renata, Krystyna Horodyńska – Matka Renaty, Aleksandra Pałka – Córka Renaty, Hanna, Izabela Wierzbicka – Siostra Renaty, Maciej Grzybowski – Ojciec Renaty, Wojciech Masacz – Dr Choi, Maciej Zuchowicz – Syn Renaty, Boy

Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu

(zdjęcie ze spektaklu: Jakub Seydak/ materiały organizatora)

Leave a Reply